Lionel Scaloni Messi przygotowuje reprezentację Argentyny do obrony tytułu mistrzów świata. Selekcjoner, czy może raczej pełniący obowiązki selekcjonera Albicelestes wyznał prawdę o zarządzaniu drużyną narodową z Południowej Ameryki. Jak sam przyznał, to nie on, a były piłkarz Barcelony i PSG ma decydujące słowo przy podejmowaniu decyzji.
No dobra, powiedzmy sobie szczerze, każda reprezentacja, która w swoich szeregach ma absolutną gwiazdę ze światowego topu, musi liczyć się z tym, że nie wszyscy piłkarze będą traktowani na jednakowych warunkach. Tak jest w przypadku Portugalii i Cristiano Ronaldo, tak jest również w przypadku Polski i Roberta Lewandowskiego.
Nie inaczej sprawy mają się z Messim, który cieszy się w Argentynie specjalnym statusem ze względu na swoją wielkość. Historia pokazuje, że dla selekcjonerów jednym z najważniejszych wyzwań jest z jednej ułożenie sobie przychylnych relacji z nimi, a z drugiej zachowanie autorytetu wewnątrz reszty zespołu i podkreślenie swojej autonomii.
Lionel Scaloni wybrał jednak inną drogę i z rozbrajającą szczerością przyznał wprost, że de facto swoje selekcjonerskie obowiązki dzieli wspólnie z Messim, który ma decydujące słowo przy podejmowaniu decyzji.
Argentina manager Lionel Scaloni has revealed that Lionel Messi has full control over his retirement timeline 🇦🇷👋
Read more 🔗 https://t.co/skg6MvTNWf pic.twitter.com/VdPmBvbw46
— GOAL (@goal) June 5, 2026
Argentyna nie ma selekcjonera? Scaloni: „To Messi rządzi kadrą”
– Nie podejmuję żadnej decyzji bez konsultacji z Messim – zdradził Scaloni w rozmowie z dziennikiem Ole. I od razu dodał: – Nie ma sensu mówić, że to ja tu rządzę. Zawsze rozmawiamy z Messim o wszystkich decyzjach, które podejmujemy. Pytam go, co o tym sądzi, jak się czuje i staramy się dojść do porozumienia – zapewnił szczerze.
Prawdę mówiąc, trudno się dziwić podejściu Scaloniego, bo wojowanie z postacią formatu Messiego czy też próba ustawienia go w szeregu jest z góry skazana na porażkę, o czym – zachowując odpowiednie proporcje – brutalnie przekonał się chociażby Michał Probierz, który stracił pracę po konflikcie z Robertem Lewandowskim. A poza tym, skoro przynosi to sukcesy, to po co to zmieniać?
Ze Scalonim na ławce i z Messim na boisku Argentyna postara się obronić tytuł mistrzów świata wywalczony przed czterema laty na mundialu w Katarze. Na początek Albicelestes zmierzą się w fazie grupowej z kolejno Algierią, Austrią i Jordanią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix