Iga Świątek zakończyła udział w Australian Open na półfinale rozgrywek. Dla Polki to najlepszy wynik w karierze, jaki osiągnęła grając w Melbourne. Na wielkoszlemowych kortach lepiej poradziła sobie tylko raz, kiedy dwa lata temu triumfowała w Roland Garros. Z jednej strony, trudno nie traktować jej wyniku w kategoriach sporego osiągnięcia. Jednak po meczu z Danielle Collins pojawiło się wiele głosów, że Świątek mogła ugrać na australijskiej ziemi nieco więcej – chociażby z uwagi na rywalki, które napotkała w drabince turniejowej. Zatem jak ocenić występ Igi w pierwszym wielkoszlemowym turnieju sezonu?

Australian Open – jaki to był turniej w wykonaniu Igi Świątek?


POCZĄTEK

Od chwili zwycięstwa Świątek we French Open dzieli nas zaledwie piętnaście miesięcy. W tym czasie Polka nie zniknęła z radarów, jak ma to miejsce w przypadku wielu tenisistek, które w młodym wieku osiągają niespodziewany sukces. Przeciwnie, w poprzednim sezonie ugruntowała swoją pozycję w kobiecym tenisie, wchodząc do najlepszej dziesiątki rankingu WTA. Do tegorocznego Australian Open Iga przystępowała jako dziewiąta rakieta świata.

Przed startem sezonu Świątek dokonała istotnej zmiany w swoim zespole. Po pięciu latach zdecydowała się zakończyć współpracę z trenerem Piotrem Sierzputowskim. Jej nowym szkoleniowcem został Tomasz Wiktorowski, do tej pory najbardziej kojarzony z prowadzeniem Agnieszki Radwańskiej.

– Jestem bardziej skupiona na sobie i mojej grze, na wykorzystywaniu swojej siły. Pomaga mi to budować pewność siebie, przejmować więcej inicjatywy i być bardziej proaktywną na korcie, więc myślę, że to świetne. Bardzo lubię pracować z Tomkiem. Kiedy myślałam o zmianie trenera, martwiłam się, że nie jestem jeszcze gotowa na pracę z kimś zza granicy z powodu różnic językowych. I że prościej będzie pracować z kimś z Polski. Myślę, że Tomek rozumie moją sytuację, ponieważ był w Polsce w momencie, kiedy wygrywałam French Open, więc widział całe zamieszanie wokół mnie, które miało wtedy miejsce – mówiła Polka w materiale zapowiadającym tegoroczny turniej Australian Open.

Tomasz Wiktorowski. Fot. Newspix

O ocenę początku sezonu w wykonaniu Igi Świątek poprosiliśmy Adama Romera, redaktora naczelnego magazynu Tenisklub, oraz Bartka Ignacika, dziennikarza oraz komentatora tenisa na antenie stacji Canal+.

– To duży sukces Igi oraz wspaniałe otwarcie roku. Polka w październiku 2020 roku wygrała Rolanda Garrosa. W następnym sezonie jako jedyna zawodniczka była w najlepszych szesnastkach turniejów wielkoszlemowych, a w Paryżu dotarła do ćwierćfinału. Teraz zaczyna od półfinału Australian Open – od poniedziałku będzie czwartą rakietą świata. To wszystko nie bierze się z przypadku – mówi Romer.

Istotnie, wyniki Świątek z początków trzech kolejnych sezonów sugerują jej stały progres. A przecież tego od niej oczekujemy. Oczywiście, każdy z nas pragnąłby powtórki z French Open 2020 i kolejnego spektakularnego sukcesu polskiej tenisistki. Ale w tym wszystkim wielu kibiców zapomina, że ta dziewczyna ma dopiero dwadzieścia lat. Aktywność na korcie, świetna praca nóg, umiejętność zdominowania przeciwniczki, wybitna technika – ona to wszystko ma.

Jednak Świątek posiada też sporo wciąż niewykorzystanego potencjału. Trudno nie odnieść wrażenia, że wyniki Polki są postrzegane równie mocno przez jej triumf na francuskiej mączce, co przez skalę jej możliwości. Rozumowanie wielu kibiców jest proste. Skoro Iga niecałe dwa lata temu zwyciężyła w French Open i cały czas się rozwija, to powinna wygrywać w kolejnych imprezach tej rangi. Ale tenis – zwłaszcza kobiecy, który jest nieco bardziej losowy od męskiego – po prostu tak nie działa. O progresie Polki – jak na ironię – świadczą wyniki, które notuje w wielkoszlemowych zawodach. One są dowodem pewnej powtarzalności i stabilizacji na światowym poziomie.

Doceniajmy to, co mamy. Czasami myślę, że jako kibice chcemy jeszcze więcej, kiedy tak naprawdę nie mamy ku temu podstaw. Zachowujemy się, jakbyśmy w ostatnich dwudziestu latach posiadali piętnaście tenisistek na światowym poziomie, z czego dziesięć wygrywało szlemy. Delikatnie mówiąc – tak nie było. Cieszmy się z tego co mamy, bo jeżeli chodzi o Igę Świątek, mamy naprawdę dużo. Poza tym, sam tenis się zmienia. Następuje zmiana warty i obecnie nie ma już takich zawodniczek jak Serena Williams czy Steffi Graf, które wygrywały wszystko. Dziś nie ma żelaznych faworytek i tym bardziej szanujmy wyniki, które osiąga Iga – mówi Ignacik.

Tym razem Świątek rozpoczęła od półfinału wielkoszlemowej imprezy. Trudno deprecjonować takie osiągnięcie. Zwłaszcza w tym kontekście, że tenisistka pracuje z nowym trenerem dopiero od grudnia ubiegłego roku. Tymczasem na dzień dobry znalazła się w najlepszej czwórce Australian Open.

RYWALKI

Lecz wtedy malkontenci wyciągają z rękawa swój koronny argument – drabinkę turniejową, w której Polka się znalazła.

Harriet Dart – 123. miejsce w rankingu WTA. Rebbeca Peterson – 82. Okej – to były pierwsze dwie rundy. Trudno by dziewiąta w rankingu Iga, już na początku trafiała na najgroźniejsze rywalki. Ale Polka w trakcie tegorocznego Australian Open nie zagrała z żadną tenisistką z czołowej dwudziestki WTA. A to rzadko spotykana sytuacja, kiedy dociera się do tak zaawansowanej fazy zawodów, jak półfinał wielkoszlemowej imprezy.

W trzeciej rundzie jej rywalką była Daria Kasatkina, plasująca się na 23. pozycji. Sorana Cirstea – przeciwnika z rundy czwartej – jest 38. Kaia Kanepi już w ogóle wydawała się losem wygranym na loterii. Przystępowała do ćwierćfinału jako zawodniczka z drugiej setki rankingu. Nawet Danielle Collins, która okupowała 30. lokatę, na papierze nie wzbudzała przerażenia. Suche liczby mówią przecież, że to rywalka znajdująca się na poziomie Rosjanki czy Rumunki.

Porównanie czterech meczów Igi najlepiej obrazuje nieprzewidywalność kobiecego tenisa oraz to, że tabelki mogą mówić swoje, a życie potrafi napisać zgoła odmienny scenariusz. Z teoretycznie najmocniejszą Kasatkiną Polka zagrała koncert. Nie pozwoliła rywalce praktycznie na nic. Po nieco ponad półtorej godziny przebywania na korcie wynik brzmiał 6:2, 6:3 dla Świątek, która pewnie awansowała dalej.

Z Cirsteą rozegrała wyrównany, trzysetowy mecz, w którym musiała gonić wynik. Trochę się namęczyła, ale opuściła kort jako zwyciężczyni. W ćwierćfinale czekała na nią Kaia Kanepi. Przypomnijmy, druga setka rankingu. Nawet kiedy na swojej drodze rozprawiła się z Aryną Sabalenką – wiceliderką zestawienia WTA – deprecjonowano ten sukces. Wskazywano na to, że choć Białorusinka jest znakomitą tenisistką, to często zdarzają się jej wręcz niewytłumaczalne wpadki z dużo słabszymi rywalkami.

I wiecie co? Jeżeli trzydziestosześcioletnia Estonka miała być dla Igi szczęśliwym losem wygranym na loterii, to musiała być loteria dla masochistów. To były trzy godziny morderczej, tenisowej naparzanki z kobietą dysponującą taką siłą, że rozmiar jej bicepsów mógłby przyprawić o kompleksy niejednego faceta. Świątek ostatecznie zwyciężyła, lecz zostawiła na korcie kawał zdrowia.

A już dzień później grała półfinał z Collins – zawodniczką, która swoje spotkanie rozgrywała wcześniej i zakończyła je po półtorej godziny gry. Te kilka godzin odpoczynku zrobiło sporą różnicę, stąd Amerykance łatwiej było zdominować Świątek. Zatem papier może sugerować nam, że Polka miała łatwą przeprawę aż do finału. W teorii rozegrała trzy spotkania z zawodniczkami o zbliżonym do siebie poziomie, plus jedno z zupełną outsiderką. W praktyce każdy z trzech meczów z tenisistkami z miejsc 23-38 wyglądał zupełnie inaczej, a ten półfinałowy poprzedzony został ogromnym wysiłkiem. Jednak laik może spojrzeć na zestawienie rywalek i bezrefleksyjnie stwierdzić, że finał był dla Świątek obowiązkiem.

DANIELLE COLLINS – KIM JEST FINALISTKA AUSTRALIAN OPEN?

– Mówienie o łatwej drabince turniejowej to żaden argument. Do zwycięstwa w turnieju trzeba wygrać siedem kolejnych meczów. Iga wygrała pięć, dotarła do półfinału. To też trzeba umieć zrobić. We Francji nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by kwestionować zwycięstwo Marion Bartoli podczas Wimbledonu w 2013 roku. A przecież nie zagrała wtedy z żadną zawodniczką z pierwszej dziesiątki rankingu – mówi Adam Romer, po czym dodaje:– W turnieju startuje 128 dziewczyn. Układ drabinki jest dynamiczny. Dlatego nie ukrywam, że swoim wpisem na Twitterze trochę zdenerwował mnie Zbigniew Boniek, który twierdził, że Świątek ma „easy” drogę do finału. Wcale nie „easy”, bo to jest sport i nie można odbierać nikomu szansy. Oczywiście, możemy doszukiwać się mankamentów w grze Igi, ale w sporcie wiele zależy od drugiej strony. Akurat taki człowiek, jak Zbigniew Boniek, powinien o tym wiedzieć.

Bartek Ignacik dodaje:– Nie stawiajmy zarzutów, że ktoś miał łatwe losowanie, bo są one absurdalne. My powinniśmy się z tego cieszyć. Nie po to w sporcie ekscytujemy się losowaniami, chcąc by mecze były lekkie, łatwe i przyjemne, żeby później narzekać na to, że było lekko, łatwo i przyjemnie. Tym bardziej, że Cirstea czy Kanepi też musiały pokonać zawodniczki ze światowej czołówki. Oczywiście, narzekanie leży w naturze Polaków. Ale postawmy sprawę jasno – Iga pokonała pięć tenisistek z rzędu. To powinno zamknąć dyskusję niezależnie od rankingu rywalek.

MENTAL

Podczas Australian Open w grze Igi Świątek można było zauważyć istotną zmianę w samym nastawieniu zawodniczki. W poprzednim sezonie Polka, kiedy na korcie jej nie szło, po prostu nie wytrzymywała presji. Ciśnienia, jakie na jej występy nałożyło środowisko. Bo przecież to Iga, musi wygrywać każdy turniej. Ale ona sama od siebie oczekiwała absolutnej perfekcji na korcie. A kiedy przytrafiała się seria błędów, reagowała na nie bardzo emocjonalnie. Pamiętamy, jak podczas WTA Finals wybuchła płaczem jeszcze w trakcie spotkania z Marią Sakkari. Wciąż mamy w głowie przykre obrazki z igrzysk w Tokio – tak ważnej imprezy dla Polki, gdyż jej tata sam był olimpijczykiem, startującym w wioślarstwie.

POZWÓLMY IDZE ŚWIĄTEK NA ŁZY

W Melbourne podobnych reakcji w ogóle nie było widać. Wręcz przeciwnie – nawet kiedy Idze nie szło, potrafiła zebrać się w sobie, opanować emocje i w świetnym stylu powrócić do meczu.

