Raban o logo. Portugalczycy stracili rozum?

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

02 lipca 2026, 21:40 • 2 min czytania 7

Reklama
Raban o logo. Portugalczycy stracili rozum?

Pamiętacie koszulki reprezentacji Polski z logo Polskiego Związku Piłki Nożnej? Cóż, któż mógłby zapomnieć… Nie jest to jednak miłe wspomnienie, co tylko dowodzi, że słuszne były obawy i oburzenie internautów, gdy nowe logo federacji zaprezentowała portugalska FPF. Okazuje się jednak, że poruszenie jest tu trochę na wyrost.

Reklama

Zmiana? Diametralna, drastyczna. Oczywiście tłumaczona potrzebą pójścia z duchem czasu i modnego uproszczenia logotypu, które dotyka coraz więcej klubów i, jak widać, także federacji. Kibice są więc wyjątkowo uczuleni na wszelkie podobne nowości i szybko postanowili zareagować, gdy szefostwo portugalskiego związku zdecydowało się na ten krok.

Portugalska federacja zmienia logo. Kontrowersyjny krok

Sami pewnie przyznacie, że różnica jest kolosalna i nowe logo… nie ma w sobie za wiele z poprzedniego. Są oczywiście gusta i guściki, każdy może sobie wyrobić własne zdanie, ale wielu fanów udzielających się w sieci wyraziło niemały niepokój w kwestii logo, które mogłoby przecież zawędrować nawet na koszulki kadry.

Reklama

Nie zawędruje i to chyba pozwala uspokoić nastroje.

Aktualizacja graficzna, która została opublikowana na stronie internetowej FPF, dotyczy wyłącznie identyfikacji korporacyjnej i biznesowej FPF, w kontekście procesu dopasowania graficznego między różnymi jednostkami, które stanowią grupę FPF Business. W żadnym momencie nie planowano zmiany w emblemacie drużyny narodowej. Symbol, który nasi zawodnicy dumnie noszą na swoich piersiach, reprezentuje cały naród i będzie nie do ruszenia – czytamy w opublikowanym na Instagramie wytłumaczeniu.

Zgodnie z podanymi informacjami nowe logo federacji zostało zaprojektowane tak, by wariacje na jego temat reprezentowały firmy-córki FPF. Tak na przykład wygląda nowe logo Fundacji FPF:

Reklama

Uspokojeni? Wielu Portugalczyków naprawdę odetchnęło z ulgą, ciesząc się zwyczajnie, że historyczny emblemat nie zostanie zastąpiony w najważniejszym miejscu i dalej będzie zdobił koszulki reprezentacji.

Fot. FPF

7 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”