„Załoga Kmicic” podczas meczu Rakowa Częstochowa. Hit czy kit?

Maciej Piętak

07 sierpnia 2026, 08:22 • 3 min czytania 8

Reklama
„Załoga Kmicic” podczas meczu Rakowa Częstochowa. Hit czy kit?

Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował ze szwedzkim Hammarby IF w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Na boisku działo się niewiele, za to wzrok mogli przykuć polscy kibice. Fani Medalików zaprezentowali oprawę nawiązującą do potopu szwedzkiego i historycznej obrony Jasnej Góry.

Reklama

Kibice Rakowa Częstochowa z ciekawą oprawą. Hit czy kit?

Na stadionie przy ulicy Limanowskiego niełatwo o ładną oprawę, a powodem są oczywiście ograniczenia obiektu. Mimo to fani Rakowa przygotowali co nieco przy okazji starcia z Hammarby IF. Kibice postanowili nawiązać do kraju, z którego jest rywal, odwołując się do historii z XVII wieku.

Wywieszono transparent „Załoga Kmicic”, a pomiędzy tymi słowami znalazła się sylwetka samej historycznej postaci. Następnie fani odpalili race, które miały symbolizować obronę Jasnej Góry.

Reklama

Reklama

Wątek historyczny: potop szwedzki to najazd Szwedów na Polskę w połowie XVII wieku, kiedy to wróg zajął niemal cały kraj. Obrona klasztoru na Jasnej Górze w 1655 roku zatrzymała tę katastrofę. Ten zryw stał się symbolem narodowego odrodzenia i przetrwania w beznadziejnej sytuacji.

I wracając do piłki, tak fragmentami wyglądało to spotkanie. Raków prezentował się czasem tak, jakby po prostu chciał przetrwać i nie przegrać tego spotkania. Cel został zrealizowany, bo nie padła ani jedna bramka. Wróć, padła, ale sędziowie nie uznali trafienia Bogdana Racovitana ze względu na wcześniejszy faul.

Rewanżowy mecz odbędzie się w przyszły czwartek, 13 sierpnia, w Szwecji.

Zwycięzca polsko-szwedzkiego dwumeczu zmierzy się w czwartej rundzie eliminacji Ligi Konferencji z lepszym z pary Żalgiris Wilno – Hajduk Split. W pierwszym spotkaniu Chorwaci wygrali na wyjeździe 5:2.

Reklama

Raków bez ważnego zawodnika w rewanżu

Przed spotkaniem w Szwecji kibiców Medalików może martwić fakt, że zabraknie kluczowej postaci w obronie. Jak przyznał trener Dawid Kroczek po meczu, Fran Tudor, który zszedł z boiska w 25. minucie, już przed pierwszym gwizdkiem zgłaszał problemy zdrowotne.

– Fran Tudor ma uszkodzony bark. Problem pojawił się już w meczu z Vallettą. Grał w czwartek na lekach przeciwbólowych, mocno zatejpowany. To pokazuje jego nastawienie, jego podejście do zespołowości, bo finalnie nie musiał grać, ale chciał pomóc drużynie. Liczyliśmy się natomiast z tym, że w przypadku upadku może to być groźniejsze, więc niestety spodziewam się, że będzie tutaj dłuższa przerwa – powiedział w rozmowie z Kanałem Sportowym szkoleniowiec Medalików.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama