Apoloniusz Tajner wrócił na stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Na stanowisku zastąpi swojego dawnego podopiecznego: Adama Małysza. Legendarny duet polskich skoków narciarskich obecnie nie utrzymuje już ze sobą kontaktu.
– Zostawiam związek w bardzo dobrej kondycji i mam nadzieję, że moja misja będzie kontynuowana. Na odchodnym pogratulowałem prezesowi Tajnerowi zwycięstwa w wyborach. Zastanawiam się jednak, dlaczego się na mnie obraził, ostatnio w ogóle nie dzwoni, ani nie odbiera telefonów. Ciekaw jestem, skąd taka zmiana. Jest jedynym moim byłym trenerem, który zerwał kontakt ze mną – wyznał Małysz w rozmowie z Polsatem Sport i Polskim Radiem.
Apoloniusz Tajner zerwał kontakt z Adamem Małyszem
Przypomnijmy, że Apoloniusz Tajner trenował „Orła z Wisły” w okresie jego wzlotu ku największym sukcesom. Małysz pod wodzą Tajnera trzykrotnie zatriumfował w Pucharze Świata, wywalczył trzy tytuły mistrza globu a także dwa medale igrzysk olimpijskich w Salt Lake City.
Tym większa szkoda, że dwie tak zasłużone postaci dla polskiego narciarstwa obecnie się ze sobą nie dogadują.
O godz. 11:49, z bukietem kwiatów i lekkością na sercu Adam Małysz opuścił podwoje @pzn_pl. Głowił się tylko, dlaczego A. Tajner zerwał z nim kontakt. @polsatsport https://t.co/8U8fxaTbUl
— Michał Białoński (@MiBiBialonski) June 13, 2026
Jak to tłumaczy nowy-stary prezes PZN?
– Unikałem kontaktu z Adamem tylko i wyłącznie w związku z tym, że on był prezesem, a ja kandydatem na prezesa – zapewnia Tajner, cytowany przez Polsat Sport.
W XXI wieku Polski Związek Narciarski miał tylko trzech prezesów. Najpierw był to Paweł Włodarczyk, którzy rządził federacją w latach 1994-2006. Później za ster chwycił Tajner, początkowo zarządzający PZN-em z pozycji kuratora. W latach 2022-2026 gabinet prezesa zajmował Małysz, a teraz władzę odzyskał 72-letni Tajner.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl