Bartosz Zmarzlik znowu trzeci. Polak stracił fotel lidera

Jan Broda

Autor:Jan Broda

06 czerwca 2026, 23:51 • 2 min czytania 1

Reklama
Bartosz Zmarzlik znowu trzeci. Polak stracił fotel lidera

Bartosz Zmarzlik po raz czwarty w tym sezonie jechał w finale żużlowego Grand Prix i po raz czwarty nie zdołał wygrać zawodów. Tym razem stanął na najniższym stopniu podium przy okazji sobotnich wyścigów w Manchesterze. Wygrał Brady Kurtz, który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Australijczyk strącił na drugie miejsce dotychczas liderującego Polaka. 

Reklama

Nie ma co ukrywać, że inaczej wyobrażaliśmy sobie Grand Prix Wielkiej Brytanii w wykonaniu naszych reprezentantów. A w szczególności Bartosza Zmarzlika, dla którego National Speedway Stadium w Manchesterze staje się – przynajmniej jak na razie – przeklęte. To właśnie tam Polak 14 czerwca zeszłego roku po raz ostatni triumfował. Na okrągłe, 30. zwycięstwo, musimy jednak jeszcze poczekać.

W piątek Zmarzlik doznał niegroźnego upadku w finale, przez co zakończył zawody na czwartym miejscu. Podium zdominowali za to Australijczycy, którzy po raz pierwszy w historii obsadzili wszystkie trzy pierwsze lokaty. Nasz rodak chciał powetować sobie tę stratę w sobotę. I było naprawdę blisko, by tak się stało.

Bartosz Zmarzlik znowu trzeci. Polak stracił fotel lidera

Zmarzlik w finałowym wyścigu stoczył zaciętą walkę z Kurtzem, Jensenem i Holderem. Polak prowadził nawet po pierwszym okrążeniu, jednak w pewnym momencie spadł na ostatnie miejsce. Sytuacja na torze zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie pierwszy na metę dotarł Kurtz, za nim Jensen, a Zmarzlik zdołał wyprzedzić Holdera i finiszował na trzecim stopniu podium.

Zresztą, opis nie oddaje tego, co działo się w tym wyścigu. Zobaczcie sami:

Reklama

Zmarzlik do Grand Prix Wielkiej Brytanii przystępował jako lider klasyfikacji generalnej, lecz po dwóch dniach zmagań stracił pozycję lidera na rzecz Brady’ego Kurtza, który ma w tej chwili 65 pkt na koncie. Drugi w stawce Polak traci do niego trzy oczka. Szansa na powrót na szczyt już 20 czerwca, kiedy to GP zawita do Wrocławia.

Wyniki Grand Prix Wielkiej Brytanii:

  1. Brady Kurtz (Australia)
  2. Michael Jepsen Jensen (Dania)
  3. Bartosz Zmarzlik (Polska)
  4. Jack Holder (Australia)
  5. Max Fricke (Australia)
  6. Jason Doyle (Australia)
  7. Jan Kvech (Czechy)
  8. Kacper Woryna (Polska)
  9. Robert Lambert (Wielka Brytania)
  10. Kai Huckenbeck (Niemcy)
  11. Leon Madsen (Dania)
  12. Patryk Dudek (Polska)
  13. Anders Thomsen (Dania)
  14. Andrzej Lebiediew (Łotwa)
  15. Tom Brennan (Wielka Brytania)
  16. Nazar Parnicki (Ukraina)
Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama