Maja Chwalińska się nie zatrzymuje i prowadzi w półfinale Roland Garros. I – jak już przyzwyczaiła – popisuje się winnerami z bekhendu czy też skrótami nie do odbicia. Na francuskich kortach często pojawiają się w lożach znani sportowcy, aktorzy. No i jednego takiego wyłapała kamera po zagraniu polskiej sensacji na kortach French Open.
Maja Chwalińska musiała przedzierać się przez kwalifikacje i gra swój turniej życia. Relacjonujemy LIVE starcie Chwalińskiej z Dianą Sznajder. W tym momencie Polka prowadzi w gra pierwszego, bardzo wyrównanego seta. Chwilę temu było dużo piękniej, bo miała przewagę dwóch gemów. Walczy o to, by w finale zmierzyć się z Mirrą Andriejewą, a więc turniejową ósemką.
Po jednej z udanych akcji Polki w drugim gemie kamery telewizyjne wyłapały Francuza. Wydawało się, że to ten, który rozegrał 364 mecze w Premier League i 69 w reprezentacji Francji. Fani ligi angielskiej z pewnością od razu jegomościa poznali. W Premier League strzelił on bowiem 125 goli. Był piłkarzem Manchesteru City, Arsenalu, Chelsea, Boltonu, ale też w innych krajach Realu Madryt, PSG, Fenerbahce.
Eurosport podał, że Maję oklaskiwał Nicolas Anelka.
Otóż okazuje się, że Anelka ma swojego genetycznego bliźniaka, a jest nim… inny sportowiec, Boris Diaw. To z kolei francuski koszykarz, mistrz NBA z 2014 roku z San Antonio Spurs. Oprócz tego grał też w Utah Jazz czy Phoenix Suns.
Tak więc jesteśmy winni wam sprostowanie i przepraszamy, również daliśmy się nabrać 🙂 Udanego meczu!
👏 Nicolas Anelka na widok gry Mai Chwalińskiej 👏#RolandGarros #RG2026 #JazdaMaja pic.twitter.com/X2Yeh7GtGe
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) June 4, 2026
Fot. Screen Eurosport