Knicks podbili Teksas. Wembanyama zawiódł w końcówce [WIDEO]

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

06 czerwca 2026, 08:38 • 2 min czytania 2

Reklama
Knicks podbili Teksas. Wembanyama zawiódł w końcówce [WIDEO]

Te finały nie mogły się zacząć lepiej dla New York Knicks. Ekipa Jeremy’ego Sochana po raz drugi z rzędu wygrała na wyjeździe z San Antonio Spurs i znajduje się w wyjątkowo komfortowej sytuacji przed przeniesieniem rywalizacji do Nowego Jorku.

Reklama

Przypomnijmy, że pierwszy mecz finałów zakończył się triumfem Knicks 105:95. Drugie starcie było o wiele bardziej wyrównane.

New York Knicks znowu pokonali San Antonio Spurs. „Wemby” zawiódł

Ostatecznie Knicks zakończyli je zwycięstwem 105:104, co stanowi ich trzynastą wygraną z rzędu w tegorocznych play-offach. Nowojorczycy są dopiero trzecim zespołem w historii NBA, który rozpoczął finały od dwóch zwycięstw na terenie przeciwnika. Wcześniej tej sztuki dokonali jedynie Chicago Bulls w 1993 roku (w serii finałowej z Phoenix Suns) oraz Houston Rockets w 1995 roku (gdy ich rywalem byli Orlando Magic).

Reklama

Bohaterem Knicks w końcowej fazie spotkania został Jalen Brunson, który zdobył punkty przesądzające o zwycięstwie zespoły z Nowego Jorku. Choć na przestrzeni całego meczu gwiazdor grał akurat na bardzo kiepskiej skuteczności (7 na 25 z gry). Dużo skuteczniejszy był Karl-Anthony Towns, autor 21 punktów (8 na 12 trafionych rzutów), 13 zbiórek i 4 asyst. Po stronie Spurs szalał jak zwykle Victor Wembanyama (29 punktów, 9 zbiórek), ale to właśnie centrowi z San Antonio przytrafiła się w ostatnich sekundach meczu strata, która otworzyła przed Knicks drogę do zwycięstwa. – Zawaliłem. Jako drużyna nie zagraliśmy dobrze. Musieliśmy ją wygrać, mieliśmy ten mecz w swoich rękach. Ale już po wszystkim. Będę tego żałował, ale wykorzystam to jako paliwo w następnym spotkaniu – zapewnił „Wemby”.

Jeremy Sochan, co nie jest wielkim zaskoczeniem, nie spędził na parkiecie ani sekundy.

Nowy Jork kipi z emocji przed przeniesieniem finałowej rywalizacji do Madison Square Garden. Amerykańskie media donoszą o astronomicznych, rekordowych wzrostach cen biletów na najbliższe spotkanie, a swoją obecność na trybunach zapowiedział między innymi prezydent Donald Trump.

Reklama

fot. NewsPix.pl

2 komentarze
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Koszykówka

Reklama