Związany od kilkunastu lat z Metz Tahirys Dos Santos w sylwestrową noc został poważnie ranny w tragicznym pożarze. Przeszedł żmudną rehabilitację i niedawno wrócił na boisko. Teraz klub nagrodził go pierwszą profesjonalną umową.
Związany od 2014 roku z FC Metz Tahirys Dos Santos 20 grudnia pierwszy raz znalazł się w kadrze meczowej seniorskiej drużyny. Wcześniej odbył już kilka sesji treningowych z dorosłym zespołem. Debiutu przy okazji pucharowego starcia z czwartoligowym Biesheim nie udało mu się jednak zaliczyć. Niestety, rozwój 19-latka wyhamował dramat, który w sylwestrową noc rozegrał się w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana. W pożarze baru Le Constellation zginęło 41 osób, a 121 zostało rannych. Zginęli młodzi ludzie – ofiary miały od 14 do 39 lat.
Poświęcił się dla swojej dziewczyny
Jednym z rannych był właśnie Dos Santos. Z powodu ogromnej liczby poszkodowanych przeniesiono go do zagranicznej placówki medycznej. 19-latek trafił do szpitala w Stuttgarcie. Tuż po tragedii jego agent w rozmowie z RMC Sport mówił, że Dos Santos jest przytomny, jednak nie znajduje się w dobrym stanie. – Nie powiem, że czuje się dobrze, odczuwa straszny ból. Ma oparzenia pokrywające 30% ciała. Pozytywnym aspektem są jego płuca, które też zostały uszkodzone. Jego wydolność oddechowa się poprawiła – mówił 2 stycznia Christophe Hutteau.
Na szczęście już kilkanaście dni później z obozu Dos Santosa zaczęły napływać pozytywne wieści. Na Instagramie napisał: – Dziś, po trudnych tygodniach i niedawnym przeszczepie skóry, czuję się już lepiej. Przede mną jeszcze długa droga, ale z optymizmem i determinacją patrzę w przyszłość. Przyszłość na mnie czeka.
Na początku lutego 19-latek udzielił wywiadu Paris Match, w którym mówił, że nie uciekł od razu z baru, gdyż chciał ratować swoją dziewczynę. Przez panujący chaos dopiero kilka dni później udało mu się dowiedzieć, co z jego partnerką.
Gracz klubu Ligue 1 ranny w pożarze. „Żyję, to najważniejsze”
Podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt
Une signature chargée d’émotion ♥️ pic.twitter.com/4ZoeFzVqw8
— FC Metz ☨ (@FCMetz) April 20, 2026
– Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że mogę podpisać swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem z dzieciństwa. To ukoronowanie wielu lat ciężkiej pracy, poświęceń i determinacji w dążeniu do spełnienia mojego dziecięcego marzenia. Ta chwila ma jeszcze większe znaczenie po trudnych miesiącach spędzonych w szpitalu – powiedział po parafowaniu obowiązującego do czerwca 2027 roku kontraktu.
– Ta gehenna uczyniła mnie silniejszym i nauczyła mnie, żeby nigdy się nie poddawać. Chcę z całego serca podziękować moim rodzicom. Ponieśli ogromne poświęcenie, abym mógł być tam, gdzie jestem dzisiaj. Nic nie byłoby możliwe bez nich. Na koniec chciałbym przesłać całe moje wsparcie wszystkim, którzy wciąż walczą. Nigdy nie traćcie nadziei – dodawał w rozmowie z klubowymi mediami.
Następny sezon pierwszy zespół Metz spędzi klasę niżej. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Ligue 1 Kasztanowi nie mają już szans doszlusować do bezpiecznej strefy, a do miejsca barażowego tracą dziesięć punktów. Drugi raz z rzędu Metz już po roku wraca do Ligue 2.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Trener Paris FC wbił szpilkę Włochom. „Dlatego nie jadą na mundial”
- Sensacja w Paryżu. Lens jeszcze powalczy o tytuł?
- Szymański z piękną asystą. Podał do najlepszego strzelca w lidze
fot. Newspix