Ignacik:– Pod koniec zeszłego sezonu mówiliśmy nie o jej tenisie, ale o mentalności. Pod względem mentalnym Iga nie mogła zakończyć sezonu gorzej, niż płacząc przy piłce meczowej dla rywalki. Uważam, że wtedy mental Igi dotarł do ściany – teraz powinno być już tylko lepiej. Na tym polu została wykonana duża praca. Ma to związek nie tylko z Darią Abramowicz, która cały czas pracuje ze Świątek – i robi to dobrze. Ale pojawienie się Tomasza Wiktorowskiego spowodowało większy spokój u zawodniczki. Ona wie, że ma człowieka, który na tourze był X lat, prowadził tenisistkę z czołowej dziesiątki i odnosił z nią duże sukcesy. Kiedy Iga patrzy w stronę boksu to – jakkolwiek to zabrzmi – nie chce robić złych rzeczy, takich jak płacz czy agresja w stronę trenera.

Romer:- Jedynym nowym czynnikiem, który pojawił się pomiędzy poprzednim a obecnym sezonem, jest Tomasz Wiktorowski. To bardzo doświadczony trener oraz – na tyle, na ile go znam – bardzo spokojny człowiek. Potrafił pewne rzeczy poukładać na nowo i myślę, że to w dużej mierze jego zasługa, że do gry Igi wrócił spokój. Oczywiście, ona zawsze będzie emocjonalna, taki ma charakter. Jeżeli chce, to niech płacze, ale po zakończeniu meczu. Okazywanie nerwów w trakcie spotkania jednak rzadko komu pomaga. Wydaje mi się, że ten element uległ poprawie.

Biorąc pod uwagę tak fatalne – pod względem psychicznym – zakończenie poprzedniego sezonu, ta zmiana w Idze najbardziej cieszy. Z całym szacunkiem do trenera Piotra Sierzputowskiego, który wykonał ze Świątek kawał dobrej roboty, ale być może zawodniczka potrzebowała większego autorytetu w osobie szkoleniowca. O wiele łatwiej wyrobić sobie niezbędny respekt trenerowi starszemu, ale również bardziej doświadczonemu na najwyższym poziomie.

OCENA

Oczywiście, Iga Świątek nie rozegrała w Australii zawodów idealnych, w których nie można by się przyczepić do żadnego meczu. Jej serwis czasami pozostawiał wiele do życzenia. A kiedy ten element zaczynał szwankować, Polka nie potrafiła sobie poradzić z agresywnym returnem rywalek.

– W serwisie jest mnóstwo do poprawy jeżeli chodzi o procent pierwszego podania oraz kierunek drugiego. Ale kłopot drugiego serwisu polega na słabszym pierwszym podaniu. Grając z takim tenisistkami jak Collins czy Kanepi, które posiadają dużą siłę rażenia, Iga bała się drugiego podania. Stąd wynikała duża liczba podwójnych błędów – wiedziała, że ich return może kończyć akcję, bądź też postawić ją w trudnej sytuacji – twierdzi Ignacik.

Ciekawy pogląd na temat mankamentów w grze Świątek, jak i jej całego przygotowania do sezonu, prezentuje Adam Romer:

– Najbardziej śmieszy mnie to, że jeżeli pojawia się sukces, to wszyscy od razu się na tym znają. Jeszcze tydzień temu wszyscy pisali, że Iga jest fatalnie przygotowana kondycyjnie. Następnie Polka zagrała dwa ciężkie mecze z Cirsteą i Kanepi, które wybiegała. I wtedy wszyscy zaczęli mówić, że jest świetnie przygotowana fizycznie – uśmiecha się nasz ekspert, po czym dodaje:

Iga jest bardzo dobrze przygotowana pod względem ogólnym. I w zeszłym sezonie również była. Ale podobnie jak w poprzednim sezonie, zdarzają się jej mecze, w których ma słabsze statystyki serwisowe. Natomiast tego typu rzeczy trzeba postrzegać przez pryzmat rywalki znajdującej się po drugiej stronie siatki, która wywiera presję. W taki sposób zagrała Danielle Collins. Dokładnie przeanalizowała mecz z Kanepi, w którym Iga popełniła masę podwójnych błędów serwisowych, i uznała, że w tym elemencie ma szansę uzyskać nad Igą przewagę. To nie tak, że serwis Igi nagle stał się słabszy. Wszystko jest kwestią naczyń połączonych. Kiedy serwujesz dobrze, przeciwnik ma mniej odwagi by zaryzykować. Ale kiedy on atakuje serwis, to zaczyna wychodzić, returny przynoszą punkty, to spycha cię do defensywy.

W takim razie, jak nasi rozmówcy oceniają w skali szkolnej występ Igi Świątek na tegorocznym Australian Open?

Romer:– Oceniam występ Igi na piątkę. Gdyby dwa tygodnie temu ktoś powiedział, że Iga Świątek znajdzie się w czwórce Australian Open, to bralibyśmy ten wynik w ciemno. Oczywiście, teraz możemy trochę ponarzekać, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tymczasem półfinał to świetny wynik i dlatego należy jej się piątka za występ.

Ignacik:- Należy jej się piątka z minusem. Trudno dać inną ocenę tenisistce, która dochodzi do najlepszej czwórki Australian Open. Taki wynik nie jest dziełem przypadku. Ten minusik, to kwestia poprawy szczegółów, nad którymi Iga musi pracować. Patrząc z perspektywy całego turnieju, jest to serwis. W tym elemencie jest najwięcej do poprawy, ale też można najwięcej na nim zyskać.

A jaką ocenę wy wystawilibyście polskiej tenisistce? Półfinał Australian Open was zadowala, czy jednak oczekiwaliście więcej po jej występie?

SZYMON SZCZEPANIK

Fot. Newspix

Czytaj też:

Weszło
26.05.2022

Nie można kupić trofeów, ale można zatrudnić Mourinho

Gdy tylko jakiś klub wyda kosmiczne kwoty na transfery, a później nie wygra żadnego trofeum, jak bumerang wraca hasło, które przypomina, że tych nie da się kupić za pieniądze. Oczywiście żadne rozwiązanie nie daje pełnej gwarancji zwycięstw w piłce, ale niektóre decyzje znacznie do nich przybliżają. Można chociażby zatrudnić Jose Mourinho.  Portugalczyk od kilku dobrych […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Vuković: Jestem bardzo dobrym trenerem, tylko nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą

– Mówiłem to kilka razy i jeszcze raz powiem, z ręką na sercu. Dobry moment by odejść i spróbować sił w innym miejscu. Wracając w grudniu zdawałem sobie sprawę, planowałem, że tak właśnie będzie. Było dla mnie jasne, że jeśli wszystko pójdzie tak, jak oczekujemy, to będę trenerem Legii do końca sezonu – mówi Aleksandar […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Papszun: Trener musi być jak Piłsudski

– Trener musi być takim Piłsudskim. Musi mieć mocny charakter, być autorytetem, liderem. Różnie się o nim mówi, ale Piłsudski ma zasługi historyczne, patriotyczne dla nas Polaków i to duże. Owszem, można się doszukiwać w nim minusów, ale wiadomo, jak było po rozbiorach. Pod czyjąś egidą musiałeś być, komuś bardziej zaufać – mówi Marek Papszun […]
26.05.2022
Weszło
26.05.2022

Trojak: Czasem człowiek musi upaść na dno

Kiedyś mówiono o nim „Schweinsteiger z Cichej”. Karierę pokrzyżowały mu jednak kontuzje i złe życiowe wybory, a w 2019 roku groziło mu więzienie. Dziś Miłosz Trojak ma 28 lat, zmienił swoje podejście do wielu spraw i wraz z Odrą Opole przystąpi do pierwszego meczu barażowego o awans do Ekstraklasy. Awans, na który w mieście czekają […]
26.05.2022
Weszło
26.05.2022

Wisła Płock: Furman dogadany, Chrzanowski blisko wykupu. O dwóch piłkarzy pytają inne kluby

Dominik Furman przedłuży kontrakt z Wisłą Płock. Środkowy pomocnik nie błyszczał w ekipie Nafciarzy tak jak przed wyjazdem do Turcji, ale bardzo zależało mu na pozostaniu w klubie. Umowę musi zatwierdzić jeszcze rada nadzorcza. Blisko dalszej gry w szóstej drużynie ostatniego sezonu jest też Adam Chrzanowski. Mamy też kilka parę innych informacji dotyczących zawodników Wisły. […]
26.05.2022
Brama dnia
26.05.2022

Geremi kontra David Trezeguet | BRAMA DNIA

W dzisiejszej Dramie Dnia cofamy się równo o dwadzieścia lat i wspominamy trafienia Geremiego oraz Davida Trezegueta. GEREMI VS ANGLIA (26.05.2002) Dwadzieścia lat temu w ramach przygotowań do mistrzostw świata reprezentacja Kamerunu zremisowała z Anglią 2:2. Jedną z bramek dla afrykańskiej ekipy uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Geremi.  DAVID TREZEGUET VS KOREA POŁUDNIOWA […]
26.05.2022
Inne sporty
24.05.2022

Klątwa pierwszej rundy przezwyciężona! Hurkacz wygrał w French Open

Cztery lata musiał czekać Hubert Hurkacz, żeby awansować do drugiej rundy Roland Garros. Ale cytując klasyka: lepiej późno, niż wcale. Polski tenisista raz jeszcze pokazał w tym sezonie, że gra na kortach ceglanych nie stanowi dla niego problemu. Pokonał dzisiaj Włocha Giulio Zeppieriego w trzech setach, przełamując serię nieudanych wielkoszlemowych występów w Paryżu. Pierwsza runda, […]
24.05.2022
Tenis
24.05.2022

Szukamy czarnego konia kobiecego French Open. Kto może zaskoczyć Świątek i spółkę?

Już kilka pierwszych dni Roland Garros przyniosło nam niespodzianki. W starciu z Magdą Linette odpadła jedna z największych faworytek turnieju, Ons Jabeur. Z Paryżem pożegnały się też Garbine Muguruza i broniąca tytułu Barbora Krejcikova. French Open w ostatnich latach lubi zresztą zaskakiwać, do dalekich faz – a nawet zwycięstw – często dopuszczając zawodniczki, po których […]
24.05.2022
Tenis
23.05.2022

Iga po swojemu. Szybko, skutecznie i z setem do zera. Jest II runda Roland Garros

Bez trenera, którego z przyczyn osobistych na razie w Paryżu zabrakło. Ale i bez kłopotów. Iga Świątek 6:2, 6:0 ograła w I rundzie French Open Łesię Curenko i w niespełna godzinę awansowała do kolejnej fazy turnieju. Była z tego zresztą zadowolona, bo – jak mówiła – został jej czas na zwiedzanie Paryża. Celem na dziś […]
23.05.2022
Tenis
22.05.2022

Roland Garros. Magda Linette pokonała Ons Jabeur!

Pierwsza runda French Open. Na korcie druga najlepsza tenisistka trwającego sezonu. Zwyciężczyni niedawnego turnieju WTA 1000 w Madrycie i finalistka imprezy tej samej rangi w Rzymie. Zawodniczka mająca najwięcej zwycięstw na mączce w tym roku. Czyli Ons Jabeur. A naprzeciwko niej – Magda Linette. Faworytka tego meczu była tylko jedna i po pierwszym secie wydawało […]
22.05.2022
Tenis
20.05.2022

Wimbledon imprezą towarzyską! ATP i WTA zwariowały

Decyzja organizatorów Wimbledonu dotycząca wykluczenia rosyjskich oraz białoruskich tenisistów wymagała odwagi, ale ani nie była specjalnie szokująca (bo podobne w innych dyscyplinach się zdarzały), ani oczywiście nie sprawiła, że powiedzieliśmy do siebie: oj, biedaczki. Inną reakcję dało zaobserwować się jednak w środowisku. Wiele znanych ze światowych kortów postaci (jak Novak Djoković czy Martina Navratilova) wyrażało […]
20.05.2022
Tenis
19.05.2022

Losowanie Roland Garros. Dla Świątek kwalifikantka, Nadal z Djokoviciem w ćwierćfinale

Za nami losowanie drabinek Roland Garros 2022, które okazało się całkiem szczęśliwe dla naszych „jedynek” – Igi Świątek i Huberta Hurkacza – a znacznie gorsze dla pozostałych zawodników z Polski. Zadowoleni nie będą też Novak Djoković i Rafa Nadal, którzy trafić na siebie mogą już w ćwierćfinale. Rundę dalej czekać może za to fenomenalny Carlos […]
19.05.2022
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pani z przedszkola
Pani z przedszkola
3 miesięcy temu

Boniek ! A jak, ten sam dupek, który uszczęśliwił nas Zouzą ( to nie pomyłka ) i mimo to ma tupet i dzieli znów stołki w kadrze, i z góry deprecjonuje sukces Igi Świątek. Boniek, do Rzymu, tam cię docenią na arenie gladiatorów, będziesz znów donosił jak dawniej w Polsce, tym razem… gladiusy. Piękny wynik Iga, kibicuję dalej.

