Niespodziewana decyzja. Legendarny biathlonista kończy karierę

Błażej Gołębiewski

18 stycznia 2025, 14:10 • 2 min czytania 0

Reklama
Niespodziewana decyzja. Legendarny biathlonista kończy karierę

Johannes Thingnes Boe, jeden z najlepszych biathlonistów w historii, który planował przejście na sportową emeryturę po zimowych igrzyskach w 2026 roku, nieoczekiwanie poinformował dzisiaj o zakończeniu kariery już po obecnym sezonie. Tym samym Norweg nie polepszy swojego olimpijskiego dorobku, choć ten i tak jest imponujący.

Reklama

Johannes Thingnes Boe to aktualnie najbardziej utytułowany biathlonista w stawce. W listopadzie zeszłego roku ogłosił, że zakończy swoją karierę po igrzyskach olimpijskich w 2026 roku. Ostatecznie jednak na sportową emeryturę przejdzie znacznie szybciej, bo już po sezonie 2024/25. O swojej dość nieoczekiwanej decyzji 31-letni Norweg poinformował dzisiaj w mediach społecznościowych. 

Od 13 lat jestem częścią najlepszej reprezentacji świata, stoją za mną najlepsi sponsorzy. W ciągu ostatnich sześciu sezonów łączyłem sport z życiem rodzinnym. Było to niesamowitym, ale bardzo trudnym wyzwaniem. Teraz czuję, że nadszedł czas, by ustalić priorytety dla rodziny. Zgodnie z planem miałem kontynuować walkę w kolejnym sezonie, jednak zaangażowanie olimpijskie wymaga jeszcze więcej – także od osób, które mnie otaczają. Nadal uwielbiam rywalizować, ale dni zawodów to niewiele w porównaniu do tych spędzanych z rodziną – wyjaśnił na Instagramie Boe. 

Reklama

Norweski biathlonista jest jednym z najlepszych zawodników w historii i aktualnym liderem Pucharu Świata. To prawdziwy dominator tych zawodów. W klasyfikacji generalnej triumfował pięciokrotnie, stając na podium aż 135 razy, w tym 88-krotnie lądując na jego najwyższym stopniu. Pod tym względem zbliżał się do swojego rodaka, legendarnego Ole Einara Bjoerndalena, który wygrywał w zawodach PŚ 95 razy. Sukcesy w biathlonie święcił ponadto starszy o pięć lat brat Johannesa, Tarjei Boe, który ma na koncie między innymi sześć medali olimpijskich.

CZYTA TEŻ: JOHANNES BOE, CZYLI MAŁY BRAT, DOMINATOR I… LEŃ

Boe to ponadto 20-krotny mistrz świata, a w jego dorobku znajduje się również 8 medali olimpijskich (5 złotych, 2 srebrne i jeden brązowy). I, jeśli ufać dzisiejszemu oświadczeniu, tych ostatnich w kolekcji Johannesa już nie przybędzie.

Fot. Newspix

Reklama

Czytaj więcej o sportach zimowych:

0 komentarzy
Błażej Gołębiewski

Uwielbia boks, choć ostatni raz na poważnie bił się w podstawówce (i wygrał!). Pisanie o inseminacji krów i maszynach CNC zamienił na dziennikarstwo, co było jego marzeniem od czasów studenckich. Kiedyś notorycznie wyżywał się na gokartach, ale w samochodzie przestrzega przepisów, będąc nudziarzem za kierownicą. Zachował jednak miłość do sportów motorowych, a największą słabość ma do ich królowej – Formuły 1. Kocha też Real Madryt, mimo że pierwszą koszulką piłkarską, którą przywdział w życiu, był trykot Borussii Dortmund z Matthiasem Sammerem na plecach.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
23
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Sporty zimowe

Reklama