Były premier wspiera Anastazję Kuś. „Wobec kobiet stosuje się inną miarę”

Michał Kołkowski

23 sierpnia 2026, 12:42 • 3 min czytania 9

Reklama
Były premier wspiera Anastazję Kuś. „Wobec kobiet stosuje się inną miarę”

Swego czasu głośno było o słowach dziennikarza Aleksandra Dzięciołowskiego, który zarzucił Anastazji Kuś „budowanie kariery przez pośladki”, nawiązując w ten sposób do dużej aktywności młodej sportsmenki w mediach społecznościowych. Teraz świeżo upieczoną mistrzynię świata juniorek w biegu na 400 metrów postanowił wziąć w obronę… były premier Leszek Miller. – Tablica wyników wyświetliła 51,06 sekundy. Kuś pokazała tym wynikiem swój poziom. Dziennikarz – swój – stwierdził emerytowany polityk, a obecnie komentator i publicysta.

Reklama

Przypomnijmy najpierw wypowiedź Dzięciołowskiego.

– To daje jej dużo pieniędzy, ale też bardzo dużo hejterów. Mam wrażenie, że tam jest większe skupienie na tej medialnej otoczce niż na otoczce sportowej. Uważam, że szkoda. Nie lubię kariery „przez pośladki”. Uważam, że to jest płytkie – stwierdził dziennikarz w programie „RACE PACE – podcasty o bieganiu”.

Leszek Miller broni Anastazji Kuś. „Ma prawo decydować”

Zawodniczka na łamach Interii zaliczyła Dzięciołowskiego do grona swoich hejterów. Zapewniła, że jego słowa nic dla niej nie znaczą.– To jest jeden z hejterów, dlatego nie traktuje tego zbyt osobiście. Na szczęście więcej jest pozytywnych opinii na mój temat i mojego otoczenia, co jest bardzo budujące i spotykam się z tym na co dzień. Natomiast autor wypowiedzi sam sobie wystawił świadectwo, a ja hejterami się nie zajmuję – oświadczyła Kuś.

Okazuje się, że do grona fanów 19-latki zalicza się także Leszek Miller, który poświęcił jej wpis na platformie X.

Reklama

– Kuś jest nie tylko sportsmenką, lecz także młodą kobietą żyjącą w epoce Instagrama. Ma prawo decydować, jak się ubiera, fotografuje i buduje własny wizerunek. Może być jednocześnie lekkoatletką, modelką i atrakcyjną dziewczyną. Jedno nie przekreśla drugiego. Nikt nie podważa osiągnięć piłkarza dlatego, że reklamuje perfumy, pokazuje umięśniony tors albo pozuje przy luksusowym samochodzie. Wobec kobiet wciąż jednak stosuje się inną miarę: jeśli dbają o wygląd i potrafią wykorzystać swoją popularność, ich sukces natychmiast staje się podejrzany, a sportowy wynik schodzi na dalszy plan – sądzi były premier.

– Zamiast cieszyć się zwycięstwem i spokojnie rozwijać talent, młoda zawodniczka musi tłumaczyć się z własnego wyglądu. Sugeruje się jej, że medale, rekordy i tysiące godzin treningów są jedynie dodatkiem do zdjęć publikowanych w internecie. To wyjątkowo krzywdzące przesłanie dla wszystkich dziewcząt uprawiających sport: możecie biegać najszybciej, ale i tak znajdzie się ktoś, kto najpierw oceni wasze ciało – dodał.

Reklama

– Sprawozdawca sportowy powinien patrzeć przede wszystkim na tablicę wyników. A ta wyświetliła 51,06 sekundy. Kuś pokazała tym wynikiem swój poziom. Dziennikarz – swój spuentował Miller.

fot. NewsPix.pl

9 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mourinho broni Viniciusa. „Nie jest święty, ale to przesada”

Braian Wilma
2
Mourinho broni Viniciusa. „Nie jest święty, ale to przesada”

Lekkoatletyka

Reklama