W wieku 33 lat odszedł Grzegorz Miętus, były reprezentant Polski w skokach narciarskich, ostatnio trener.
Grzegorz Miętus nie był skoczkiem wybitnym, ale zapisał się w dziejach Pucharu Świata dwoma konkursami, w których zdobywał punkty – był 20. na skoczni w Klingenthal i 22. w Willingen. W obu przypadkach był to sezon 2009/10, jedyny, w trakcie którego występował na tym poziomie (w czterech konkursach). Stosunkowo regularnie skakał za to w Pucharze Kontynentalnym i FIS Cupie, był też medalistą mistrzostw świata juniorów w drużynie – razem z Maciejem i Jakubem Kotami oraz Andrzejem Zapotocznym zdobył brąz.
Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata.
To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich.Grzegorz Miętus był uczestnikiem Mistrzostw Świata… pic.twitter.com/ymILJVZNx4
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) July 4, 2026
Karierę skoczka skończył stosunkowo szybko, miał 23 lata. Od razu zajął się szkoleniem młodzieży, w miarę upływu lat stawał się coraz bardziej cenionym trenerem i został włączony w struktury PZN-u. O jego śmierci jako pierwsza pisała „Gazeta Krakowska”, potem swój komunikat opublikował właśnie Polski Związek Narciarski.
Miętus pozostawił po sobie żonę i dwójkę dzieci.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix