Kuriozalna historia na Uniwersjadzie. Faworytka okazała się oszustką

Aleksander Rachwał

Opracowanie:Aleksander Rachwał

23 lipca 2025, 14:34 • 2 min czytania 16

Kuriozalna historia na Uniwersjadzie. Faworytka okazała się oszustką

Zazwyczaj jest tak, że aby zakwalifikować się na zawody sportowe wysokiej rangi trzeba wyróżniać się wynikami i przejść odpowiednią weryfikację. Jeśli ktoś jednak chciałby poczuć klimat dużej imprezy, mimo że nie osiąga imponujących rezultatów, polecamy Uniwersjadę. Tam właśnie w konkursie skoku w dal wystąpiła zawodniczka, która w teorii powinna była wygrać, a w rzeczywistości… nie ma z tą dyscypliną nic wspólnego.

Reklama

Tegoroczna Uniwersjada odbywa się w niemieckim Zagłębiu Ruhry. W rywalizacji biorą udział studiujący sportowcy z całego świata, którzy mierzą się w rozmaitych dyscyplinach z lekkoatletyką na czele. A przynajmniej tak to powinno wyglądać – przypadek Emersiany Stanley Naman pokazuje bowiem, że niekoniecznie trzeba być sportowcem, żeby w tych – wydawałoby się poważnych – zawodach wziąć udział.

Tanzanka zgłosiła się na Uniwersjadę. Podała fałszywe wyniki

Historia Tanzanki jest wprost kuriozalna. „Zawodniczka” zgłosiła się do konkursu skoku w dal, deklarując, że jej rekord życiowy to 7 metrów. Tyle osiągają najlepsze skoczkinie na świecie, w tym roku zaledwie pięć zawodniczek przekroczyło tę odległość. Na papierze: jak nic jedna z kandydatek do medalu!

Reklama

Potem przyszła jednak próba Naman w eliminacjach, a tam: zaskoczenie. Tanzanka nie dość, że nie doleciała do granicy 5,95 metra stanowiącej minimum kwalifikacyjne imprezy, to nie przekroczyła nawet czterech metrów. Patrząc na jej skok możemy zaryzykować, że sami bylibyśmy w stanie oddać podobny.

Zresztą zobaczcie sami, bo to istny hit:

Cóż, może to dyspozycja dnia, może niesprzyjające warunki, a może jednak oszustwo i całkowita kompromitacja organizatorów zawodów. Ciężko inaczej określić sytuację, w której niczyjej uwagi nie zwraca, że zawodniczka, o której nikt wcześniej nie słyszał, legitymuje się wynikiem na poziomie finału igrzysk olimpijskich, osiągniętym akurat w tym roku. Może gdyby ktoś ją zapytał, wyjaśniłaby, że skakała w butach na sprężynach albo wybiła się z trampoliny.

Gdyby Naman zbliżyła się chociaż do rezultatu, który zadeklarowała, pewnie walczyłaby o złoty medal. Pierwsze miejsce w konkursie skoku w dal zajęła bowiem Agate Sousaz Portugalii z wynikiem 6,70 metra.

WIĘCEJ O SPORCIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

16 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
5
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Inne sporty

Igrzyska

Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]

Jakub Radomski
25
Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]
Igrzyska

Prezydent do olimpijczyków: Rok temu nikt nie wierzył, że wygram

Jakub Radomski
45
Prezydent do olimpijczyków: Rok temu nikt nie wierzył, że wygram
Reklama
Reklama