W ostatnich godzinach na polskim podwórku, poza walką o udział w fazie ligowej europejskich pucharów, mówi się dużo o incydencie, do którego doszło we Wrocławiu. Jeden z analityków Legii Warszawa podglądał trening Śląska Wrocław, a więc kolejnych rywali Wojskowych na poziomie Ekstraklasy. Na konferencji prasowej wypowiedział się w tym temacie Ante Simundza.
Simundża przyznaje – sytuacja z dronem to dla niego coś nowego
W ubiegłym sezonie Motor Lublin przyłapał na podglądaniu sesji treningowej pierwszej drużyny członka sztabu Arki Gdynia. W użyciu był dron. W ostatnich miesiącach bardzo dużo na Wyspach Brytyjskich mówiło się o aferze szpiegowskiej z udziałem Southampton i trenera Tondy Eckerta. Świętych potraktowano niezwykle surowo i wyrzucono z walki o awans do Premier League.
Tym razem w roli szpiega wcielił się członek sztabu Marka Papszuna – Dominik Ciarkowski.
– Trenerzy Wrocławian widząc dziwne zachowanie Pana Dominika postanowili zareagować. Kiedy podszedł do niego jeden z trenerów Śląska, Pan Dominik zmieszał się i uciekł – pisał na portalu X Piotr Potępa.
Ciekawa historia przed meczem #LEGŚLĄ.
Pan Trener Analityk Legii Warszawa Dominik Ciarkowski podglądał i nagrywał telefonem dzisiejszy trening @SlaskWroclawPl.
Trenerzy Wrocławian widząc dziwne zachowanie Pana Dominika postanowili zareagować. Kiedy podszedł do niego jeden z… pic.twitter.com/q75XO2tfUY
— Piotr Potępa (@PiotrPotepa) August 26, 2026
Sprawa raczej rozejdzie się po kościach, jeśli sugerować się przypadkiem Arki. Śląsk wbił przy okazji szpilkę w rywala, informując w mediach społecznościowych o otwartym treningu w dniu 31 sierpnia. Legia, jak dodał w sprawie Piotr Janas, nie chciała zabierać głosu w sprawie podglądania rywali.
Co innego „wywołany do tablicy” Ante Simundza. Słoweniec został zapytany o tę sytuację podczas przedmeczowej konferencji prasowej. Legia to bowiem kolejny ligowy rywal Trójkolorowych.
Ante Šimundža o podglądaniu treningów @SlaskWroclawPl przez analityka @LegiaWarszawa 🗣️
Tylko w Polsce zetknąłem się z czymś takim, że ktoś przyjeżdża i nagrywa treningi. Sam nigdy bym się do tego nie posunął. pic.twitter.com/FIar1TRWSy
— Piotr Konrad Janas, GWr (@Piotr_K_Janas) August 27, 2026
Zapytano go czy z taką sytuacją miał już w przeszłości do czynienia.
– Ja osobiście tego nigdy nie robiłem. Dla mnie to nie jest normalne. Czy klub na to zareaguje, to już praca prezesa, nie moja – cytuje go slasknet.com.
Mecz Legii ze Śląskiem odbędzie się 28 sierpnia w piątek o godzinie 20:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix