Jagiellonia Białystok pokonała Rangers FC w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Długo ważyły się losy najbliższego ligowego spotkania Jagi, w którym miała zmierzyć się z Widzewem Łódź. Sprawa była komentowana przez trenerów obu ekip. Znamy już termin tego meczu, podobnie jak starcia Lech Poznań – Piast Gliwice.
Polscy pucharowicze mają możliwość przełożenia dwóch meczów PKO BP Ekstraklasy – jednego przed czwartą rundą eliminacji i kolejnego już w jej trakcie, o ile się do niej dostaną. Na pewno znajdzie się w niej Jagiellonia Białystok, która rozpoczęła bój o fazę ligową od trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Po zwycięstwie 2:1 nad Rangers podopieczni Adriana Siemieńca mogą przypieczętować awans na Ibrox. Jeśli jednak im się to nie uda, spadną do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji, gdzie zmierzą się ze zwycięzcą pary Larne – Iberia.
Spotkanie Jagiellonii z Widzewem zostanie rozegrane w pierwotnym terminie
W niedzielę 9 sierpnia Jagiellonia miała zagrać na swoim stadionie z Widzewem Łódź. Białostoczanie wstrzymywali się z decyzją co do przełożenia tego spotkania, nad czym ubolewał Aleksandar Vuković, trener łódzkiej drużyny.
– To jest temat do rozmowy. Mamy sparingpartnera, który też nie chce zostać na lodzie. Nie wiem, czy będzie czekał na nas do piątku. Wiadomo, jestem za tym, żeby polskim drużynom grającym w pucharach dać możliwość przełożenia meczu. Z drugiej strony, my też żyjemy, pozostali, którzy grają w lidze. Wypadałoby, tak jak Zagłębie Lubin wie, że nie za gra, żebyśmy my też wiedzieli, że mamy nie zagrać przynajmniej tydzień wcześniej, a nie dwa dni. Teoretycznie 24 godziny po swoim meczu, mogą nas poinformować w autobusie w Białymstoku, że nie gramy – mówił Vuković.
Swoje stanowisko przedstawił także Adrian Siemieniec.
– Może jakaś ludzka strona się odzywa, że to sprawa niewygodna, ale też mamy do tego prawo. Jeżeli uznajemy jako klub, że z tego prawa chcemy skorzystać, to z niego skorzystamy. Decyzja, czy zagramy z Widzewem, zapadnie bezpośrednio po meczu z Rangers FC – zapowiedział szkoleniowiec Jagiellonii.
Bezpośrednio po meczu z Rangers Adrian Siemieniec nie był w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, czy zdecyduje się na przełożenie meczu. W piątek z wiadomością do kibiców wyszedł sam Widzew, który poinformował, że wyjazdowe starcie z Jagiellonią odbędzie się w pierwotnie zaplanowanym terminie.
W niedzielę widzimy się w Białymstoku 👋🏻
Mecz z Jagiellonią odbędzie się zgodnie z planem ⚽️ pic.twitter.com/kqkcmCit4J
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) August 6, 2026
Lech nie zmienił zdania. Zagra z Piastem
Po meczu Lecha z Klaksvik rozpoczęła się także dyskusja o potencjalnym przełożeniu niedzielnego meczu mistrzów Polski z Piastem Gliwice. Pierwotnie Niels Frederiksen nie zakładał takiego scenariusza, jednak zaledwie jednobramkowa zaliczka przed rewanżem na trudnym terenie skłoniła go do ponownej refleksji.
Ostatecznie Lech zdecydował się nie przekładać spotkania z Gliwiczanami, mecz odbędzie się więc w niedzielę o 17:30.
Mecz #LPOPIA odbędzie się zgodnie z planem 📆 Razem powalczmy o ważne trzy punkty!#WiaraNaLecha 🎫 https://t.co/XoDZ3muECf pic.twitter.com/z5pSDTfKNw
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) August 7, 2026
Swoje mecze trzeciej kolejki PKO BP Ekstraklasy wcześniej przełożyli już dwaj pucharowicze – w najbliższy weekend nie odbędą się mecze GKS Katowice – Wieczysta Kraków, a także Raków Częstochowa – Zagłębie Lubin.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix