Michal Gasparik doprowadził Górnika Zabrze do wicemistrzostwa Polski oraz Pucharu Polski, czym przywrócił renomowany zespół do metaforycznego stołu z najlepszymi w kraju. Aby zasiąść razem z europejskimi drużynami brakuje bardzo wiele, co pokazał przegrany dwumecz z AS Monaco. Słowacki szkoleniowiec przed kamerami Polsatu Sport ocenił występ Górnika Zabrze w kwalifikacjach do europejskich pucharów i przyznał wprost – zespół z Ligue 1 jest o niebo lepszy od wicemistrza Polski.
Gasparik z analizą pucharowej przygody. Górnik Zabrze zakończył europejską wędrówkę
Górnik Zabrze zaprezentował się bardzo obiecująco w domowym spotkaniu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji przeciwko AS Monaco. Nie udało się jednak utrzymać tego poziomu w rewanżu. Michal Gasparik ocenił występ na Stade Louis II, w którym doszło do porażki 1:4.
– Zgadzam się, zagraliśmy słabo, ukazała się ta różnica między nami a Monaco. Straciliśmy pierwszą bramkę, a potem nie było takiej wiary i emocji na boisku. Już pierwsza połowa zdecydowała o dwumeczu.
Gasparik jest też zdania, że odrobinę brakowało u Zabrzan zadziorności. Uważa, że to efekt odmiennego stylu gry, które pokazało Monaco – innego od zaprezentowanego przy Roosevelta.
🏁 | Ostatni gwizdek w Monako. Kończymy europejską przygodę w tym roku, ale jeszcze tu wrócimy!#ASMGÓR 4:1 pic.twitter.com/8y3CP8ljIP
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) August 27, 2026
– Wynikało to z tego, że długo nas męczyli bez piłki. Potem nie mieliśmy takiej siły i energii. Chcieliśmy to zmienić, ale się nie udało. Kilku zawodników nie zagrało na swoim poziomie, potem to było czuć, bo biegali bez piłki. To nie jest nasz styl.
Słowacki trener nie jest jednak przekonany, że gdyby rozegrał ten mecz jeszcze raz, dokonałby jakichś korekt. Winę upatruje w innym aspekcie – przeciekającej defensywie i różnicy w jakości poszczególnych piłkarzy. Gasparik wierzy, że za rok Górnik trafi na korzystniejsze zestawienie rywali.
– Te zmiany nie są najważniejsze. Popatrzmy na dwumecz, straciliśmy siedem bramek. Ta różnica jest wielka i było to widać w tym meczu (…) Pierwszy mecz z Monaco był wyrównany. Możemy dużo rozmawiać o detalach, ale zdecydowała jakość, mieliśmy mocnych przeciwników. Gdyby los był trochę lepszy dla nas, wyglądałoby to inaczej. Czuliśmy się trochę lepsi od Ferencvarosu, ale Fenerbahce i Monaco to nie jest nasz poziom.
Górnik Zabrze nie zagra w fazie grupowej Ligi Konferencji, ale nie wyjechał z Monako bez gola! 👏
Na listę strzelców w końcówce spotkania wpisał się Janis Antiste ⚽ pic.twitter.com/WhXI1Vxf0U
— Polsat Sport (@polsatsport) August 27, 2026
Teraz pora na Ekstraklasę. Celem jest powtórzenie europejskiej przygody.
– Naszym celem jest punktowanie w lidze, skończyć przynajmniej na piątym miejscu, abyśmy wrócili do Europy mocniejsi, pokazali zdobyte doświadczenie. Byliśmy w stanie rozegrać trudne mecze z mocnymi zespołami, a wierzę, że ten Górnik będzie mocniejszy. Klub idzie do przodu.
Zasugerowano, że w związku z odpadnięciem z europejskich pucharów, Górnik Zabrze może być teraz jednym z faworytów do mistrzostwa. Gasparik nie zgodził się z tym poglądem.
– Są tam inni faworyci. Naszym celem znów jest zagrać w Europie. Za trzy dni mamy Katowice, musimy złożyć mental do kupy. W piłce tak bywa, to nie był nasz poziom, a Katowice to nasz poziom w Ekstraklasie i tam potrzebujemy punktować.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix