Za kibicami reprezentacji Argentyny piękna noc. Mistrzowie świata pokonali w swoim pierwszym meczu na mundialu Algierię 3:0 po trzech bramkach Leo Messiego. Dwie z nich padły w drugiej połowie, w której… być może nie powinno już go być na boisku. Zdaniem wielu ekspertów, sędziujący spotkanie Szymon Marciniak oszczędził go w jednej z sytuacji jeszcze przed przerwą.
Leo Messi pobił jeden z rekordów, po prostu wychodząc na boisko. Został bowiem pierwszym zawodnikiem, który zagrał w sześciu turniejach finałowych mistrzostw świata. Wkrótce to grono powiększy zapewne Cristiano Ronaldo, którego Portugalia zmierzy się w środowy wieczór z Demokratyczną Republiką Konga. Co jednak ważniejsze, dzięki hat-trickowi strzelonemu Algierii, Messi zrównał się liczbą goli w mistrzostwach świata z Miroslavem Klose. Od teraz obaj panowie są na czele klasyfikacji wszech czasów z 16 trafieniami na koncie.
Leo Messi oszczędzony przez Marciniaka?
Lionel Scaloni, selekcjoner reprezentacji Argentyny, zmienił kapitana swojej drużyny w 80. minucie. Pojawiają się jednak głosy, że Messi powinien zejść z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Po upływie pół godziny gry 38-latek wszedł w nogę rywala na wysokości jego łydki. Zdaniem wielu ekspertów atak ten zasługiwał na czerwoną kartkę, a Szymon Marciniak nie pokazał nawet żółtej.
Faul Leo Messiego.
Jaką decyzję podjęlibyście w tej sytuacji ❓ pic.twitter.com/O2E8MTCseR
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 17, 2026
– Moim zdaniem to powinna być czerwona kartka – stwierdził w ESPN Nedum Onuoha, były zawodnik Manchesteru City, który rozumiał, że Marciniak mógł tę sytuację przeoczyć z boiska. Zastanawiał się natomiast, dlaczego w tej sytuacji polski sędzia nie został wezwany do monitora przez VAR. Wtórował mu Alejandro Moreno.
– TO STUPROCENTOWA czerwona kartka dla Messiego – wykrzyczał ekspert. – To co martwi, to fakt, że ta decyzja idzie w parze z narracją, że najlepsi piłkarze są traktowani na innych warunkach. Kiedy Messi miał pierwszą szansę na skompletowanie hat-tricka i Zidane obronił jego strzał, pokazali uśmiechającego się Gianniego Infantino, który jakby krzyczał: „Aj, było tak blisko!”. Ten atak wygląda źle nawet w normalnym tempie, a powtórka tylko to potwierdza. Ktoś musi się temu przyjrzeć, dlaczego Szymon Marciniak nie został wezwany, żeby to zobaczyć? Jak bardzo kocham Messiego, tak w sytuacji, kiedy wchodzi się w nogę rywala w ten sposób, to musi być czerwona kartka – mówił Moreno.
Głos w tej sprawie zabrali także eksperci sędziowscy. Jednym z nich był Pavel Fernandez, analityk hiszpańskiej Marki, który początkowo bronił decyzji sędziów.
– Im dłużej się temu przyglądam, tym bardziej to wygląda na czerwoną kartkę. Mówiłem, że Leo nie miał gdzie postawić stopy, ale wycofuję się. Widzę, że Argentyńczyk wyciąga nogę. Moim zdaniem Argentyna powinna grać w dziesiątkę. Ocena niedostateczna dla Marciniaka – ocenił Hiszpan, którego zdaniem polski sędzia oszczędził także kilku innych piłkarzy. – Wyglądało to tak, jakby zostawił kartki w szatni – dodał.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
