Awantura w meczu Portugalii. Leao zabawił się w boksera [WIDEO]

Jan Broda

Autor:Jan Broda

06 czerwca 2026, 22:53 • 2 min czytania 2

Reklama
Awantura w meczu Portugalii. Leao zabawił się w boksera [WIDEO]

Portugalia pokonała 2:1 Chile w przedostatnim sparingu przed mistrzostwami świata, ale więcej niż o grze Cristiano Ronaldo i spółki mówi się o skandalu pod koniec pierwszej połowy. Obie drużyny musiały dokończyć mecz w dziesięciu po czerwonych kartkach dla Rafaela Leao i Ivana Romana, którzy pomylili boisko piłkarskie z bokserskim ringiem. 

Reklama

Jeśli wydawało wam się, że mecze towarzyskie przed wielkimi turniejami nie generują emocji, a piłkarze oszczędzają się, by nie ryzykować kontuzji wykluczającej ich z udziału w imprezie, to w meczu Portugalii z Chile stało się dokładnie na odwrót.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Joao Cancelo ostro walczył o piłkę z Felipe Faundezem. Portugalczyk wygrał to starcie, wybijając futbolówkę poza pole gry, co wyraźnie nie spodobało się Ivanowi Romanowi, który natychmiast podbiegł do obrońcy Barcelony. Z tego wszystkiego wywiązała się niezła szarpanina, ale przed pojedynkiem dwóch na jednego Cancelo uchronił jego kolega z drużyny, Rafael Leao. Napastnik Milanu niewiele myśląc uderzył dłonią Romana, co zarejestrowały kamery.

Skandal w meczu Portugalia – Chile. Doszło do rękoczynów!

Werdykt? Zdaniem sędziego – remis. Arbiter solidarnie wyrzucił z boiska dwóch głównych prowodyrów. Zarówno Leao, jak i Roman zostali ukarani czerwonymi kartkami.

Reklama

No dobra, ale odchodząc już od tematów związanych ze sztukami walki, a przechodząc już do samego spotkania, na boisku remisu nie było. Roberto Martinez postawił na eksperymentalną jedenastkę, mającą posłużyć do przetestowania kilku zawodników. Był to wyjściowy skład pełen trenerskich wynalazków. Nie zmieniło się tylko jedno – Cristiano Ronaldo na szpicy.

CR7 szukał swojego 750. gola w karierze. Był blisko, bo udało mu się nawet wpakować piłkę do siatki, jednak sędzia nie uznał trafienia i odgwizdał spalonego. Ronaldo został zmieniony w przerwie przez Goncalo Guedesa, który kilka minut później idealnie wszedł w jego buty i otworzył wynik spotkania. Rezultat podwyższył potem Bruno Fernandes. Chile przez cały mecz miało niewiele do powiedzenia, ale w doliczonym czasie gry zdołało uratować honor za sprawą Lucasa Cepedy, który zmniejszył rozmiar porażki.

Przed Portugalią ostatnia próba generalna. W środę 10 czerwca Nawigatorzy zmierzą się towarzysko z niedawnym rywalem Polski, a mianowicie Nigerią, po czym przystąpią do mistrzostw świata. W fazie grupowej Ronaldo i spółka zmierzą się kolejno z Demokratyczną Republiką Konga (17.06), Uzbekistanem (23.06) oraz Kolumbią (28.06).

Reklama

Portugalia – Chile 2:1 (0:0)

  • 58′ Guedes – 1:0
  • 75′ Fernandes – 2:0
  • 90’+2 Cepeda – 2:1

Fot. Newspix

2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Bartosz Zmarzlik znowu trzeci. Polak stracił fotel lidera

Jan Broda
2
Bartosz Zmarzlik znowu trzeci. Polak stracił fotel lidera

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama