W idealnej rzeczywistości właśnie powinniśmy omawiać występ Tymoteusza Puchacza przy Bułgarskiej i zastanawiać się, jak Lech sobie poradzi w rewanżu na trudnym azerskim terenie. Niestety, wychowanek Kolejorza zamiast powrotu do Poznania, musiał udać się do Randers na starcie z Aarhus. Jak widać, mistrzowie Danii wyciągnęli cenne wnioski z domowego starcia z zespołem Nielsa Frederiksena, które zakończyło się ich wysoką porażką.
Skoro Aarhus zdołało się podnieść po domowej porażce 1:4 z Lechem, to aż boimy się pomyśleć, jak zaprezentuje się w rewanżu z Sabahem Baku, przed którym Duńczycy wypracowali sobie całkiem przyzwoitą zaliczkę. Z pewnych względów i tak było to dla Tymoteusza Puchacza wyjątkowe spotkanie.
Ostatni rywale polskich drużyn rozegrali swoje mecze! Yegbe nauczył Duńczyków strzelać
Zapewne pamiętacie to cudowne huknięcie Terry’ego Yegbe na 3:1 w pierwszym meczu z Aarhus. Najwidoczniej mistrzowie Danii skrzętnie notowali i teraz postanowili zainspirować się ghańskim stoperem Kolejorza. W bardzo podobny sposób swój zespół na 1:0 z Sabahem wyprowadził 18-letni James Bogere. Co prawda z nieco mniejszej odległości, ale fenomenalnym wolejem Ugandyjczyk strzelił pierwszego gola po przenosinach do Europy.
Około pół roku temu 🇺🇬James Bogere był zawodnikiem klubu trzeciej ligi 🇺🇬ugandyjskiej.
Dzisiaj załadował swoją pierwszą bramke w barwach 🇩🇰Aarhus w meczu o stawkę.
I to jaką.😳
🇺🇬Ugandyjczyk wyprowadził swój klub na prowadzenie w meczu z 🇦🇿Sabahem – drużyną 🇵🇱Puchacza.#UCL https://t.co/rqIEzz3H8c pic.twitter.com/16vm5zyI0Z
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) August 5, 2026
Zresztą, to właśnie młody piłkarz z Afryki był bohaterem tego spotkania. W drugiej części rywalizacji to właśnie on znów trafił do siatki rywala i podwyższył prowadzenie Aarhus. Sabah nie miał jednak zamiaru się poddawać i dosłownie kilka minut po drugim golu zdobył bramkę kontaktową.
Puchacz i spółka do samego końca walczyli przynajmniej o remis i wydawało się nawet, że w końcu udało im się tego dokonać. Po raz drugi pokonali duńskiego bramkarza w doliczonym czasie gry, jednak po analizie VAR gol został anulowany i to Aarhus cieszyło się ze zwycięstwa w pierwszej odsłonie dwumeczu.
Polak rozegrał w tym meczu pełne 90 minut i trzeba przyznać, że z pewnością na długo zapamięta to spotkanie. W głównej mierze dlatego, że poniósł swoją pierwszą porażkę po przenosinach do Azerbejdżanu. Sabah nie przegrał żadnego z poprzednich 37 meczów, w których reprezentant Polski pojawiał się na placu gry.
Warto jednak odnotować, że równolegle toczyło się spotkanie Fenerbahce, które w poprzedniej rundzie uporało się z Górnikiem. Turcy zmierzyli się ze Sturmem Graz i również mają sporo powodów do optymizmu. Po bramkach Andersona Taliski oraz Masona Greenwooda wygrali 2:0 i są w komfortowej sytuacji przed starciem wyjazdowym w Austrii.
Szymon Włodarczyk znalazł się w podstawowym składzie Sturmu, jednak już po pierwszej połowie został zmieniony. Filip Rózga z powodu kontuzji znalazł się poza kadrą.
Oba mecze rewanżowe zaplanowane są na 11 sierpnia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix