Raków wzmacnia sztab. To stary znajomy trenera

Mikołaj Duda

12 czerwca 2026, 12:08 • 3 min czytania 5

Reklama
Raków wzmacnia sztab. To stary znajomy trenera

Już od dłuższego czasu wiemy, że Dawid Kroczek będzie w przyszłym sezonie kontynuował swoją przygodę na stanowisku pierwszego trenera Rakowa. Teraz jeszcze przed startem przygotowań został zakontraktowany nowy członek do jego sztabu szkoleniowego. To trener, którego miał już okazję doskonale poznać przy okazji prowadzenia Cracovii.

Reklama

Raków za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił nowego asystenta Dawida Kroczka. Został nim Tomasz Jasik, który ma już doświadczenie w pracy pierwszego szkoleniowca, aczkolwiek w ostatnich latach był członkiem sztabów szkoleniowych dwóch klubów Ekstraklasy. Dzięki temu doskonale zna obecnego trenera Rakowa, bowiem obaj wspólnie odpowiadali za wyniki Cracovii.

Cieszę się, że dołączam do tak dużego Klubu, jakim jest Raków. Obserwowałem rozwój Medalików i zawsze podziwiałem organizację i strukturę zespołu z Częstochowy. Fajnie będzie w tym uczestniczyć i mam nadzieję, że swoją osobą pomogę w dalszym progresie całego Klubu, jak i drużyny. Jestem również zadowolony, że ponownie będę mógł współpracować z trenerem Dawidem Kroczkiem. Mam nadzieję, że wspólnie osiągniemy sukcesy na polskich, ale także europejskich boiskach – powiedział Tomasz Jasik w rozmowie z klubowymi mediami.

Reklama

Raków wzmacnia sztab szkoleniowy. Trener ostatnio stał za sukcesem beniaminka

Jako pierwszy trener Tomasz Jasik pracował przede wszystkim w juniorskim zespole Motoru Lublin. Pełnił tę rolę przez cztery lata, po czym został wzięty do pierwszej drużyny. Tam zaczęła się jego przygoda w roli asystenta, chociaż wtedy lubelski klub grał jeszcze na drugoligowym poziomie.

40-latek jeszcze na chwilę wrócił do pracy na własny rachunek. Objął trzecioligową Broń Radom, jednak ta przygoda potrwała zaledwie kilka miesięcy. Zrezygnował z posady, gdy dostał ofertę dołączenia do sztabu Jacka Zielińskiego w Cracovii. I przy Kałuży został następne 3,5 roku. Gdy pożegnano się z pierwszym trenerem, to Jasik pozostał w klubie i pomagał właśnie Dawidowi Kroczkowi. Oba poprowadzili Pasy w ponad 40 spotkaniach.

– Myślę, że wyróżnia się dużą merytoryką, jeśli chodzi o działania boiskowe i dużą wiedzą. To mnie bardzo zaskoczyło, bo nie spodziewałem się po młodym trenerze, że może mieć tak dużą wiedzę z zakresu psychologii oraz zarządzania ludźmi. Dawid naprawdę potrafi trafić do każdego.

– Robi rzeczy, które wydają się małe, a mają duże znaczenie. Po którymś z ostatnich meczów, chyba z Górnikiem Zabrze, przed wszystkimi pochwalił Łukasza Cebulę, asystenta, że to dzięki jego pomysłowi udało nam się zrobić coś dobrego. Takie rzeczy z perspektywy asystentów bardzo budują więź z pierwszym szkoleniowcem. Potrafi docenić każdego – zarówno piłkarzy czy trenerów, jak i kierownika drużyny oraz panią sprzątającą. – mówił w rozmowie z Weszło junior Tomasz Jasik o Dawidzie Kroczku.

Reklama

Wraz z końcem sezonu 2024/25 obaj pożegnali się z klubem. Kroczek zasilił sztab Marka Papszuna, a Jasik Mariusza Misiury w Wiśle Płock. Po roku 40-latek pożegnał się z Nafciarzami i znów będzie współpracował z trzy lata młodszym szkoleniowcem. Tym razem już w Rakowie.

Fot. Newspix

5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”

Mikołaj Duda
20
Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”