Tragedia przy Łazienkowskiej. Nie żyje kibic Motoru Lublin

Jan Broda

Autor:Jan Broda

23 maja 2026, 22:21 • 1 min czytania 13

Reklama
Tragedia przy Łazienkowskiej. Nie żyje kibic Motoru Lublin

W cieniu meczu Legii Warszawa z Motorem Lublin na stadionie przy Łazienkowskiej wydarzyła się tragedia. Jeden z kibiców z Lublina stracił życie w trakcie spotkanie. Tragiczne wieści przekazał klub. 

Reklama

Motor Lublin przegrał 0:4 z Legią Warszawa przy Łazienkowskiej w 34. kolejce Ekstraklasy. Podopieczni Mateusza Stolarskiego finiszowali na 12. miejscu w tabeli. Niestety, w trakcie spotkania doszło do tragedii na trybunach.

W pewnym momencie jeden z kibiców gości stracił przytomność. Fani Motoru zaprzestali dopingu, a służby medyczne przystąpiły do reanimacji. Jego życia nie udało się jednak uratować.

Legia Warszawa – Motor Lublin. Tragedia na trybunach meczu Ekstraklasy. Nie żyje kibic

Z ogromnym żalem informujemy o śmierci jednego z Kibiców, który wspierał naszą drużynę z trybun podczas dzisiejszego meczu. Pomimo udzielonej pomocy jego życia nie udało się uratować – czytamy w oficjalnym komunikacie. – Rodzina Motoru Lublin jest głęboko poruszona tą tragedią. Nasze myśli oraz wyrazy współczucia kierujemy do pogrążonych w żałobie Rodziny, Bliskich i Przyjaciół – dodano.

Reklama

Fot. Newspix

13 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą

Paweł Paczul
100
Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą