O Cori Gauff w seniorskim tenisie zrobiło się głośno niemal w tym samym czasie, co o Idze Świątek, mimo tego, że Amerykanka jest od Polki trzy lata młodsza. W 2019 roku awansowała jednak do 4. rundy Wimbledonu. Od tego czasu wygrała dwa turnieje rangi WTA, ale największe sukcesy wciąż są przed nią. Dzisiaj po raz drugi w karierze zmierzy się z Igą – to być może zwiastun jednej z tych rywalizacji, które zdefiniują trwającą dekadę w kobiecym tenisie.

„Coco” vs Iga. Druga odsłona nadchodzącej rywalizacji?

By tak się jednak stało, Amerykanka musi wskoczyć na poziom, na którym Iga już jest. W związku, że „Coco” rywalizuje w tourze już kilka lat, ktoś mógłby powiedzieć: nie poszła wystarczająco do przodu. W końcu to 17. zawodniczka rankingu, jeszcze bez żadnych spektakularnych sukcesów na koncie. Fakty są jednak takie, że amerykańska tenisistka dopiero dwa tygodnie temu ukończyła osiemnastkę. Więc nawet jeśli jej kariera nie rozwija się aż tak błyskawicznie, jak niektórzy zapowiadali – wciąż jest to tempo bardzo szybkie.

Piętnastoletnia sensacja

2019 – to sezon, w którym Gauff poznał cały tenisowy świat. Przede wszystkim – Amerykanka doskonale skorzystała z dzikiej karty, którą przyznali jej organizatorzy Wimbledonu. Najpierw przeszła jak burza przez kwalifikacje (zero straconych setów), a potem wygrała pierwszy mecz w turnieju. Liczyło się jednak nawet nie samo zwycięstwo, a to, kto był jego ofiarą. Otóż Cori rozprawiła się z… samą Venus Williams, jedną ze swoich idolek. Jak zapewne się domyślacie – to wystarczyło, by amerykańskie media oszalały.

W kolejnych dniach Wimbledonu Amerykanka wygrała z Magdaleną Rybarikową oraz Polonią Hercog, aż wreszcie została zatrzymana przez Simonę Halep (rozstawioną z siódemką). Skończyło się zatem na czwartej rundzie, ale to i tak był wielki sukces piętnastolatki. „Coco” robiła zresztą wrażenie nie tylko za sprawą swojej postawy na korcie, ale dojrzałości oraz pewności siebie. – Mój tata zawsze mówił mi: po prostu nie wyznaczaj sobie limitów i ustawiaj cele tak wysokie, jak to tylko możliwe. Myślę, że dlatego tak mocno wierzę w siebie, a to, co osiągnęłam, jak na 15 lat, jest świetne – opowiadała wówczas nastolatka.

Niedługo później Gauff wygrała dwa mecze w US Open, przegrywając dopiero z obrończynią tytułu, Naomi Osaką. Niedługo potem triumfowała w swoim pierwszym turnieju WTA w Linz, pokonując w finale Jelenę Ostapenko. Sam decydujący pojedynek miał ciekawy przebieg. Amerykanka wygrała pierwszego seta 6:3, ale kompletnie oddała pole Łotyszce w drugiej partii, zgarniając tylko jednego gema. No ale właśnie – mimo niesprzyjających okoliczności zdołała się podnieść i ograć Ostapenko w kolejnym secie.

To był czas „Coco”. Świat dosłownie oszalał na jej punkcie – mecze, w których występowała w Wimbledonie były jednymi z najlepiej oglądanych w całym turnieju. Podobnie sytuacja wyglądała, kiedy rywalizowała z Osaką podczas US Open – stadion został zapełniony po brzegi. Triumf w Linz świadczył zaś o tym, że w jej wielkoszlemowych zmaganiach nie było przypadku. Amerykanka zyskała łatkę olbrzymiego, być może największego talentu w światowym tenisie.

Dojrzała ponad swój wiek

W 2022 roku Gauff jest jedną z najpopularniejszych zawodniczek w Tourze oraz najmłodszą tenisistką w pierwszej setce rankingu, ma też za sobą epizod walki o zdrowie psychiczne. W trakcie sezonu rozprzestrzeniła się nawet informacja, jakby Amerykanka miała chorować na depresję – temu zaprzeczył jednak jej ojciec, podkreślając, że jego córka użyła słowa „depressed” do opisania swojego przygnębienia, ale nigdy nie miała zdiagnozowanej choroby. W międzyczasie Coco udzielała się też społecznie – szczególnie w czasie protestów po śmierci George’a Floyda.

Można jednak odnieść wrażenie, że generalnie Amerykanka nieco zniknęła ze świecznika, albo minimalnie osunęła się w cień. To zapewne pokłosie sukcesów innych młodych tenisistek – Igi Świątek w Roland Garros czy Leylah Fernandez oraz Emmy Radacunu w US Open. Ta ostatnia zresztą być może nawet przebiła Coco pod kątem medialności, nagłego „sięgnięcia gwiazd”. Brytyjczycy tak zachwycili się swoją tenisistką, że zaczęli rzucać w jej kierunku wszelkie możliwe nagrody – w tym statuetkę dla „Sportowej osobowości roku” od BBC. Być może nieco przedwcześnie – patrząc na to, że Radacunu od czasu US Open na razie nie radzi sobie na korcie.

Tymczasem Cori po prostu jest solidna, zalicza niezłe występy w kolejnych turniejach (ostatnio pokonała Paulę Badosę), mimo braku jednego, wybijającego się sukcesu. Trudno jednak mieć wątpliwości, że w końcu taki nadejdzie.

„1GA” vs „Coco”

Iga Świątek z Gauff grała już w 2021 roku. Wówczas pokonała Amerykankę w półfinale turnieju w Rzymie (7:6, 6:3), na drodze do swojego pierwszego tytułu w imprezie rangi WTA 1000. Pomiędzy dwójką tenisistek zapewne można znaleźć pewne podobieństwa – mają zbliżone warunki fizycznie i mimo tego, że nie zaliczają się do grona najwyższych zawodniczek w tourze, dysponują mocnym uderzeniem i imponującym przygotowaniem fizycznym. Zatem nawet, kiedy nie poślą idealnej technicznie czy dokładnej piłki, są w stanie kończyć wymiany po prostu za sprawą wykreowanej mocy.

Cori – podobnie jak Iga – nie jest też jednowymiarowa, potrafi „mieszać” różnymi zagraniami, świetnie porusza się po korcie. Gorzej wygląda to natomiast, jeśli chodzi o regularność serwisu (który sam w sobie jest naprawdę groźnym zagraniem) – ostatnio nieco ją poprawiła, ale miewa mecze, w których nadal potrafi popełnić sporo podwójnych błędów.

Mimo wszystko nie ma wątpliwości, że Iga Świątek stanie dzisiaj przed sporym wyzwaniem. Z tak mocną rywalką, od kiedy została jedynką rankingu WTA, nasza zawodniczka się jeszcze nie mierzyła. Polka podkreśla jednak, że w nowej sytuacji czuje się komfortowo. – Nie wiem, co zdarzy się po turnieju, kiedy adrenalina się zmniejszy, bo będę miała więcej czasu, aby uciec gdzieś myślami. Ale na razie czuję się świetnie. To mi nie przeszkadza [bycie numerem jeden w rankingu WTA – przyp. red.], tylko motywuje – mówiła cytowana przez stronę WTA.

Drugi mecz między Igą a Cori Gauff, tym razem na kortach w Miami, wystartuje dzisiaj, nie wcześniej niż o 21:00. Warto będzie zobaczyć pojedynek dwóch tenisistek, które – kto wie – być może w przyszłości staną się wielkimi rywalkami.

Fot. Newspix.pl

Czytaj więcej o tenisie:

Weszło
08.08.2022

Wisła – Miedź. Czy zadziała logika Ekstraklasy?

Wisła Płock, absolutna rewelacja początku rozgrywek, mierzy się z Miedzią Legnica, dotąd jednym z najgorszych zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu. Wiecie, co to oznacza? Tak jest, to idealne okoliczności do tego, by zadziałała logika Ekstraklasy. Na papierze murowanym faworytem są „Nafciarze”, którzy w dodatku grają u siebie. Ale ile razy widzieliśmy już w tej lidze historie, gdy właśnie w takim momencie padał nieoczekiwany wynik. Zresztą, przykładów nie trzeba daleko szukać — przecież rozpędzona Cracovia została pokonana […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Włoski napastnik odchodzi z Widzewa

Mattia Montoni odchodzi z Widzewa Łódź. Kontrakt z włoskim napastnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron.  Montini przyszedł do Widzewa rok temu jako zawodnik wyróżniający się w rumuńskiej ekstraklasie, ale rozczarował. Przez cały pierwszoligowy sezon rozegrał tylko 10 meczów, w których strzelił dwa gole. Wiosną już praktycznie nie pojawiał się na boisku. Po awansie ani razu nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych. Jak niedawno informował „Fakt”, Włoch miał problem z profesjonalnym […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Grosicki: W pewnych momentach nasze granie jest naprawdę męczące

Pogoń Szczecin po czterech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, więc w tym względzie kibice narzekać nie mogą. Trudno jednak zachwycać się grą „Portowców”, którzy wygrywają w kiepskim stylu, często z dużym udziałem szczęścia. Zdaje sobie z tego sprawę Kamil Grosicki, autor pierwszego gola w meczu z Wartą. – Wygraliśmy i to jest najważniejsze, ale w pewnych momentach jest to naprawdę męczące na boisku i pewnie też dla kibiców. Staramy się jednak realizować […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Papszun: Trochę przekombinowałem, niepotrzebnie zdjąłem Sebastiana Musiolika

Marek Papszun część winy za porażkę z Górnikiem Zabrze wziął na siebie. Trener Rakowa Częstochowa był mocno niezadowolony z wydarzeń przed przerwą.  – Słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsza połowa bez kultury gry, dużo nerwowości, mało zawodników, którzy mieli odpowiednią jakość tego dnia. Na domiar złego daliśmy sobie strzelić gola przed zejściem do szatni, a poza jeszcze tą jedną sytuacją, którą sami sprokurowaliśmy, przeciwnik za bardzo nam nie zagroził. Grając […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Gaul: Cieszy mnie, że szybko zrozumieliśmy, ile możemy osiągnąć intensywnością gry

Bartosch Gaul był bardzo zadowolony po zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa. Trener Górnika Zabrze znów dużo mówić o intensywności w grze.  – Po tym intensywnym i emocjonalnym meczu cieszę się z wyniku i zagrania w drugim meczu z rzędu na zero z tyłu. Napracowaliśmy się na to zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, z dużą intensywnością i posiadaniem piłki. Może te piłki możemy zagrywać jeszcze głębiej za plecy, ale myślę, że wiele rzeczy mieliśmy pod kontrolą. Intensywność, […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Napędzany przez złość, dynamit w nogach. Skąd wziął się Jakub Myszor

Kiedy był chłopcem – Kubusiem, jako bramkarz brał piłkę, dryblował przez całego orlika i strzelał gole. Bo drużynie nie szło, a porażki zaakceptować nie umiał. Gdy był nastolatkiem – Kubą, zdarzyło mu się zapomnieć butów z hotelu, więc grał w pożyczonych, choć każdy ruch sprawiał mu ból i obcierał stopy. Bo nie wyobrażał sobie, by nie zagrać. Jako dorosły – Jakub, powoli zaczyna stanowić o sile Cracovii. Oto droga do Ekstraklasy Jakuba Myszora. Bojszowy, Tychy, […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
07.08.2022

Wystartuję tu nawet bez nogi! – reportaż z Memoriału Kamili Skolimowskiej

Pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki mityng Diamentowej Ligi. Wyjątkowy moment dla wszystkich, którzy z tym sportem są związani. – Gdy tylko dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Memoriale, powiedziałam sobie, że choćbym była bez nogi, to muszę tu wystartować – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik. Jej zdanie podziela wielu innych polskich lekkoatletów. Jednak nawet ci z zagranicy mówią: Chorzów powinien mieć Diamentową Ligę. Na stałe.  Wbrew pogodzie Były obawy. Jeśli […]
07.08.2022
Inne sporty
06.08.2022

Memoriał Skolimowskiej nie zawiódł. Co za wynik Kaczmarek!

Takiego mityngu w Polsce jeszcze nie było – mówiliśmy już przed startem Memoriału Kamili Skolimowskiej. A teraz możemy to zdanie tylko powtórzyć. Bo w Chorzowie posypały się kapitalne wyniki. Ze strony Shelly-Ann Fraser-Pryce, Shericki Jackson czy Armanda Duplantisa. W tym lekkoatletycznym gwiazdozbiorze rywalizującym w zawodach Diamentowej Ligi wyróżniła się też Natalia Kaczmarek, która jako pierwsza Polka od czasów Ireny Szewińskiej zeszła poniżej 50 sekund na dystansie 400 metrów! Najważniejsze pytanie, […]
06.08.2022
Lekkoatletyka
06.08.2022

Gwiazdozbiór na Stadionie Śląskim. Czas na Diamentową Ligę

– Takiej obsady nie miał jeszcze żaden mityng w Polsce – mówił Piotr Małachowski, obecny dyrektor sportowy Memoriału Kamili Skolimowskiej. To pierwszy w historii naszej lekkiej atletyki mityng w cyklu Diamentowej Ligi, a osoby zaangażowane w jego organizację liczą, że nie ostatni. Widać to zresztą po tym, kto przyjechał na Stadion Śląski. Wszyscy mają nadzieję, że wyniki również to udowodnią.  13 tygodni pracy, ale było warto Kiedy początkiem maja gruchnęła […]
06.08.2022
Kolarstwo
05.08.2022

Tour de Pologne. Hayter wygrywa wyścig, Demare ostatni etap

Czesław Lang lubi powtarzać, że Tour de Pologne kreuje przyszłe gwiazdy peletonu. Kto wie, czy te słowa nie sprawdzą się po raz kolejny – zwycięzcą 79. edycji polskiego wyścigu został Ethan Hayter. I owszem, o sporym talencie i możliwościach Brytyjczyka wiadomo od dobrych kilku lat, ale nie zmienia to faktu, że na szosie – bo jest też świetnym torowcem – to dla niego najważniejsze zwycięstwo w karierze.  Zdecydowała czasówka Już przed wyścigiem, patrząc na mapy […]
05.08.2022
Inne sporty
05.08.2022

Tomala – najbardziej niespodziewany złoty medalista na letnich igrzyskach w historii Polski

Gdy Polska szykowała się do snu, on szedł. Chociaż to złe słowo, lepiej byłoby napisać, że sunął do przodu w tempie nieosiągalnym nawet dla wielu biegaczy, nucąc sobie pod nosem hit Eminema „Lose yourself”. Po naszemu oznacza to „Zatrać się” i Dawid właśnie to zrobił – kompletnie zatracił się w swoim starcie, który dał mu złoty medal w chodzie na 50 km. Właśnie mija rok od tego wydarzenia, zdaniem wielu będącego najbardziej niespodziewanym […]
05.08.2022
Inne sporty
04.08.2022

Brittney Griner skazana na 9 lat więzienia w Rosji

Koszmar Brittney Griner zaczął się w połowie lutego. Koszykarka została wówczas zatrzymana na lotnisku w Moskwie, po tym, jak w jej bagażu znaleziono olej haszyszowy. Przez miesiące przebywała w areszcie – nie pomagały jej głosy wsparcia ze Stanów ani działania amerykańskiego rządu. A dzisiaj usłyszała wyrok. Czeka ją dziewięć lat więzienia. Griner przed rosyjskim sądem przyznała się do „winy”, to znaczy przewiezienia na terytorium Rosji nielegalnej substancji. Tłumaczyła jednak, że znalazła […]
04.08.2022
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Boxdil
Boxdil
4 miesięcy temu

Coco szanel, na dobry dzień…

Essa
Essa
4 miesięcy temu

Ale fajna czekoladka…

To jest pewien paradoks – nawet poniżej średniej z wyglądu mokebe w Polsce ma jak w raju, w większym mieście tyle polskich studentek pcha sie na czarną knagę że nie idzie tego przerobić bo brakuje spermy…
Natomiast w drugą stronę wyrwać jakąś czekoladkę chociaż o przeciętym wyglądzie to jak wygrać na loterii…

Jożin z bażin
Jożin z bażin
4 miesięcy temu
Reply to  Essa

No nie dziwne …. z twoim, kurwa, ryjem ….

Greg
Greg
4 miesięcy temu

Forehand Gauff jest tak zawodny, że ona nie wygra żadnego poważnego turnieju (powyżej rangi 250) dopóki tego nie naprawi. Talent i bieganie doprowadziły ją do Top 20, ale tu stanęła i nie może pójść wyżej. Im dłużej jej trenerem jest ojciec, tym mniejsze szanse na dostanie się do Top 10.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
4 miesięcy temu

Ależ brutalnie Gauff została zmasakrowana w drugim secie.

Gniotek
Gniotek
4 miesięcy temu

Coco – śliczna, młoda dziewczyna, z wielkim potencjałem tenisowym. Dziś przegrała wyraźnie przez… chyba przez to, że miała za duzo siły a za mało wyrachowania. Iga cierpiała fizycznie i widać było, że w pierwszym secie nie jest w stanie grać piłek pod linię, jak ma w zwyczaju. Gdy tylko udało jej się zagrać pod linię, Gauff natychmiast wyrzucała piłkę za kort. Tak samo z drugimi serwisami – niesamowite, jak dużo siły i jak bardzo niepotrzebnie Gauff inwestowała w ich mocne odbijanie i większość takich returnów lądowała w ziemniakach. Dopiero w drugim secie Iga zagrała trochę mocniej i to natychmiast przełożyło się na breaki. Trzeba jednak przyznać, że Gauff ma świetne uderzenie obustronne, świetnie się porusza po korcie i fakt, że wyrzucała dużo niewymuszonych autów to raczej sprawa losowa, niż zasługa Świątek. To nie musiało być tak łatwe w sumie zwycięstwo. Ale szczęściu trzeba pomagać, Iga pomagała. Brawo!