Gdzieś tam w Poznaniu w tym momencie mocniej zabiły serca. Okazuje się, że Aarhus jednak jest rywalem do przejścia i można go pokonać nawet w domowym spotkaniu rewanżowym. Dokonał tego Tymoteusz Puchacz wraz ze swoją ekipą i po odrobieniu strat z pierwszego meczu jest dosłownie o krok od awansu do Ligi Mistrzów.
Chyba latami w Poznaniu będzie po nocach śnił się ten przegrany mecz z Aarhus przy Bułgarskiej. Teraz dostaliśmy potwierdzenie, że to wcale nie był tak mocny rywal, jak niektórym mogło się wydawać. Duńczycy pojechali do Azerbejdżanu, gdzie od Tymoteusza Puchacza i spółki zebrali solidny oklep. Najkrócej mówiąc: z pogromcy Lecha nie było czego zbierać.
Tymoteusz Puchacz powalczy o Ligę Mistrzów! Aarhus rozgromione w Azerbejdżanie
Można przypuszczać, że Aarhus po udanej wyprawie do Poznania było spokojne, że również w Baku dopilnuje swego i awansuje do kolejnej rundy. Tym bardziej, że na Bułgarską mistrz Danii przyjeżdżał z potrzebą odrobienia trzech bramek, a do Azerbejdżanu udał się z misją obrony wypracowanej wcześniej zaliczki. Przed własną publicznością pokonali zespół Tymoteusza Puchacza 2:1. Co ciekawe, dla byłego piłkarza Lecha była to pierwsza porażka od momentu zmiany barw klubowych. Sabah nie przegrał 37 kolejnych meczów z Polakiem na boisku.
Chociaż seria została w Danii przerwana, to już na własnym obiekcie nie pozostawił rywalowi z Danii najmniejszych złudzeń. Azerska ekipa rozwalcowała przeciwnika aż 4:0. Puchacz rozegrał pełne 90 minut, jednak nie zaliczył żadnego konkretu w ofensywie. Asystę dorzucił za to Akim Zedadka, który przed przenosinami do Baku przez pół roku występował w barwach Piasta Gliwice.
🇦🇿Sabah Baku z 🇵🇱Tymkiem Puchaczem w składzie na luzie rozbił u siebie 4-0 🇩🇰duńskie Aarhus GF.🔥
Tym samym odrobił straty z pierwszego meczu i awansował do IV rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.#UCL https://t.co/EWNM5LF5Mg pic.twitter.com/cW7nhURJeJ
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) August 11, 2026
Już w przeciągu najbliższych godzin Sabah pozna zespół, z którym bezpośrednio powalczy o awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem mistrza Azerbejdżanu będzie Hapoel Beer Szewa lub doskonale znana Lechowi Crvena Zvezda Belgrad. W pierwszym spotkaniu tych drużyn serbski gigant przegrał 0:1. Teraz przed własną publicznością będzie miał za zadanie odrobić tę stratę.
Wracając do Puchacza, ma on na koncie już 39 występów w barwach Sabahu. Strzelił dwa gole oraz dorzucił aż 15 asyst, z czego trzy już w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Swoją drogą trzeba przyznać, że to kolejne ciekawe osiągnięcie w dorobku Tymoteusza Puchacza po wyjeździe z kraju. Od tego czasu:
- Występował w Lidze Europy i Lidze Konferencji w Unionie Berlin;
- Zdobył mistrzostwo Turcji z Trabzonsporem;
- Do końca walczy o triumf w greckiej ekstraklasie z Panathinaikosem;
- W Anglii wyeliminował z krajowego pucharu Liverpool, a także mierzył się z Manchesterem City;
- Z drugoligowym Kaiseslautern dotarł do finału Pucharu Niemiec w Berlinie.
Teraz do mistrzostwa oraz krajowego pucharu zdobytego w ostatnim sezonie z Sabahem dokłada dwumecz w czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. I to wszystko jako lider drużyny.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix