W ostatnich latach PSG zmieniło politykę transferową. Ściąganie wielkich nazwisk bez składu i ładu zastąpiono sensownymi transferami młodych zawodników, pasujących do intensywnego stylu gry drużyny. Jedną z twarzy tego nowego Paris Saint-Germain jest Bradley Barcola. Jak jednak informuje L’Equipe, jego czas na Parc des Princes może wkrótce dobiec końca. Zawodnik nie chce przedłużyć kontraktu, co czyni go jednym z największych nazwisk dostępnych na rynku transferowym. Potencjalnych chętnych na jego zakup może odstraszyć jednak kwota, której oczekują Paryżanie.
Od momentu, gdy Paris Saint-Germain zostało przejęte przez Qatar Sports Investments na czele z Nasserem Al-Khelaifim, marzeniem był triumf w Lidze Mistrzów. Marzenie to było przez wiele lat niedoścignione, mimo że do Paryża trafiały stosy gwiazd. Edinson Cavani, Zlatan Ibrahimović, w końcu Neymar, Kylian Mbappe czy sam Lionel Messi. Żaden z nich nie podniósł w barwach PSG pucharu za Ligę Mistrzów.
Chichotem losu jest fakt, że Paryżanie sięgnęli po wymarzoną uszatkę w pierwszym sezonie po tym, gdy z klubu odeszła ostatnia gwiazda tego największego formatu, czyli Kylian Mbappe. Ogromny wpływ na Paris Saint-Germain miało zatrudnienie Luisa Enrique, który wprowadził do gry zespołu niesamowitą intensywność.
Jego pierwsze podejście pod Ligę Mistrzów w Paryżu zakończyło się na niespodziewanie przegranym półfinale z Borussią Dortmund. W dwóch kolejnych sezonach na jego drużynę nie było już mocnych. Nie dość, że w sezonie 2024/25 Paris Saint-Germain wygrało upragnioną Ligę Mistrzów, rozbijając w finale Inter Mediolan, to rok później podopieczni Enrique obronili tytuł, pokonując Arsenal po rzutach karnych.
Bradley Barcola nie przedłuży kontraktu z PSG. Może trafić do Anglii
Jedną z ważniejszych postaci w tych sezonach był Bradley Barcola, choć w obu finałach zabrakło dla niego miejsca w podstawowym składzie PSG. Urodzony w 2002 roku Francuz trafił do Paryża latem 2023 roku za 45 mln euro z Olympique Lyon. Szczytem jego formy był sezon 2024/25, podczas którego wykręcił kosmiczne 21 goli i tyle samo asyst we wszystkich rozgrywkach. Dobrze prezentował się także w tym kolejnym, po którym wystąpił we wszystkich spotkaniach reprezentacji Francji na mistrzostwach świata, gdzie strzelił trzy gole.
I właśnie na koniec mundialu Barcola czekał z podjęciem decyzji co do swojej przyszłości. PSG od miesięcy dążyło do przedłużenia wygasającej w czerwcu 2028 roku umowy 23-latka, jednak ten, jak informuje L’Equipe, zdecydował, że nie podpisze nowego kontraktu. Jego decyzja jest podyktowana wyłącznie względami sportowymi – propozycja PSG wiązała się ze znaczną podwyżką jego wynagrodzenia.
🚨🇫🇷 BREAKING: Bradley Barcola will NOT sign new deal at Paris Saint-Germain, the decision is confirmed.
As always reported, he’s open to exploring a move this summer and will NOT sign new contract.
🔴 Liverpool have Barcola on top of their list. pic.twitter.com/CdiQ2SPZet
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 26, 2026
Czy brak przedłużenia kontraktu może wiązać się z głośnym letnim transferem? Zainteresowanie Barcolą wykazywał Bayern, Arsenal czy Liverpool. Zdaniem Fabrizio Romano na prowadzeniu w tym wyścigu są właśnie The Reds, a sam zawodnik jest otwarty na taki ruch. Potencjalny transfer wiązałby się jednak z ogromnym wydatkiem – jak twierdzi Ben Jacobs, PSG wycenia swojego piłkarza na 170 mln euro. Taką kwotę Paryżanie określili w odniesieniu do transferów Elliota Andersona do Manchesteru City i Morgana Rogersa do Chelsea. Oba ruchy były warte ponad 130 mln euro.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix