Amerykanin w Strasbourgu. Transfer na ostatniej prostej

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

03 sierpnia 2026, 12:42 • 2 min czytania 0

Reklama
Amerykanin w Strasbourgu. Transfer na ostatniej prostej

RC Strasbourg w ostatnim czasie wyrasta na poważną siłę we francuskiej piłce. Ścisła współpraca z Chelsea przynosi zespołowi z Alzacji wiele korzyści, ale powoduje też konkretne zmartwienia. Starsza siostra z Londynu właśnie podebrała Francuzom Valentina Barco i… lukę po nim jakoś trzeba załatać.

Reklama

O tym że transfery często działają jak naczynia połączone nie trzeba nikomu mówić. Odejść musi ktoś, by przyjść mógł ktoś. W tym wypadku miejsce w kadrze Strasbourga zwalnia Valentin Barco, który we francuskim zespole grał od zimy 2025 roku. Pokazał się z dobrej strony, grał regularnie, ale od dawna było wiadomo, że jego dobra dyspozycja skończy się przenosinami do Londynu. Od czasu przyjazdu 22-latka do Europy ma on łatkę sporego talentu i teraz dostanie okazję, do pokazania się na wielkich arenach.

Barco odchodzi, Reyna puka do drzwi. Strasbourg szuka następcy

Lukę po Argentyńczyku ma załatać w środku pola Strasbourga Giovanni Reyna. Piłkarz Borussii Moenchengladbach, niewiele starszy od Barco, miał robić trochę większą karierę – jako nastolatek wbijał się do składu Borussii Dortmund i wydawało się, że świat ma u stóp. Potem jego kariera zahamowała i dziś, zgodnie z doniesieniami Floriana Plettenberga, Amerykanin przeniesie się do francuskiego klubu. A Strasbourg zapłaci cztery miliony euro. Niewiele więcej, niż Legia za Miletę Rajovicia. Niewiele mniej, niż Widzew za Osmana Bukariego. Cztery bańki za Gio Reynę…

Reklama

Choć to bez wątpienia nie ten sam piłkarz, który mógł pobudzać wyobraźnię w Dortmundzie. Nazwisko znane, ale ostatnie popisy mało efektowne – ledwie dwadzieścia spotkań dla Gladbach w ubiegłym sezonie, większość z ławki. Do tego problemy zdrowotne, które dają się Amerykaninowi poważnie we znaki. No kiepsko, kiepsko to wygląda.

Strasbourg bierze więc Reynę do odbudowy i… może na tym sporo ugrać. Inwestycja nie jest przecież wielka, a liga francuska może się okazać niezłym środowiskiem do powrotu na właściwe tory.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Skrzydłowy PSG nie przedłuży kontraktu! Możliwy wielki transfer

Braian Wilma
1
Skrzydłowy PSG nie przedłuży kontraktu! Możliwy wielki transfer