Nowe wytyczne dotyczące transmisji zawodów lekkoatletycznych mają zapobiec zbliżeniom na pośladki zawodniczek. Nasza najlepsza sprinterka, Ewa Swoboda, zdecydowanie popiera ten kierunek zmian.
Ujęcia tyłków zawodniczek stały się przykrym standardem podczas telewizyjnych transmisji zawodów lekkoatletycznych. Sportsmenki, co nie dziwi, mają tego dość, czego efektem są nowe wytyczne Europejskiej Unii Nadawców, mające przeciwdziałać seksualizacji lekkoatletek.
Swoboda popiera zmiany w transmisjach zawodów lekkoatletycznych. „Wiadomo, jakie mamy stroje”
Niedawno w zdecydowany sposób wypowiedziała się w tej sprawie płotkarka, Pia Skrzyszowska.
– Startujemy, żeby pokazać swoją formę, wynik, a nie po to, aby prezentowano na nas nie od tej strony, co trzeba. (…) Nie chcę przejmować się tym, że kamera pokaże mnie w taki sposób, w jaki nie chciałabym zostać pokazana w telewizji. (…) Widziałam kiedyś perfidne zbliżenia na pupy dziewczyn podczas mistrzostw Polski juniorów młodszych. I to było właśnie perfidne. (…) Powtórzę, że startujemy w zawodach, aby pokazać naszą formę sportową, a nie żeby stresować się ocenami innych czy zbliżeniami kamer – mówiła Skrzyszowska w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
Teraz na łamach tego samego źródła głos zabrała Ewa Swoboda. Sprinterka, która już w przeszłości zwracała uwagę na niestosowność niektórych ujęć w transmisjach zawodów, nie kryje zadowolenia z wprowadzonych zmian.
– Oczywiście, że takie działanie się przyda. Zwracam uwagę na takie rzeczy. I niekiedy jest tak, że chłopaków w blokach startowych pokazują z boku. A dziewczyny od tyłu, żeby wyeksponować nogi, pośladki. Wiadomo, jakie mamy stroje i to nie nasza wina, tak się już przyjęło. A kiedy dziewczyny skaczą w dal, w telewizji czasami wygląda to po prostu źle – stwierdziła biegaczka.
Podobnie jak Skrzyszowska, Swoboda wolałaby, aby w trakcie transmisji widzowie mogli skupiać się na kwestiach sportowych.
– Po prostu [wolałabym, żeby patrzono na nas – przyp red.] nie jak na obiekty seksualne. Czy oglądalność na tym straci? Być może tak, ale na pewno dziewczyny będą czuły się lepiej – uważa lekkoatletka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix