Aarhus grało z Puchaczem. Yegbe nauczył ich strzelać [WIDEO]

Mikołaj Duda

05 sierpnia 2026, 23:49 • 3 min czytania 0

Reklama
Aarhus grało z Puchaczem. Yegbe nauczył ich strzelać [WIDEO]

W idealnej rzeczywistości właśnie powinniśmy omawiać występ Tymoteusza Puchacza przy Bułgarskiej i zastanawiać się, jak Lech sobie poradzi w rewanżu na trudnym azerskim terenie. Niestety, wychowanek Kolejorza zamiast powrotu do Poznania, musiał udać się do Randers na starcie z Aarhus. Jak widać, mistrzowie Danii wyciągnęli cenne wnioski z domowego starcia z zespołem Nielsa Frederiksena, które zakończyło się ich wysoką porażką.

Reklama

Skoro Aarhus zdołało się podnieść po domowej porażce 1:4 z Lechem, to aż boimy się pomyśleć, jak zaprezentuje się w rewanżu z Sabahem Baku, przed którym Duńczycy wypracowali sobie całkiem przyzwoitą zaliczkę. Z pewnych względów i tak było to dla Tymoteusza Puchacza wyjątkowe spotkanie.

Ostatni rywale polskich drużyn rozegrali swoje mecze! Yegbe nauczył Duńczyków strzelać

Zapewne pamiętacie to cudowne huknięcie Terry’ego Yegbe na 3:1 w pierwszym meczu z Aarhus. Najwidoczniej mistrzowie Danii skrzętnie notowali i teraz postanowili zainspirować się ghańskim stoperem Kolejorza. W bardzo podobny sposób swój zespół na 1:0 z Sabahem wyprowadził 18-letni James Bogere. Co prawda z nieco mniejszej odległości, ale fenomenalnym wolejem Ugandyjczyk strzelił pierwszego gola po przenosinach do Europy.

Reklama

Zresztą, to właśnie młody piłkarz z Afryki był bohaterem tego spotkania. W drugiej części rywalizacji to właśnie on znów trafił do siatki rywala i podwyższył prowadzenie Aarhus. Sabah nie miał jednak zamiaru się poddawać i dosłownie kilka minut po drugim golu zdobył bramkę kontaktową.

Puchacz i spółka do samego końca walczyli przynajmniej o remis i wydawało się nawet, że w końcu udało im się tego dokonać. Po raz drugi pokonali duńskiego bramkarza w doliczonym czasie gry, jednak po analizie VAR gol został anulowany i to Aarhus cieszyło się ze zwycięstwa w pierwszej odsłonie dwumeczu.

Polak rozegrał w tym meczu pełne 90 minut i trzeba przyznać, że z pewnością na długo zapamięta to spotkanie. W głównej mierze dlatego, że poniósł swoją pierwszą porażkę po przenosinach do Azerbejdżanu. Sabah nie przegrał żadnego z poprzednich 37 meczów, w których reprezentant Polski pojawiał się na placu gry.

Warto jednak odnotować, że równolegle toczyło się spotkanie Fenerbahce, które w poprzedniej rundzie uporało się z Górnikiem. Turcy zmierzyli się ze Sturmem Graz i również mają sporo powodów do optymizmu. Po bramkach Andersona Taliski oraz Masona Greenwooda wygrali 2:0 i są w komfortowej sytuacji przed starciem wyjazdowym w Austrii.

Reklama

Szymon Włodarczyk znalazł się w podstawowym składzie Sturmu, jednak już po pierwszej połowie został zmieniony. Filip Rózga z powodu kontuzji znalazł się poza kadrą.

Oba mecze rewanżowe zaplanowane są na 11 sierpnia.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama