Jagiellonia Białystok zrobiła kolejny ważny krok w kierunku budowy nowego ośrodka treningowego. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przedstawiciele klubu zaprezentowali założenia inwestycji, która ma powstać na zakupionych niedawno 14,5 hektarach przy ulicy Ciołkowskiego.
„Nowy dom” Jagiellonii
Jagiellonia 14 sierpnia wygrała miejski przetarg na blisko 14,5 hektara gruntów. Klub zapłacił za nie 22 mln 220 tys. zł netto, a zakup został sfinansowany ze środków własnych. Teren znajduje się przy ulicy Ciołkowskiego, po obu stronach ulicy majora pilota Jana Michałowskiego.
Podczas konferencji Wojciech Strzałkowski podkreślał, że dla Jagiellonii jest to jeden z najważniejszych projektów w historii.
– To jest epokowy projekt, jeśli chodzi o nasz klub. Klub o tradycji 106 lat. Tym projektem chcemy spowodować, żeby więcej młodzieży, więcej piłkarzy szkoliło się tutaj, w naszym ośrodku – mówił przewodniczący Rady Nadzorczej i główny akcjonariusz Jagiellonii.
Klub nie zamierza jednak ograniczyć się wyłącznie do boisk. Docelowo ma powstać kompleks łączący funkcje sportowe, edukacyjne, medyczne i administracyjne.
W planach znajdują się m.in. Akademia Piłkarska, szkoła podstawowa i liceum, bursa z miejscami noclegowymi, zaplecze dla pierwszej i drugiej drużyny, a także siedziba klubu. Władze Jagiellonii rozważają również stworzenie kliniki ortopedycznej.
Osiem boisk, ale nie od razu
Projekt będzie realizowany etapami. Pierwszy zakłada budowę trzech boisk oraz dwóch budynków: szatniowego i technicznego. To właśnie ta część inwestycji ma pozwolić na możliwie szybkie zwiększenie możliwości treningowych Akademii.
– W pierwszym etapie zrealizowane zostaną trzy boiska i budynek szatniowy oraz budynek obsługi ośrodka – tłumaczyła architekt Barbara Kokoszkiewicz.
W kolejnych etapach ma powstać główny budynek ośrodka. Będzie on przeznaczony m.in. dla Akademii, pierwszego zespołu i administracji Jagiellonii. Później możliwa będzie dalsza rozbudowa infrastruktury.
Docelowo na zakupionym terenie może znaleźć się osiem pełnowymiarowych boisk. Pomiędzy nimi przewidziano również mniejsze boiska treningowe. Jedno z boisk ma być przykrywane halą pneumatyczną. Klub zaznacza jednak, że wizja ośmiu boisk dotyczy odległej przyszłości, a przedstawiane obecnie liczby mają charakter orientacyjny.
Sam główny budynek ma według obecnego programu funkcjonalno-użytkowego liczyć ponad 8 tys. mkw. powierzchni. Co istotne, jest to wartość bez uwzględnienia szkoły i bursy. Pierwsze dwa budynki mają mieć po około 1100 mkw.
Jagiellonia nie podaje terminu
Jednym z najważniejszych tematów konferencji były terminy. Władze klubu stanowczo zaznaczyły, że na tym etapie nie chcą składać deklaracji dotyczących konkretnej daty rozpoczęcia prac.
Maciej Szymański tłumaczył, że przed rozpoczęciem inwestycji trzeba przeprowadzić szereg procedur, przygotować dokumentację, teren oraz pozyskać zewnętrzne finansowanie.
– Konkretnych terminów nie podam, bo kieruje mną doświadczenie w zakresie tego typu inwestycji i wiem, jak wiele zmiennych formalnych występuje – mówił.
Jak wynika z przedstawionych podczas konferencji szacunków, przygotowanie dokumentacji dla pierwszego etapu i uzyskanie pozwolenia na budowę może zająć około pół roku. W przypadku głównego obiektu trzeba natomiast liczyć się z dłuższą procedurą. Sam raport środowiskowy może potrwać około roku.
Wojciech Strzałkowski przyznał jednak, że jego marzeniem jest rozpoczęcie budowy w przyszłym roku.
– Nie mówimy, ale byłoby po prostu niebywale fajnie, jakby pierwsza łopata została wbita właśnie w przyszłym roku. Ja w to głęboko oczywiście wierzę. To będzie akurat w równo 20-lecie ostatniego awansu Jagiellonii – powiedział.
Jednocześnie klub zastrzega, że nie jest to oficjalnie wyznaczony termin.
Inwestycja za 150 milionów złotych
Skala przedsięwzięcia będzie ogromna. Strzałkowski poinformował, że w ostatnich trzech sezonach klub odkładał premie związane z sukcesami sportowymi i występami w europejskich pucharach. Łącznie na koncie Jagiellonii zgromadzono ponad 70 mln zł.
22,22 mln zł przeznaczono na zakup gruntów. Pozostała część ma stanowić istotny wkład własny w realizację inwestycji.
– Szacujemy, że bliżej 150 milionów niż 100. Na pewno ponad 100 milionów, ale bliżej 150 – zapowiedział Strzałkowski.
Marzena Romaniuk podkreślała jednak, że klub będzie potrzebował zewnętrznego wsparcia.
– Z własnych środków jesteśmy w stanie sfinansować zakup ziemi i pierwszy etap budowy. Natomiast aby zrealizować cały projekt, potrzebujemy wsparcia zewnętrznego, środków ministerialnych, subwencji i dostępnych dotacji – powiedziała wiceprezes Jagiellonii.
Władze klubu zwracają również uwagę na przyszłe koszty utrzymania kompleksu. Według Romaniuk utrzymanie nowej bazy będzie około cztery razy droższe niż obecnego ośrodka przy ulicy Elewatorskiej.
Co z ośrodkiem przy Elewatorskiej?
Nowa baza nie oznacza automatycznego końca funkcjonowania ośrodka przy ulicy Elewatorskiej. Po uruchomieniu pierwszego etapu część drużyn Akademii ma zostać przeniesiona na nowy teren, co pozwoli poprawić warunki pracy pierwszego zespołu w dotychczasowej bazie.
Docelowo, gdy pierwsza drużyna również przeprowadzi się do nowego kompleksu, Jagiellonia będzie musiała zdecydować o dalszym wykorzystaniu Elewatorskiej. Jednym z pomysłów jest udostępnienie obiektu akademiom partnerskim lub wykorzystanie go komercyjnie.
Obecny ośrodek przy Elewatorskiej został otwarty w 2019 roku. Składa się z trzech boisk, w tym dwóch pełnowymiarowych. Cała inwestycja kosztowała ponad 15 mln zł netto.
Bez kolizji z lotniskiem
Podczas konferencji pojawił się również temat sąsiedztwa lotniska. Klub zapewnił, że projekt został przygotowany z uwzględnieniem obowiązujących ograniczeń.
Barbara Kokoszkiewicz wyjaśniła, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uwzględnia uwarunkowania związane z lotniskiem. Z tego powodu w różnych częściach terenu obowiązują odmienne ograniczenia wysokości zabudowy.
– Mieścimy się spokojnie we wszystkich wymaganych ograniczeniach wysokościowych – zapewniła architekt.
Sprawdzono również kwestie związane z oświetleniem boisk. Według przedstawicieli klubu nie ma obecnie zidentyfikowanych kolizji, które uniemożliwiałyby funkcjonowanie ośrodka w sąsiedztwie lotniska.
Wojciech Strzałkowski podkreślał przy tym, że klub celowo chce mówić o lokalizacji przy ulicy Ciołkowskiego, a nie po prostu o „Krywlanch”, ponieważ ta nazwa wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z lotniskiem.
Zachodnie wzorce
Przygotowując projekt, przedstawiciele klubu odwiedzili wiele ośrodków treningowych w Polsce i za granicą. Wymieniono m.in. Legia Training Center, ośrodek Fiorentiny, a także rozwiązania stosowane przez Bodø/Glimt i Strasbourg.
– Kontaktujemy się, rozmawiamy, podpatrujemy, słuchamy, żeby nie popełniać błędów – mówił Strzałkowski.
Ważną rolę w przygotowaniu inwestycji ma odgrywać Jarosław Łukaszewicz. Rada Nadzorcza Jagiellonii delegowała go do nadzorowania projektu. Ma on doświadczenie związane z inwestycjami deweloperskimi, dokumentacją oraz współpracą z architektami i urzędami.
„Marzenia są dla ludzi”
Konferencja miała również bardzo emocjonalny charakter. Andrzej Wilczyk mówił o inwestycji jako o projekcie całej społeczności Jagiellonii i Białegostoku.
– Ten nasz nowy Jagielloński dom, bo tak trzeba nazywać, jest też powiązany pięknie z racji sąsiedztwa przyszłej hali sportowo-widowiskowej. Dodając jeszcze muzeum, które powstaje na stadionie, możemy być naprawdę dumni z całego projektu zmiany tej części Białegostoku – powiedział wiceprezes klubu.
Wojciech Strzałkowski zakończył swoje wystąpienie słowami, które dobrze oddają ambicje związane z inwestycją:
„Naprawdę marzenia są dla ludzi.”
Na razie Jagiellonia ma przede wszystkim działkę, koncepcję oraz plan działania. Do rozpoczęcia budowy pozostaje jeszcze wiele formalności. Wypada jednak trzymać kciuki, bo takie inwestycje po prostu są polskiej piłce potrzebne.
fot. YouTube.com/@JagaTVJagiellonia1920