Wygląda na to, że już nic zaskakującego się nie wydarzy i Legia wkrótce sfinalizuje kolejny transfer w trwającym okienku. Zespół Marka Papszuna zasili zawodnik, który w ostatnim czasie mocno stracił na pozycji w klubie i nie było już tam przyszłości dla niego. W pewnym stopniu przyczynił się do tego… Raków Częstochowa.
Jak podają czeskie media, w tym serwis iSport, nic już nie stanie na przeszkodzie, by przy Łazienkowskiej pojawił się nowy napastnik. Do Legii trafi Jan Kuchta ze Sparty Praga, który w ostatnim czasie znalazł się na bocznym torze, co chciały wykorzystać kluby z wielu kierunków. Najbardziej zdeterminowani byli jednak Wojskowi.
Podle informací deníku Sport a webu iSport je hotovo! Útočník Jan Kuchta opouští Spartu, dohodl se na angažmá v Legii Varšava.🔥 pic.twitter.com/xEaabtfEAN
— Deník Sport (@DenikSport) August 7, 2026
Legia będzie miała nowego napastnika! Z Rajoviciem nie będzie miał lekko
Kuchta jeszcze w zeszłych rozgrywkach był naprawdę istotną postacią w swoim zespole. Grał regularnie i to przekładało się na całkiem niezłe liczby. W rozgrywkach ligowych w 30 meczach 12 razy trafił do siatki rywala oraz dorzucił sześć ostatnich podań. Do tego dołożył trzy trafienia i tyle samo asyst w 13 występach w Lidze Konferencji.
Jego sytuacja zmieniła się jednak na starcie nowego sezonu, a spory wpływ miał na to transfer do Pragi Jonatana Brauta Brunesa. Norweg wykupiony za rekordowe pieniądze z Rakowa Częstochowa od razu dostał szansę i nawet zdołał wpisać się na listę strzelców w jednym ze spotkań ligowych.
Kuchta po jednym występie w czeskiej ekstraklasie najpierw trafił na ławkę rezerwowych, a następnie nawet nie znalazł się w kadrze na spotkanie eliminacji Ligi Mistrzów z Olympique Lyon. Powody nieobecności na konferencji prasowej wyjaśnił trener czeskiej ekipy.
– To była decyzja podyktowana tym, żeby dalej pracował i trenował. Nie jesteśmy tutaj dla zabawy. Musieliśmy skupić się na meczu z Lyonem i na zawodnikach, którzy mieli w nim zagrać. Kuchta dostał zadanie pracować pod okiem Luboša Loučki, trenera rezerw, żeby utrzymać odpowiednią formę. Dlatego trenował z drugim zespołem – mówił Brian Priske.
To już było raczej ostateczne potwierdzenie tego, na co się wcześniej zanosiło, czyli zmianę barw klubowych przez 29-latka. Interesowały się nim ekipy choćby z Turcji, Arabii Saudyjskiej czy Kataru, ale to właśnie Legia była najbardziej zdeterminowana, by pozyskać 31-krotnego reprezentanta Czech, o którym mówi się, że zdecydowanie nie ma najłatwiejszego charakteru. Marek Papszun będzie miał za zadanie go okiełznać.
Niby wszystko jest już przesądzone, ale po naszej stronie pojawia się jeszcze jedna wątpliwość. Mamy nadzieje, że Jan Kuchta nie odpali kompilacji zagrań Milety Rajovicia z ostatnich miesięcy, Obawiamy się, że jak zobaczy jakimi możliwościami dysponuje jego nowy potencjalny konkurent, to zacznie się zastanawiać, czy przy Łazienkowskiej w ogóle ma na co liczyć…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix