16-latek zadebiutował z przytupem. Pobił rekord Jelenia

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

09 maja 2026, 11:41 • 4 min czytania 2

Reklama
16-latek zadebiutował z przytupem. Pobił rekord Jelenia

Od dwudziestu lat Opta zbiera dane w Ligue 1 i nigdy wcześniej nie zanotowała takiego wejścia smoka. Nastoletni piłkarz Lens, który jest zresztą synem trenera klubowej akademii, do siatki trafił ledwie pięć sekund po pojawieniu się na boisku. Pobił tym samym rekord Ireneusza Jelenia, który Polak ustanowił niemal dwie dekady temu.

Reklama

Lens oficjalnie po trzech latach wraca do Ligi Mistrzów. Ba, po trzech latach wraca do fazy zasadniczej europejskich pucharów, bo w sezonie 2024/25 odpadło w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Les Artesiens pokonali przed własną publicznością Nantes 1:0 i tym samym przypieczętowali spadek zarządzanego przez Waldemara Kitę klubu do Ligue 2. Ostatni pobyt Kanarków w Ligue 1 trwał od sezonu 2013/14. Nawet remis, który swoją drogą wystarczał Lens, by awansować do Ligi Mistrzów, pogrążyłby prowadzony przez Vahida Halilhodzicia zespół.

16-latek pobił rekord Jelenia

Jedyną w tym spotkaniu bramkę zdobył zaledwie 16-letni Mezian Soares, który tego wieczora debiutował w profesjonalnej piłce. Co więcej, Portugalczyk na listę strzelców wpisał się raptem pięć sekund po wejściu na boisko. Przed strzałem, którym pokonał dwukrotnie od niego starszego Anthonego Lopesa, zaliczył drugi kontakt z piłką w seniorskim futbolu. Wcześniej przyjął jeszcze piłkę po podaniu też nastoletniego Andriji Bulatovicia. Był to najszybszy gol rezerwowego w Ligue 1 od sezonu 2006/07, a więc odkąd Opta zbiera statystyki.

Reklama

Soares o sekundę pobił rekord ustanowiony niemal 19 lat wcześniej przez… Ireneusza Jelenia. W październiku 2007 roku napastnik Auxerre zdobył bramkę przeciwko Lorient ledwie sześć sekund po wejściu na boisko. Był to swoją drogą pierwszy gol Jelenia w tamtym sezonie. Na tym zresztą jego strzelanie w tym spotkaniu się nie zakończyło. Raptem dwie minuty później Polak wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 3:2, a w doliczonym czasie podwyższył na 5:2. Był to pierwszy z dwóch hat-tricków Jelenia na francuskiej ziemi.

Reklama

Jeden z najmłodszych w historii

Mezian Soares został również tego wieczora siódmym najmłodszym zdobywcą bramki w Ligue 1 po II wojnie światowej. Na listę strzelców wpisał się w wieku 16 lat i 181 dni. Rekord należy do… zawodnika Lens. Kiedy we wrześniu 1963 roku Richard Krawczyk strzelał gola Angers, był o 74 dni młodszy od Portugalczyka. Pomocnik polskiego pochodzenia pobił wtedy zaledwie trzyletni rekord, który ustanowił inny piłkarz Lens. W listopadzie 1960 roku Michel Margottini strzelił gola Rennes w wieku 16 lat i 160 dni.

Mezian jest synem Walida Meslouba, który od stycznia 2018 do stycznia 2020 roku zakładał koszulkę Lens. Les Artesiens grali wówczas na zapleczu Ligue 1. Algierczyk w barwach Lens zagrał 67 razy, strzelił osiem i zaliczył dziewięć asyst. Niedługo po odwieszeniu butów na kołek rozpoczął pracę w akademii Lens. W pomeczowej rozmowie z Ligue 1+ (nadawcą rozgrywek we Francji) 40-latka rozpierała duma z syna:

– Odczuwam dziś wieczorem ogromną dumę, przede wszystkim jako ojciec, widząc go grającego na tym boisku, po którym sam niegdyś biegałem. Pamiętam go, kiedy był taki mały. A widok jego wejścia na boisko, samego faktu bycia w kadrze, był czymś niesamowitym.

Reklama

Przyznaję, że kiedy wchodziłem na boisko, nie miałem czasu na myślenie. Od razu zacząłem sobie wyobrażać pewne rzeczy. By uważać na pierwsze kontakty, starać się grać precyzyjnie, nie tracić piłki. Wiem, że pierwsze kontakty są często ważne. Rzeczywiście zobaczyłem, że pierwsze kontakty są ważne. Wszystko działo się tak szybko, że w tamtej chwili nie zdawałem sobie z tego sprawy – dodawał nastolatek.

Na pomeczowej konferencji trener Lens, Pierre Sage, mówił, że dostrzegł u ojca Meziana wzruszenie, gdy jego syn zdobył bramkę. – Jak tylko pierwszy raz dotknął piłki, od razu strzelił gola. To były wspaniałe łzy. Będzie mógł opowiadać o tym trafieniu swoim dzieciom i wnukom – mówił szkoleniowiec Les Artesiens. Sage pochwalił również klubową akademię. Stwierdził, że gol Portugalczyka jest zbiorową nagrodą dla wszystkich, który na co dzień pracują z wychowankami Lens. Poza 16-latkiem przeciw Nantes zagrało jeszcze czterech wychowanków klubu.

Reklama

Walka do samego końca

Dzięki wygranej z Nantes Lens teoretycznie ma jeszcze szanse na drugie w swojej historii, a pierwsze od 1998 roku mistrzostwo Francji. W środę 13 maja o godzinie 21 podejmie PSG, do którego w najgorszym wypadku tracić będzie sześć punktów. Przed wyjazdem do Lens finaliści Ligi Mistrzów zmierzą się na Parc des Princes z Brestem. Ostatni ligowy mecz w tym sezonie podopieczni Luisa Enrique rozegrają na terenie Paris FC, a piłkarze Pierre’a Sage’a w Lyonie. Przy równej liczbie punktów o kolejności decyduje bilans goli, a ten PSG ma znacznie lepszy.

Tabela rozgrywek dostarczona przez Superscore

W piątek 22 maja, pięć dni po ostatniej kolejce Ligue 1, Lens po raz pierwszy od 1998 roku zagra w finale Pucharu Francji. Les Artesiens na Stade de France zmierzą się z Niceą, która od 1997 roku czeka na sięgnięcie po trofeum. Lens zaś po raz ostatni puchar zdobyło w 1999 roku.

WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Czterdziestka na karku i nadal strzela. Giroud nie kończy kariery

Marcin Długosz
0
Czterdziestka na karku i nadal strzela. Giroud nie kończy kariery