Niespodzianka! Mistrzyni Roland Garros poza Wimbledonem

Sebastian Warzecha

01 lipca 2026, 21:15 • 2 min czytania 1

Reklama
Niespodzianka! Mistrzyni Roland Garros poza Wimbledonem

Mirra Andriejewa niedawno wygrała Roland Garros, a rywalizację na trawiastych kortach Wimbledonu rozpoczęła od pokonania Magdy Linette. Już w drugiej rundzie jednak się z tym turniejem pożegnała – lepsza od niej okazała się mistrzyni z 2024, Barbora Krejcikova.

Reklama

Mirra Andriejewa odpadła z Wimbledonu już w drugiej rundzie

Nie miała w sumie szczęścia w losowaniu rosyjska mistrzyni Roland Garros. Już mecz w pierwszej rundzie wcale nie był dla niej łatwy, a Linette potrafiła ją pokonać w przeszłości. Ale ten w drugiej to było prawdziwe wzywanie – Krejcikova, o ile jest zdrowa, zawsze jest groźna, do tego jej styl gry, szeroki repertuar zagrań pozwala grać dobrze na trawie. Owszem, to tenisistka „wyskoków” – niespodziewanie wygrała i Roland Garros 2021, i Wimbledon 2024 – ale wcale nie tak rzadkich.

Generalnie: karta-pułapka, nawet jeśli akurat jest w gorszej formie i nawet nie ma rozstawienia. Dziś przekonała się o tym Andriejewa właśnie.

To Mirra lepiej zaczęła to spotkanie, wygrywając pierwszego seta do czterech. Krejcikova jednak im dalej w mecz, tym lepiej się prezentowała. Choć Andriejewa walczyła – straciła serwis na początku drugiej partii, ale odrobiła tę stratę w ostatniej chwili, gdy Barbora serwowała na seta. Niewiele jej to jednak dało, bo podanie – niezwykle istotne na trawie – regularnie ją dziś zawodziło. Kolejny break skończył się ostatecznie przegranym setem.

I w zasadzie ten sam scenariusz powtórzył się w decydującej partii. Krejcikova serwowała na seta, Andriejewa breaka jednak odrobiła. Ale jak odrobiła! To był niesamowity, długi gem. Mirra siedmiokrotnie(!) broniła w nim piłek meczowych, zawsze skutecznie. Sama wykorzystała dopiero czwartego break pointa. Wydawało się, że to może być moment kluczowy, zmiana dynamiki spotkania. Barbora jednak na to nie pozwoliła – doprowadziła do break pointa, który był równocześnie jej ósmą piłką meczową.

Reklama

Tę piłkę już wykorzystała. Awansowała do trzeciej rundy, eliminując przy okazji Andriejewą. Wielka to wygrana dla Barbory, którą w ostatnim okresie znów trapiły problemy. I kto wie, może Czeszka znowu zaskoczy?

Barbora Krejcikova – Mirra Andriejewa 4:6, 7:5, 6:4

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Niedawno grał w Radomiaku. Teraz Brighton zapłaci za niego fortunę

Kacper Korpak
1
Niedawno grał w Radomiaku. Teraz Brighton zapłaci za niego fortunę

Inne sporty

Reklama