Dominik Furman latem 2021 roku wrócił do Wisły Płock. Poprzedni sezon spędził w Turcji, ale nie była to przygoda, którą wspomina z uśmiechem. Pewne rzeczy nie poszły zgodnie z planem, dlatego kapitan Nafciarzy jest teraz w miejscu, w którym czuje się bardzo dobrze. Sęk w tym, że runda jesienna w Ekstraklasie w jego wykonaniu była dużym rozczarowaniem i dopiero wiosną udaje mu się nawiązywać do dobrej formy sprzed wyjazdu. Przyznaje to sam Furman, z którym porozmawialiśmy m.in. o epizodzie w tureckiej lidze, różnych obliczach obecnego sezonu, samokrytyce, meczach wyjazdowych płocczan, marzeniach, roli na boisku, wypaleniu, zmianie charakteru i alkoholu. Zapraszamy.

Furman: Nie piję, nie palę, nie ćpam. Ciekawi mnie, ile lat jeszcze pogram

Jak oceniasz swój sezon? Dominik Furman sprzed wyjazdu do Turcji a Dominik Furman po powrocie do Polski to dwaj różni piłkarze.

Nie ma co ukrywać – zgadzam się, choć zacząłem wracać na dobre tory. Uważam, że mecz z Łęczną był okej, z Jagiellonią dobry, a ostatnio ze Śląskiem do końca pierwszej połowy też było dobrze. Po przerwie może zabrakło nam pary. Ta bramka dla Śląska padła trochę z przypadku i była w tym jakaś moja wina. Moim zdaniem mogliśmy ten mecz wygrać, gdyby udało się podtrzymać tempo z pierwszej połowy. Szkoda, bo bylibyśmy bliżej czwartego miejsca. To spotkanie było gorzką pigułką.

Wracając do mnie, pierwszą rundę miałem bardzo słabą. Złożyło się na to kilka czynników, przy czym powtarzałem, że wiosna będzie inna. Teraz czuję, że jest lepiej. Zacząłem grać regularnie od pierwszej minuty, co daje mi większą pewność. Ale nie będę też zakłamywał rzeczywistości i mówił, że jestem zadowolony. Bo do tego Dominika sprzed wyjazdu do Turcji jeszcze trochę brakuje. Zostało jednak osiem meczów do końca sezonu i mam pozytywne nastawienie. Przyszedł nowy trener, który ma inny pomysł na grę całego zespołu i moje funkcjonowanie na boisku, które bardziej mi odpowiada.

Jaki to pomysł? Czym on się różni względem podejścia trenera Bartoszka?

U trenera Stano gram typowego środkowego pomocnika w centralnej części boiska. Pełnię roli „szóstki”, ale nie takiej od wybijania piłki i przecinania akcji, bo we trójkę pomocników gramy blisko siebie i dzielimy się obowiązkami w defensywie. U trenera Bartoszka było tak, że grałem w tej trójce bardziej z boku, po lewej lub prawej stronie. Były też inne założenia w pressingu. Inaczej biega się w centralnej części, a inaczej na zewnątrz środka pola. Ja nigdy nie byłem sprinterem i nigdy nie będę. Dlatego lepiej czuję się w taktyce, którą proponuje trener Stano.

Wcześniej w Wiśle Płock właściwie wszystko kręciło się wokół ciebie. Teraz, w rundzie jesiennej, wydawało się, że trudniej będzie ci się odnaleźć, bo wróciłeś do klubu jako dodatek do prawie gotowej maszyny. Nie jako kluczowa postać z wcześniejszym statusem.

Tę pierwszą rundę trzeba rozbić na kilka czynników. Przede wszystkim dołączyłem do zespołu na dwa i pół tygodnia przed pierwszym meczem. Moim zdaniem to mało. Wcześniej trenowałem indywidualnie, a jak pojawiłem się w Płocku, to drużyna zaczęła już schodzić z obciążeń. Miałem tylko cztery dni obozu. W pierwszych dwóch kolejkach wszedłem z ławki, niedługo później przytrafiła się ta czerwona kartka z Piastem, potem przerwa na kadrę. Nagle zrobiło się kilka tygodni bez gry. Później znowu wejście z ławki, naderwanie mięśnia w Pucharze Polski, przerwa na kadrę i po niej kolejne naderwanie. Wróciłem po kontuzji na ostatnie pięć meczów rundy, które zacząłem od słabego występu z Wartą. Potem ławka, czerwona kartka na mecz z Legią, przerwa, znowu ławka. Trochę w tym wszystkim mojej winy, ale na pewno nie pomogły urazy. Nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu. Ciągle coś mnie z niego wybijało, dlatego ta runda jesienna wyglądała tak a nie inaczej.

Na wiosnę chciałem wreszcie zaakcentować, że jestem w tym zespole. Nie mam liczb, to nadal wygląda słabo. Ale dobra dyspozycja wraca. Mam pozytywne odczucia.

Nie do końca udana przygoda w Turcji w pewnym momencie obrzydziła ci futbol?

Mogła. Choć zagrałem łącznie ponad dwadzieścia meczów, miałem czterech czy pięciu trenerów i kilku dyrektorów sportowych. Była pewna zadyma w klubie. Co mogę więcej powiedzieć… Kiedy przychodzisz do nowego klubu, w którym trener cię chce, a za kilka tygodni już go nie ma, to wiadomo, jak jest. Każdy piłkarz wie, co wtedy się święci. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale wiele negatywnych rzeczy nie zależało ode mnie. W porównaniu do wcześniejszych zagranicznych pobytów tutaj mam sobie najmniej do zarzucenia. Ciągle trenowałem i jak dostawałem szanse, to potrafiłem dołożyć asysty. Czułem, że chłopcy mi ufają. Widzieli, że potrafię dobrze grać w piłkę. Ale nie tacy zawodnicy mieli problem z graniem w Turcji z różnych powodów. Zdecydowanie lepsi ode mnie musieli się stamtąd prędzej czy później zawijać, bo nie dostawali swoich szans, choć powinni. Niestety nie miałem rytmu meczowego i m.in. dlatego to musiało się tak skończyć. Tak naprawdę dopiero teraz czuję tę regularność.

Nie ostrzegali cię przed wyjazdem do Turcji? Przykładów na nieudane przygody mamy wśród polskich piłkarzy niemało.

Rozmawiałem o tym klubie [Genclerbirligi Ankara, obecnie 2. liga turecka] z Michałem Pazdanem i Danielem Łukasikiem. Pazdi mówił, że to jest top pięć w Turcji, jeżeli chodzi o finanse i organizację wewnątrz klubu. Rodzinna atmosfera, dobre miejsce do życia i tak dalej. Tylko że wydarzyła się pandemia i obietnice złożone przed transferem nie miały później zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Michał z Danielem by mnie nie oszukali, czerpali informacji z tamtego momentu. A to, że na świecie wydarzyła się taka sytuacja, to czynnik zupełnie losowy. Szkoda, ale było-minęło. Nie poddaję się. Teraz w Wiśle Płock nie gram jeszcze na miarę oczekiwań swoich i kibiców, ale będzie lepiej.

Nie wkręcasz się czasami aż za bardzo w samokrytykę? To potrafi mieć odwrotny skutek od zamierzonego.

Czasami rzeczywiście mam takie wrażenie, że jestem zbyt krytyczny wobec siebie. Ale za chwilę myślę, że jest wręcz przeciwnie. Próbuję z tym walczyć, mam w sobie takie dwie osobowości. Na tę chwilę, na dzień 21 marca, czuję, że jest po prostu okej. Nie przesadzam ani z jednym, ani drugim. Gdybyśmy wygrali ze Śląskiem, odczucia względem mojej osoby byłyby zapewne nieco inne.

Co podpowiada ci druga, ta mniej krytyczna strona? Że jeszcze uda się zapracować na jakąś ciekawą zagraniczną przygodę mimo wieku i wszystkich poprzednich podejść do wyjazdu?

Myślę, że wiek nie gra już tak dużej roli. Wciąż ma duże znaczenie, owszem. Zauważyłem jednak, że w klubach zaczęli patrzeć na ten aspekt trochę inaczej. Odbywa się więcej transferów z udziałem doświadczonych zawodników.

A czy są takie myśli o przyszłości? Mam plan na siebie, ale na razie nie chcę o nim mówić. Z Wisłą Płock wiąże mnie kontrakt do końca sezonu i myślę tylko o pozostałych ośmiu meczach. Co będzie dalej – o to jestem spokojny.

Dlaczego Wisła Płock tak słabo punktuje na wyjazdach?

Teraz akurat mecz na wyjeździe wygraliśmy.

Ale kontekst ogólny jest w waszym przypadku bardzo niewygodny. Gdybyście punktowali na wyjazdach na poziomie przeciętnej ekstraklasowej, to już dzisiaj bylibyście na 4-5 miejscu w tabeli.

Odkąd pamiętam, w Wiśle Płock było tak zawsze. Mecze na wyjeździe były po prostu gorsze. Jako piłkarz nie jestem w stanie ci tego wytłumaczyć. Nie wiem, naprawdę.

Wierzysz, że jesteście w stanie powalczyć o czwarte miejsce w lidze?

Tak, chociaż teraz mamy trudne mecze. Po przerwie na kadrę czeka nas naprawdę zacięta walka. Gramy z Górnikiem, bezpośrednim rywalem o pierwszą piątkę. Potem z ekipami, które biją się o mistrzostwo i utrzymanie, z czego starcia z tymi drugimi bywają zdecydowanie trudniejsze. W międzyczasie jest też Warta, która może na tę chwilę być spokojna, ale za cztery kolejki to może się zmienić. Dopiero na koniec mamy Cracovię i Stal, które zapewne nie będą już grały o nic. Wierzę, że z tych meczów wyłapiemy na tyle dużo punktów, żeby być w tej czołówce. W skali Ekstraklasy jesteśmy średniakiem, ale z trenerem Stano możemy ligę zawojować. Tym bardziej, że większe firmy mają swoje problemy i nie ma już tak dużego kontrastu za plecami trzech czołowych drużyn, między czwartym a dwunastym miejscem. Jeśli chodzi o poziom ligi, czuję, że się podniósł. Poza tym, teraz w każdej drużynie znajdziemy jakiegoś kozaka.

Kto w Wiśle Płock ma najlepszą prawą nogę przy stałych fragmentach gry?

Trochę kłócimy się z trenerem, kto ma je wykonywać. Mamy sporo jakości, to widać gołym okiem. Ale dogadujemy się, trener daje nam wolną rękę. To, że do rzutu wolnego jest przypisany Szwoch czy Furman, nie znaczy, że „Wolak” nie może podejść i uderzyć. Dajemy mu trochę tego tortu! To dobra rzecz, bo jesteśmy bardziej wszechstronni. Przeciwnik do samego końca nie spodziewa się, kto wykona stały fragment. Oprócz nas jest jeszcze Tomasik, który świetnie wrzuca piłkę lewą nogą.

A kto ma najlepszą prawą? Kurde, wiesz co, chyba ja! Nie no, wszyscy są na podobnym poziomie. Od biedy nawet Damian Rasak może podejść, czasem strzał mu wyjdzie.

W nawiązaniu do stałych fragmentów gry Wisły Płock można stwierdzić, że nie ma już na tobie tak dużej odpowiedzialności. Zespół nie jest od ciebie tak zależny. Odpowiada ci to? Czy wolisz, kiedy na twoich barkach spoczywa jednak dużo więcej obowiązków?

Nie przeszkadza mi, jeśli wiele zależy ode mnie. Lubię to. Ale uważam, że kiedy siły są rozłożone, wszystkim wychodzi to na dobre. Wszyscy czują się ważni, a ja mogę być odciążony. Mamy czterech głównych wykonawców i w zależności od okoliczności boiskowych podejmujemy decyzję, kto podchodzi do piłki. Mogliście to zobaczyć z Jagiellonią, gdzie mieliśmy różne sposoby rozegrania stałych fragmentów. Sam nie wiem, jak my nie strzeliliśmy bramki w ten sposób. Ba, nawet kilku.

Jak zmienia się Dominik Furman przez lata?

Śmiało mogę powiedzieć, że im człowiek starszy, tym mądrzejszy. Na pewno też ciągle czuję pasję do piłki. Nie jest tak, że jestem wypalony i liczę lata do końca kariery z myślą o przelewach na konto. Tym bardziej teraz, gdy dostałem nowe bodźce z racji pojawienia się nowego trenera. Za niedługo też będzie gotowy nowy stadion, który zrobi duże wrażenie. W Wiśle Płock wiele rzeczy się nakręca i to nakręca też mnie. Jeśli wprowadzimy w życie wizję trenera, a frekwencja będzie dopisywać, to wierzę, że będziemy niełatwym rywalem dla każdego.

Myślałeś w ogóle o takim wypaleniu? Obawiasz się tego momentu?

Nie, właśnie nie. Ciekawi mnie tylko jedno: ile będę w stanie grać w piłkę na wysokim poziomie. Teraz dużo czyta się o tym, że największe gwiazdy zaczynają zawyżać średnią wieku. Niektórzy chcą grać nawet do czterdziestki. Nie wiem, czy dałbym tak radę, bo nie stać mnie jeszcze na jakieś kriokomory w domach czy inne tego typu rzeczy, ale ratuje się czymś innym. Dbam o siebie. Ostatnia moja kontuzja to ten mięsień dwugłowy. Coś takiego przydarzyło mi się po raz pierwszy w karierze.

Dobrze się konserwujesz.

Rzeczywiście, w seniorskiej piłce nigdy nie miałem większych problemów z urazami. Odpukać, oby tak zostało. Ale to wynika w dużej mierze dlatego, że dobrze się prowadzę. Nie piję, nie palę, nie ćpam. Wszystko jest okej.

Czasami zdarzają się takie dyskusje o alkoholu wśród polskich piłkarzy. Mam wrażenie, że ze strony kibiców jest na to za duża nagonka. W zachodnich ligach otoczenie piłkarskie ma większy luz na tym punkcie.

Zgoda, mają większy luz. Wychodzę z takiego założenia, że pić trzeba umieć. Ja sam byłbym idiotą, gdybym po meczu napił się alkoholu, wiedząc, że następnego dnia mam trening. Nie dałbym rady normalnie go przepracować. Mam taki a nie inny organizm i wiem, że to jest niemożliwe. Ale znam ludzi, którzy nie mają takiego problemu. Dlatego trzeba wiedzieć, kiedy i w jakich ilościach. Ja piję rzadko i mało. Mam słabą głowę. Jeśli już tykam alkohol, to w trakcie jakiejś dłuższej przerwy między treningami. Z drugiej strony… nie lubię tego cholerstwa.

Gdybyście zdobyli czwarte miejsce, wypić można by przy obecności tysięcy ludzi.

Dokładnie. Ile razy jest tak, że zdobywa się mistrzostwo kraju i od razu wjeżdżają wielkie kufle z piwem? Masa jest takich przypadków. Nikt wtedy nie mówi, że na boisku się nie pije. Ale to normalne. Kiedy ma miejsce jakiś sukces, wręcz wskazane jest, żeby go opić. Dla Wisły Płock czwarte miejsce w lidze byłoby prawie jak mistrzostwo Polski, więc obym miał taką okazję.

Jakie są twoje marzenia?

Teraz to czwarte miejsce w Ekstraklasie, a w następnym sezonie mistrzostwo Polski. Wiem, że jak ktoś to przeczyta, to być może uzna mnie za wariata, ale w polskiej piłce przecież nic nie jest nieosiągalne.

ROZMAWIAŁ KAMIL WARZOCHA

Fot. Newspix

CZYTAJ WIĘCEJ O WIŚLE PŁOCK:

Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Co musi się stać, żeby Polska awansowała do 1/8 finału?

Polska pokonała dziś Arabię Saudyjską 2:0. Identycznym wynikiem na korzyść Albicelestes zakończył się mecz Argentyna – Meksyk. Jak te rezultaty wpływają na sytuację w grupie? „Biało-Czerwonym” do zapewnienia awansu do 1/8 finału wystarcza remis z Argentyną. Polacy mogą wyjść z grupy nawet przy porażce. Co musi się wydarzyć, żeby taki scenariusz mógł się ziścić? Polska jest liderem grupy C i znajduje się w komfortowej sytuacji przed ostatnią serią gier. […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Spektakularne trafienie Argentyńczyka z Meksykiem na 2:0 [WIDEO]

Argentyna pokonała Meksyk 2:0. Oba trafienia w tym meczu były nieskazitelnej urody. Zaczął Leo Messi, a doprawił Enzo Fernandez. Festiwal pięknych goli! Nie był to piłkarski spektakl. Działo się niewiele. Nudę zrekompensowały nam fantastyczne bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Messi. Posłał bombę zza szesnastki (LINK) Pozazdrościł mu Enzo Fernandez. I w taki sposób ustalił końcowy wynik spotkania: :❗ Argentyna podwyższa prowadzenie […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Messi wyciąga Argentynę z poważnych opałów. Piękny gol gwiazdora PSG [WIDEO]

Argentyna nie ma łatwej przeprawy z Meksykiem, ale wtedy pojawił się ON! Leo Messi i utrzymuje Albicelestes przy życiu. Nie jest to najpiękniejszy mecz na tym mundialu. Niewiele się dzieje, ale gol Messiego w 64. minucie jest godną rekompensatą. Kapitalne trafienie gwiazdy PSG na 1:0! To trzeba zobaczyć! ̨ ❓ ▶️ https://t.co/9asuny2Aix __________#ARGMEX • #mundialove pic.twitter.com/xYhBQdh2Ts — TVP SPORT (@sport_tvppl) November 26, 2022 A już w najbliższą środę o godz. 20 reprezentacja […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Renard: – Szczęsny wygrał wam ten mecz

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 na mistrzostwach świata w Katarze po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Herve Renard, selekcjoner naszych dzisiejszych rywali docenił reprezentantów Polski, nie szczędził pozytywnych słów. – Szczęsny wygrał wam ten mecz, ale jest to świetny bramkarz, nikt nie odkrył go wczoraj. Z kolei Lewandowski to klasowy napastnik. Szkoda, że dziś nie udało nam się go zatrzymać – mówił Renard. – Przegraliśmy nie dlatego, że nie mieliśmy szczęścia. […]
26.11.2022
Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Obrońcy tytułu za mocni dla Duńczyków. Francja pewna wyjścia z grupy

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze starcie Francji z Danią, oczekując wielkiego widowiska. I trzeba przyznać, że piłkarze obu ekip stanęli na wysokości zadania, zapewniając nam kozackie show. Ze szczególnym uwzględnieniem zawodników francuskich. „Trójkolorowi” wygrali bowiem 2:1 i jest to rezultat w stu procentach zasłużony. Duńczycy nie poddali się bez walki. No ale nie mieli w swoich szeregach Kyliana Mbappe. Francja – Dania. Przewaga „Trójkolorowych” Pierwsza połowa spotkania naprawdę mogła się […]
26.11.2022
Weszło
26.11.2022

Białek z Kataru: 10 wniosków po meczu Polski z Arabią Saudyjską

Oto dziesięć wniosków po meczu Polska – Arabia. Prosto ze stadionu! 
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Trela: Szczęsna wymiana ciosów. Mecz, który wykipiał bez konsekwencji

W starciu z Arabią Saudyjską zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Czesława Michniewicza znajdą wiele nowej amunicji do dyskusji o reprezentacji Polski. Bo było w nim wszystko. Szczęście i pech. Ładne akcje i nieporadność. Przewaga w sytuacjach bramkowych i ustępowanie w kulturze gry. Błyski gwiazd i marnowanie potencjału. Polacy, którzy dotąd starali się wszystko rozgrywać na chłodno, tego spotkania schłodzić nie potrafili. Ale w kotle, który powstał, udało się im nie stracić całkiem głów. Pod względem nieuchwytnej, nieostrej […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Cała Polska gra na wynik

Mazurek Dąbrowskiego niósł się po Education City Stadium. Przyśpiewka „jeszcze jeden, jeszcze jeden” przebijała się przez markotność nastrojów przegrywających Saudyjczyków. Było dobrze, tak dobrze, że aż oczyszczająco dobrze, bowiem czy słota, czy gorąc, czy klimatyzacja, czy słoneczko, czy słupki, czy poprzeczki, czy chaos, czy porządek, czy bezprogramowość, czy pomysł, czy kłótnie, czy zgoda, czy zdrowa, czy toksyczna atmosfera, czy nietrafione, czy obronione rzuty karne, czy piękno, czy brzydota, jakie to ma wszystko znaczenie, gdy koniec końców cała Polska gra na wynik. Brak […]
26.11.2022
Liczba komentarzy: 42
Subscribe
Powiadom o
guest

42 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
8 miesięcy temu

Kiedyś to byli czasy. Domino był zawodnikiem, trenerem, dyrektorem sportowym i prezesem w jednym. Szkoda, że go wtedy nie wybrali na selekcjonera tylko wzięli jego podwładnego wafla co mu teczkę nosił, niejakiego Wuja z Truskolasów.

TeleSantana
TeleSantana
8 miesięcy temu

Wszystko fajnie ale zapomniał też że nie potrafi grać w piłkę. Odbił się od zagranicy, ja już wolę Robbie Fowlera pił, ćpał, ruchał ale był świetnym zawodnikiem. Niedługo każdy ogór będzie mówił o bezglutenowej diecie a kurwa lepiej oglądać wirtuoza niczym Platini Sanchez z brzuszkiem niż jakaś piłkarską lebiode.

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano(@tohp)
8 miesięcy temu
Reply to  TeleSantana

W stu % racja !!!
Ludzie kurwa !!!
Harcerzyki niech trzymają bezalkoholowe warty …
Albo śpiewają z gitarą przy ognisku !!!

Ananas
Ananas
8 miesięcy temu

Wybija się do 40tki w ekstraklasie a oczy krwawią jak się patrzy na to co prezentuje. Gość nie dawał rady w Genclerbirligi łagodnie mówiąc jest przeciętny. Szkoda gadać, może faktycznie lepiej żeby wziął się za układanie ludziom diety bo grać w piłkę potrafi niewiele lepiej od chłopów co kopia po 3-4 ligach a zamiast glutenow i treningów zapierdalaja po magazynach.

igor91
igor91
8 miesięcy temu
Reply to  TeleSantana

Czasy się zmieniły i ci, którzy mają talent do piłki, ale jednocześnie lubią „pić, ćpać i ruchać” nie dojdą do wysokiego poziomu, bo zakasują ich tam „zdrowe chamy” – goście, którzy nie mają tyle talentu, ale są wybiegani, twardzi i solidni. Generalnie jak się czyta wywiady nawet z chłopakami z ekstraklapy to bardzo często przewija się zdanie: „Wcale nie byłem najlepszy w swoim roczniku, byli lepsi, którzy mieli więcej talentu, ale ja ciężko pracowałem, a oni lubili zabalować i teraz grają w IV lidze”. Więc mamy potem na boisku zbieraninę takich solidnych pracusiów bez smykałki do jakichś niekonwencjonalnych zagrań i mecze wyglądają jak wyglądają

Pietrucha
Pietrucha
8 miesięcy temu
Reply to  igor91

Racja, ale to nie jest wina tych pracusiów, tylko tych talentów którym sodówa albo kasa przesłoniły zdrowy rozsądek, oraz trenerów preferujących na boisku juniorów „walkę” zamiast grania. I to właśnie ideę ogólnie nazywaną „polską myślą szkoleniową” obwiniałbym najbardziej, te wszystkie: nie kiwaj się bo stracisz, podawaj do najbliższego z celnością 100%, piłka może przejść, ale zawodnik nigdy. A czym skorupka za młodu nasiąknie… Zresztą czasami są wywiady z byłymi gwiazdami ekstraklasy, gdzie opowiadają z uśmiechem, jak dawniej młody talent założył siatę staremu, to zaraz dostawał „saneczki”, choć trochę to się zmienia, bo prezesi widzą, ile kasy można dostać za młodego. Z drugiej strony taki wychuchany młodziak, specjalnie traktowany, od początku dorosłej kariery ma się za gwiazdę. Tak źle i tak niedobrze.

mariusz tapczan
mariusz tapczan
8 miesięcy temu

Oo jako słodki clickbait <3

piniu
piniu
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Warzycha wy z siebie jestescie chyba bardzo zadowoleni? Aha szefa dalej uwielbiacie?

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Glowa do gory. Przesadzaja. Ale faktycznie, poziom Weszlo coraz gorszy. Wywiad ok.

Głupek (właściwy)
Głupek (właściwy)
8 miesięcy temu

Jak nie lubisz alkoholu, to po co pijesz?

Myszkin
Myszkin
8 miesięcy temu

Pamiętam hype na Furmana sprzed lat, że niby ultra kozak i pójdzie za gruby sos zagranicę. Przyjechał raz z Legią i zobaczyłem na żywo, jak się rusza. Jak wóz z węglem, jak emerytowany wojskowy, jak Gascoigne pod koniec kariery. A chłopak miał wtedy ze 20 lat. No to powiedziałem, że z tą szybkością będzie chuj nie kariera. I potem przeciętna zagranica go wypluła. Nic do niego nie mam, szybkość to dar i we współczesnej piłce niestety obowiązek. A Furman jest wolny. Skrojony w sam raz na ligę dla żartu nazwaną Ekstraklasą

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano(@tohp)
8 miesięcy temu

Furman !
Były takie jak: Harald Schumacher
Paul Breitner
Mario Basler
Paul Gascoigne
Paul Merson

i jeszcze by można kilku tu wymienić, na czele z Djego Armando …
Pili i grali !
I to jeszcze jak grali !
Więc nie traktuj tego jako coś co skraca karierę .
Ty możesz nie pić. Jeśli to prawda.
A i tak już chuja zagrać …

diego
diego
8 miesięcy temu

I grali by teraz z takim podejściem w jakichś podwórkowych ligach. Piłka poszła do przodu i trzeba się dobrze prowadzić.

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano(@tohp)
8 miesięcy temu
Reply to  diego

Furman gra w podwórkowej lidze !
Nawet jeśli jest prawdą jakoby nie pił …

Szczepek
Szczepek
8 miesięcy temu

A pomyśl jak by grali i o ile dłużej gdyby się lepiej prowadzili.

RybuRusek
RybuRusek
8 miesięcy temu

A z moja tationanom po Belugdze to sie obudziles w jej nogach , rubel mi nie smierdzi

Sodziks
Sodziks
8 miesięcy temu
Reply to  RybuRusek

„Odstaw chłopie to wino, łapy ci się trzęsą”

kto ma wiedzieć ten wie
kto ma wiedzieć ten wie
8 miesięcy temu

mi też nie smakuje te cholerstwo, ale jak ze szwagrem w Pułtusku się dobierzemy do bimbru dziadka – to zdarza mi się pomylić drogę do domu

PS. też mam słabą głowę, po 1l gorzały często dzwonię po kokainę i kurwy

Doskonały zasięg
Doskonały zasięg
8 miesięcy temu

Nie piję, nie palę, nie ćpam, nie lubię Marcina Kaczmarka.

juri
juri
8 miesięcy temu

A spierdalaj

Furmanka
Furmanka
8 miesięcy temu

„Od biedy nawet Damian Rasak może podejść, czasem strzał mu wyjdzie.”

Ale bufon. Rasak ma bramkę sezonu w ekstraklasie z Lechią, a brzmi jakby był jakiś niepełnosprawny.

haseboto mohamed al-sraktani
haseboto mohamed al-sraktani
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Rasak to jest absolutny top
pilkarz w naszej ekstraklasie. troche pozno wyplynal i stad brak transferu na zachod w mlodym wieku,ale moze wyszlo mu to na dobre bo chociaz gra bez przerwy….

Piotr Reiss
Piotr Reiss
8 miesięcy temu

kto pije i pali ten nie ma roba(L)i!

jebać legię i się nie bać!

Zmywarka do zabudowy
Zmywarka do zabudowy
8 miesięcy temu
Reply to  Piotr Reiss

Hau hau

Legionista
Legionista
8 miesięcy temu

Wiesz Dominik czemu obecnie nie nadajesz się do Legii?

Bo nie pijesz.

Pozdro i dzięki za to co wnosiłeś do naszej gry. Obecnie brakuje takich oddanych piłkarzy jak Ty.

Alex Legia
Alex Legia
8 miesięcy temu

I tak Legia, i tak Legia…

Szacunek Damiano, teraz u nas jakieś pierdki w pomocy są przydalbys sie…

dzik z b klasy
dzik z b klasy
8 miesięcy temu

To już wiem dlaczego z ziomeczkami nie potrafimy zrobić awansu. Grając na kacu się nie da…

Stefan
Stefan
8 miesięcy temu

Słynny wywiad z furmanem na weszło…to była teksanska maskra piłą lancuchowa.Tak…. gdzies tam tak jak mówie…..no grałem gdzies tam….tak jak mówie…..strzelilem gdzies tam …tak jak mowie….warto to odszukac i odsłuchać naprawdę Gdzies tam…tak jak mówie….. Tytan intelektu.

Tęcza sręcza
Tęcza sręcza
8 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Byle się dojebac… Co za pała

Stefan
Stefan
8 miesięcy temu

Menda usuwa wpisy. A kij ci w oko hipokryto.

Wislak
Wislak
8 miesięcy temu

Bardzo dobry wywiad. Dominik wracaj do formy i prowadź Wisłę do czołówki!

Ffd
Ffd
8 miesięcy temu

Nie pijesz, nie palisz, nie ćpasz… No Dominiku, w piłkę też nie grasz. Bo nie umiesz.

jankaftan2
jankaftan2
8 miesięcy temu

Ile pograsz?
Z tym człapaniem po boisku?
Do 65 roku życia.
Do osiągnięcia wieku emerytalnwgo

haseboto mohamed al-sraktani
haseboto mohamed al-sraktani
8 miesięcy temu

troche z tym prowadzeniem to przesadza-widzialem nie raz jak szedl z pizzami i piwem do chate…
kupony zaczal odcinac juz po pierwszej nieidanej przygodzie-teraz cieple papcie kaska i do emerytury… chociaz za to zdanie o mistrzostwie Wisły (wcale nie przesadzone jakby wygrali wszystko do konca) szacunek…

ZKS
ZKS
8 miesięcy temu

Powodzenia Dominik! Wracaj do formy i walczymy o czołówkę!

Centrum Zarządzania Wszechświatem
Centrum Zarządzania Wszechświatem
8 miesięcy temu

No stary, przyznać się w tym kraju, że nie pijesz, nie palisz, nie ćpasz, to jak wyrok śmierci! Zaraz zrobią z Ciebie kapusia. W tym kraju, jak się regularnie nie upijasz z ekipą imprezową, to jesteś dziwoląg, albo jehowa.

Gratuluje odwagi, Dominik, ale przyznawanie się do abstynencji w kraju alkoholików raczej Ci fanów nie przysporzy. Niestety. Zapijaczony kraj! Zapijaczeni kibice! Zapijaczeni piłkarze! Cała Polska utopiona w wódzie!

Gmoch
Gmoch
8 miesięcy temu

A czemu akurat wódzie?
Pijam piwo, whisky, wino, nalewki, czasem inny alkohol.

Wódki może z rok nie piłem.

Film mi się nie urwał z 10 lat.
Nie każdy topi się w alkoholu. Wszystko dla ludzi, tylko z głową.

szymoin
szymoin
8 miesięcy temu

Brawo sukces Dominisia !!!! nie pije nie pali nie w….ups…

Lewy Mistrz
Lewy Mistrz
8 miesięcy temu

Ciekawe wymagania stawia ekstraklasa. Wystarczy nie pić, nie palić, nie ćpać. I można ciągnąć karierę do 40-42. Ale już o żarciu nie było mowy. Więc kebsy, chipsy i inne kabanosy na ekstraklase dozwolone.

kibic
kibic
8 miesięcy temu

Nie pije, nie pali… Jeszcze tylko niech jakiś sport zacznie uprawiać i faktycznie będzie fajnie.