Legenda Kolumbii kończy karierę. „Nie odchodzę dlatego, że chcę”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

04 listopada 2026, 12:17 • 3 min czytania 2

Reklama
Legenda Kolumbii kończy karierę. „Nie odchodzę dlatego, że chcę”

Legenda reprezentacji Kolumbii poinformowała o zakończeniu kariery w wieku 38 lat. W pożegnalnym wideo świeżo upieczony piłkarski emeryt zdradza, że decyzji tej nie podjął z własnej woli. Wpływ miała poważna kontuzja sprzed kilku lat i której skutki odczuwa do dziś.

Reklama

Znany bramkarz kończy karierę

Słynny kolumbijski bramkarz, David Ospina, odwiesza buty – a w zasadzie rękawice – na kołek. Wychowanek Atletico Nacional z piłką żegna się w wieku 38 lat. Jak powiedział w nagraniu, w którym odczytuje pożegnalny list do futbolu, za jego decyzją stoją problemy zdrowotne. W swoim pierwszym sezonie w Al-Nassr, którego barwy nosił w latach 2022-24, doznał fatalnej kontuzji łokcia i jej skutki odczuwa do dziś.

Kontuzji nabawił się w styczniu 2023 roku, a na boisko wrócił dopiero 14 miesięcy później. W połowie 2024 roku wrócił do macierzystego Atletico i przez dwa lata nastukał w jego koszulce 77 występów. Po mundialu podpisał roczny kontrakt z meksykańskim Aliente, jednak nie zdążył rozegrać dla niego choćby jednego meczu. Już miesiąc po transferze klub poinformował, że za porozumieniem stron zawiesił z Ospiną umowę do czasu wyleczenia przez bramkarza urazu łokcia. Problem był jednak na tyle poważny, że powrót okazał się niemożliwy.

Reklama

Legenda reprezentacji Kolumbii

Poza Europą Ospina reprezentował rzeczone Al-Nassr i Atletico Nacional, natomiast na Starym Kontynencie zakładał koszulki Nicei, Napoli oraz Arsenalu. Najczęściej w karierze nosił barwy Nicei – 199 razy. Do klubu z Lazurowego Wybrzeża przeniósł się w 2008 roku, a opuścił go sześć lat później, po mundialu w Brazylii. Dotarł tam z Kolumbią do ćwierćfinału, co jest najlepszym wynikiem w historii tej reprezentacji na mundialu. Po tym turnieju wylądował w Arsenalu i spędził w nim cztery lata. Zdobył w tym czasie trzy trofea, w tym dwa Puchary Anglii.

Krajowy puchar wygrał też w 2020 roku z Napoli. Również na Półwyspie Apenińskim spędził cztery sezony. Dla Azzurrich rozegrał 103 mecze. Italię opuścił na rzecz wspomnianego Al-Nassr. Ponad setkę na liczniku ma także przy występach dla reprezentacji Kolumbii. W narodowych barwach rozegrał 130 meczów, co w historii tej reprezentacji jest gorszym wynikiem tylko od Jamesa Rodrigueza. I to minimalnie, ponieważ pomocnik dla Trójkolorowych zagrał 131 razy. Bramki Kolumbii strzegł na dwóch mundialach oraz w trzech edycjach Copa America.

Reklama

– Nie odchodzę dlatego, że chcę. Robię to, bo słucham swojego ciała, które do mnie przemawia. To mój list pożegnalny jako zawodowego piłkarza. Nie poddaję się, odchodzę z wdzięcznością. To była piękna podróż. Chłopiec, którym kiedyś byłem, wskaże mi drogę. Spokojnie, pójdę tam, dokąd zaprowadzi mnie uśmiech. Trudno powiedzieć „Żegnajcie”. Dlatego zamiast się żegnać, wolę powiedzieć „Dziękuję” – mówił w czterominutowym wideo.

Ospina w materiale wspomina też dzieciństwo i moment, w którym zaczął grać na bramce. Wzięło się to stąd, że podczas osiedlowego meczu jako jedyny wyraził chęć stanięcia między słupkami. W nagraniu 38-latek podkreśla też, że kochał atmosferę na stadionach, emocje związane z bronieniem i radość z sukcesów drużyny. Dziękował rodzicom, siostrze, żonie i dzieciom, a także trenerom, kolegom z szatni i kibicom. Z osobna dziękował również wszystkim sześciu klubów, które w trakcie kariery na niego postanowiły. Nie zapomniał przy tym o reprezentacji.

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ameryka Południowa

Reklama