Tajner odpowiada Małyszowi: Nie byłem do niczego potrzebny

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

15 czerwca 2026, 09:35 • 2 min czytania 22

Reklama
Tajner odpowiada Małyszowi: Nie byłem do niczego potrzebny

Apoloniusz Tajner, który ma 72 lata, znów został prezesem Polskiego Związku Narciarskiego. Nowy prezes udzielił wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”, w którym znów nie mamy zbyt wielu konkretów o tym, w jaki sposób chce rządzić, znalazła się natomiast odpowiedź na słowa Adama Małysza. Odchodzący prezes stwierdził, że Tajner zerwał z nim kontrakt. Co na to jego były szkoleniowiec, który poprowadził w przeszłości Małysza do wielu sukcesów?

Reklama

Tajner był jedynym kandydatem na prezesa. Wspierali go ważni przedstawiciele regionalnych związków, którym nie było po drodze z Małyszem. Wybór nowego prezesa, do którego doszło kilka dni temu, był w zasadzie formalnością.

– Na odchodnym pogratulowałem prezesowi Tajnerowi zwycięstwa w wyborach. Zastanawiam się jednak, dlaczego się na mnie obraził, ostatnio w ogóle nie dzwoni, ani nie odbiera telefonów. Ciekaw jestem, skąd taka zmiana. Jest jedynym moim byłym trenerem, który zerwał kontakt ze mną – tak wypowiedział się Małysz po wybraniu nowego prezesa, w odpowiedzi na pytanie Andrzeja Grabowskiego z Polskiego Radia.

Apoloniusz Tajner odpowiada Adamowi Małyszowi: Nie byłem do niczego potrzebny

Tajner udzielił wywiadu Krzysztofowi Kawie z „Przeglądu Sportowego”, w którym odpowiedział na słowa odchodzącego prezesa. – Potwierdzam, że nie odbierałem. Nie chciałem stwarzać wrażenia, że układam się z prezesem na wybory, czy na jakieś postępowanie w związku z moją decyzją. Przez cztery lata nie byłem do niczego potrzebny. Takie odnosiłem wrażenie. Dlatego teraz nie widziałem potrzeby, żeby omawiać sytuację z aktualnie urzędującym prezesem – przyznał stary-nowy prezes PZN.

Tajner powiedział też, kiedy tak naprawdę narodził się pomysł, by ponownie został prezesem. – Pierwszy raz jeszcze przed lutowymi igrzyskami, a drugi, już bardzo zdecydowanie, kilka dni po igrzyskach. W środowisku narciarskim przekazywano sobie ten pomysł i wtedy poparcie miałem już bardzo szerokie – stwierdził.

Reklama

Fot. Newspix.pl 

 

22 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Polecane

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”