Dawid Kroczek przed meczem z Wisłą Płock zaskoczył wszystkich kompletnie niespodziewaną zmianą na pozycji bramkarza. Kacpra Trelowskiego, który bronił w meczu europejskich pucharów, zastąpił młody Wiktor Żołneczko. 17-latek na początku drugiej połowy swoją nieudaną interwencją mocno skomplikował i tak już nie najłatwiejszą sytuację swojego zespołu.
Obecność 17-latka w podstawowym składzie była o tyle zaskakująca, że Kacper Trelowski nie doznał żadnego urazu, a w klubie jest jeszcze niedawno co sprowadzony z bośniackiego Velezu Mostar Tarik Karić. Spośród trzech bramkarzy Dawid Kroczek zdecydował się akurat na najmłodszego. Ten na początku drugiej połowy zdecydowanie się nie popisał… i to delikatnie mówiąc, bo nie chcemy się przecież tutaj nad młodziakiem pastwić.
Fatalny błąd 17-letniego debiutanta w Rakowie. Wypuścił piłkę z rąk
W obecnym okienku transferowym młody Wiktor Żołneczko został ściągnięty z drugoligowego Rekordu Bielsko-Biała, w barwach którego w poprzednim sezonie rozegrał 10 spotkań na trzecim szczeblu rozgrywkowym. 17-latek zbierał całkiem niezłe opinie po przedsezonowych sparingach, jednak i tak jego tak ekspresowy debiut trzeba uznać za sensację.
Choć przy pierwszej bramce zdobytej przez Marcina Flisa trudno powiedzieć, by mógł zrobić coś więcej, tak przy drugiej zdecydowanie się nie popisał. Wydawało się, że po dośrodkowaniu wspomnianego Flisa ma wszystko pod kontrolą i pewnie złapie piłkę w ręce. A jednak, w bardzo prostej sytuacji ta sztuka mu się nie udała, mimo że żaden z rywali go specjalnie nie atakował. No i Żołneczko wypuścił piłkę z rąk.
Dodatkowo młody golkiper miał sporego pecha, że futbolówka nie trafiła do żadnego z jego kolegów, a prosto pod nogi rywala. Tym szczęśliwcem okazał się Żan Rogelj, który z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie ekipy prowadzonej przez Adama Majewskiego, a Rakowowi momentalnie przypomniała się oranżada z komunii porażka w poprzednim sezonie, bo przecież też wtedy Nafciarze ich zaskoczyli.
Wielbłąd 17-latka 😱
Wiktor Żołneczko nie utrzymał piłki po dośrodkowaniu Flisa i mamy 2:0 dla Wisły Płock ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/Xk1bbAb3MC
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 26, 2026
Uczciwie trzeba jednak przyznać, że niedługo później Żołneczko odkupił swoje winy, bo mogło zrobić się już 3:0 dla Wisły. W bardzo dobrej sytuacji z woleja groźnie uderzył Marcus Haglind-Sangre, ale 17-latek świetną interwencją na linii uchronił swój zespół przed stratą trzeciego gola. Jak się później okazało, była to jego jedyna interwencja. Wisła Płock oddała bowiem trzy celne strzały.
#RCZWPŁ Wiktor Żołneczko paruje strzał Marcusa Haglinda-Sangre NOŻYCAMI! pic.twitter.com/EwWxUXAE2z
— Tomasz Górski (@TomaszGorsk1) July 26, 2026
Udana parada nie zmienia jednak faktu, że Raków po jego błędzie znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, chociaż jeszcze złapał kontakt z rywalem. Po niezbyt rozważnym faulu Juricy Prsira w polu karnym skutecznym uderzeniem z 11. metra wiarę w serca częstochowskich kibiców wlał Patryk Makuch, ale to było za mało na choćby wywalczenie punktu. Rakowowi więc coś ta Wisła Płock na starcie sezonu nie leży.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix