4. Kolejka

Francja

3
-
0
Zakończone

Szwecja

Kylian Mbappé 45"
Bradley Barcola 53"
Kylian Mbappé 74"

Ech, a to my mogliśmy dostać oklep od Francji

Maciej Piętak

01 lipca 2026, 01:06 • 5 min czytania 8

Reklama
Ech, a to my mogliśmy dostać oklep od Francji

Możesz mieć plan na mecz, możesz całkiem nieźle prezentować się w defensywie, ale co możesz poradzić na ofensywny kwartet francuski? Kylian Mbappe, Bradley Barcola, Michael Olise i Ousmane Dembele – co łączy tę czwórkę? Każdy dał konkret, dzięki czemu Francja spokojnie poradziła sobie ze Szwecją. 

Reklama

Francja – Szwecja. Z wolna rozpędzające się TGV

W trzydziestostopniowym upale w Nowym Jorku faworyt do awansu był tylko jeden: obecni wicemistrzowie świata, którzy w fazie grupowej zdobyli komplet punktów, strzelając rywalom dziesięć goli. Mogli się martwić szwedzcy kibice i dziennikarze, tym bardziej patrząc na formę w defensywie. Czternaście ostatnich meczów to przecież ani jednego czystego konta.

Tymczasem Szwedzi zaczęli mocno, intensywnie. Pojedynki wygrywał Gyokeres, który już w trzeciej minucie wykreował szansę Isakowi, ale ten z dystansu posłał kapcia. W środku nieźle prezentowali się Bergvall z Ayarim. Elanga miał kilka zrywów. Francja do 30. minuty wyglądała bardzo ospale, jakby faktycznie ten upał szkodził zawodnikom.

I tak mogła jednak prowadzić, bowiem wystarczył jeden błąd Szwedów, by Olise miał miejsce na prostopadłe zagranie do Mbappe. Beznadziejnie zachował się Lagerbielke, który to wszystko sprokurował, ale na jego szczęście koledzy z defensywy nie popełnili błędu i złapali gwiazdę Realu Madryt na ofsajdzie, przez co jego bramka nie mogła zostać uznana.

To jednak było ostrzeżenie. Francja zaczęła pomału wchodzić na właściwe obroty i zyskiwać coraz to większą przewagę.

Reklama

Jak ruszyli, nie było czego zbierać

Co ważne, Szwedzi nie ustawili autobusu. Mieli swój plan, ale na rozpędzonych Francuzów trudno znaleźć receptę. A podopieczni Deschampsa z każdą kolejną minutą wyglądali na bardziej nakręconych.

To było prawdziwe oblężenie bramki Zetterstroema. Z ostrego kąta próbował Rabiot, Mbappe trafił z bliska w słupek, Olise przewrotką (i to jaką!) obił drugi słupek, a Dembele dobijał niecelnie, do tego mnóstwo strzałów z dystansu… Mówiąc krótko: działo się. Powstało pytanie nie czy Francja strzeli, ale kiedy?

Reklama

Tu do akcji wkroczyło trzech z czterech wymienionych we wstępie muszkieterów. Olise i Dembele akurat nie musieli pokazywać magii – rozegrali w prosty sposób na krótko rzut rożny. Zaimponował dopiero Mbappe. Mając w otoczeniu pięciu Szwedów, po prostu wbiegł z piłką w pole karne, minął rywala, położył Gyokeresa i posłał futbolówkę przy słupku. Kapitalna akcja, a później równie piękny gest, bo bramkę zadedykował przechodzącemu przez trudny okres Didierowi Deschampsowi.

Dla Trójkolorowych to było jednak mało. Po zmianie stron po raz kolejny wprowadził nas w zachwyt Olise, zagrywając idealnie, w tempo do Barcoli, a skrzydłowy PSG podwyższył prowadzenie Francji. Swoją drogą, katastrofalnie zachował się w defensywie Lagerbielke. Przez cały mecz wyglądał jak dziecko we mgle, często popełniając proste błędy w ustawieniu.

Reklama

Francja pewniakiem do mistrzostwa?

Po trafieniu na 2:0 Francja włączyła tryb ekonomiczny, a i tak miała absolutną kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Podopieczni Deschampsa korzystali z coraz to większych przestrzeni między liniami na boisku. Do kolejnych szans dochodził Michael Olise, którego perfekcyjna lewa noga zawodziła w momencie uderzenia. Oddał łącznie sześć strzałów, ale za każdym razem czegoś brakowało.

Wrócił więc do rozgrywania, co mu w Nowym Jorku (i w sumie nie tylko tam) wychodziło rewelacyjnie. Mając jednak w drużynie idealnie wklejającego się w linię spalonego Mbappe, notowanie asyst nie jest czymś trudnym. I po podaniu w 74. minucie Olise miał już na koncie dwa ostatnie podania w meczu, a gwiazda Realu Madryt dogoniła Messiego w klasyfikacji strzelców turnieju.

Reklama

I na tym Francuzi poprzestali, choć jeszcze w końcówce bliski szczęścia był Barcola.

Podsumowując krótko, koncert. Wystarczy spojrzeć na reakcję Didiera Deschampsa, który pokłonił się Mbappe. Ale nie tylko on imponował – każdy perfekcyjnie zrealizował swój plan, a mając taki potencjał w ofensywie Trójkolorowi muszą być wymieniani w pierwszym szeregu w kontekście wygrania mistrzostwa świata.

No dobra, nie każdy zagrał perfekcyjnie. Najsłabszym punktem Francji był Lucas Digne, który miewał problemy z Anthonym Elangą, szczególnie pod koniec pierwszej połowy. Skrzydłowy Newcastle starał się szarpać prawą flanką, a raz nawet mógł wywalczyć rzut karny, bo Digne pociągał go za koszulkę, ale sędzia odgwizdał spalonego.

Od momentu utraty pierwszej bramki to końcówki obu połów były najlepsze w wykonaniu skandynawskiej ekipy. Swoje szanse na gola na otarcie łez mieli w 90. minucie Gyokeres i Svanberg, ale tym razem Maignanowi udało się zachować czyste konto.

Reklama

To mogliśmy być my…

Szwecja miała swój plan na ten mecz, ale czarodziejem nie był w Nowym Jorku Potter. Magicy grali we francuskiej drużynie, która coraz to bardziej nas przekonuje. To nie jest męczenie buły, które czasem widzieliśmy przy okazji Trójkolorowych na wielkich turniejach. Kolejnym krokiem w drodze po tytuł będzie Paragwaj, w meczu z którym będą wyraźnymi faworytami.

Szwedzi wycisnęli z kolei maksa z tego turnieju. Zwycięstwo z outsiderem, remis z solidną Japonią, wpiernicz od Holandii i Francji. Brzmi analogicznie jak przygoda Polski w Katarze. Również cztery punkty w grupie, również dzielna walka w pierwszym meczu fazy pucharowej z Mbappe i spółką.

Pozostaje żal, że to my mogliśmy w środę zebrać trójkę od Francji.

Bo taka Francja strzeliłaby tyle goli każdej ekipie.

Reklama

Ocena atrakcyjności meczu: 4/6

Francja – Szwecja 3:0 (1:0)

  • 1:0 – Kylian Mbappe 45′
  • 2:0 – Bradley Barcola 53′
  • 3:0 – Kylian Mbappe 74′
6
Maignan
6
Digne
7
Saliba
7
Upamecano
6
Kounde
7
Rabiot
6
Tchouameni
7
Barcola
1
8
Olise
2
6
Dembele
1
8 +
Mbappe
2
Danny Makkelie 3

Zmiany:

icon-swap
Malo Gusto
Jules Kounde
icon-swap
Desire Doue
Ousmane Dembele
icon-swap
Theo Hernandez
Lucas Digne
icon-swap
Rayan Cherki
Kylian Mbappe
icon-swap
Jean-Philippe Mateta
Michael Olise

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

8 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
wtorek, 30 czerwca 2026 23:00
Sędzia:
Danny Makkelie

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Trzęsienie ziemi w Holandii. Koeman podał się do dymisji!

Jan Broda
6
Trzęsienie ziemi w Holandii. Koeman podał się do dymisji!
Ekstraklasa

Nowy rozdział w historii Wieczystej. Peszko nadal wiceprezesem

Jan Broda
5
Nowy rozdział w historii Wieczystej. Peszko nadal wiceprezesem

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Trzęsienie ziemi w Holandii. Koeman podał się do dymisji!

Jan Broda
6
Trzęsienie ziemi w Holandii. Koeman podał się do dymisji!
Mundial 2026

„Jesteśmy średniakami!”. Havertz gorzko o stanie niemieckiej piłki

Jan Broda
43
„Jesteśmy średniakami!”. Havertz gorzko o stanie niemieckiej piłki