Carlo
Carlo
3 miesięcy temu

Co do „łatwej” drabinki, chyba nie ma co dyskutować. Była łatwa. Szczęście jest potrzebne i Iga je miała. Wynik zacznie lepszy niż gra. Iga została już trochę przeczytana, i nie potrafiła narzucić swojego stylu. Popełnia masę błędów, ale ma dopiero 20 lat, tak więc masę czasu przed sobą. Natomiast co do komentarza meczów Igi podczas transmisji, niech jej były trener Piotr Sierzputowski da sobie z tym spokój, bo nie da się tego słuchać. W meczu gdzie popełnia 12 podwójnych błędów serwisowych, twierdzi, że wszystko jest bardzo dobrze, tyko wynik zły. Ilość niewymuszonych błędów była olbrzymia w meczu z Kanepi,a cały czas słyszymy że jest bardzo dobrze i nic nie da się zrobić lepiej. Można by tak wymieniać jeszcze długo… w każdym razie Iga nie wyglądała w tym turnieju tak dobrze jak tu słyszymy i gdyby trafiła na kogoś mocnego nie byłoby jej znacznie wcześniej.
Oby wróciła do narzucania tempa, swojego stylu gry i odważnej gry. Bo wyglądała na jakieś 70% swojej energii.

Wojtek
Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  Carlo

Polecam komentarz po angielsku w Eurosporcie, tak słucham od lat. Dla mnie tenis to na wskroś anglosaski sport (zresztą 95% wyrażeń „branżowych” to anglicyzmy), poza tym tam mają super ludzi od komentarza – byli zawodnicy, w meczach kobiet zawsze jest 1 kobieta przy mikrofonie itp.

jalik
jalik
3 miesięcy temu

Usuńcie to. No i poco to piszecie ? Tu się liczy piłka nożna a nie inny sport.

Wojtek
Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  jalik

Pisze się „pocoto”, wszystko razem:)

Marian
Marian
3 miesięcy temu

Powodem przegranego meczu przez Igę Świątek była nadmiernie nadęta informacja po spotkaniu ćwiećfinałowym przez co nie przystąpiła do spotkania półfinałowego w należytej koncentracji,nadmiernie wierząc w swoje umiejętności zwłaszcza, że poprzednio wygrała spotkanie z tą zawodniczką, Niech z teo powodu wyciąnie odpowiednie wnioski.

Barti
Barti
3 miesięcy temu

Czy którykolwiek z tutaj komentujących oglądał mecz półfinałowy Igi z Danielle Collins?

Bo ja widzę dwie opcje: albo jesteście cymbałami, bo się wypowiadacie nie oglądając tamtego spotkania. Albo jesteście cymbałami, bo je oglądaliście i tenis jest ewidentnie sportem, którego zrozumienia was przerasta. Amerykanka jest zawodniczką, która nie zwalnia nigdy ręki, gra ogromnie agresywnie i ryzykownie, w dodatku niezwykle silnie. Średnia prędkość backhandu w meczu z Igą oscylowała jej wokół 120 km/h! Przy takim stylu gry jeśli zawodnik trafia tak ryzykowne piłki z taką częstotliwością jak ona jest praktycznie nie do zatrzymania. Zazwyczaj w końcu przestają trafiać, tym razem jej wychodziło wszystko. W drugim secie miała 13 winnerów i 2 niewymuszone błędy! Wcale nie było tak, że Iga grała słaba, tylko Collins fenomenalnie. Jeśli zagra na tym poziomie w jutrzejszym finale to go wygra.

Ale co takie cymbały mogą o tym wiedzieć jak w życiu widzieli 3 mecze Radwańskiej i 2 Świątek, a potem zgrywają znawców tematu. Żeby oni chociaż trollowali, to byłoby w porządku, obawiam się że to wszystko tak naprawdę. Polecam zainteresować się jakimś mniej skomplikowanym sportem, miałem zaproponować darta, ale jednak tam też jest sporo cyferek, to mogłoby się skończyć podobnie pod każdym artykułem o Ratajskim, wysrywem takiego gówna. Mam propozycję – nie dzielcie się tym ściekiem umysłowym, który macie w głowach, będzie znacznie przyjemniej dla otoczenia. I również dla was, matoły, bo lepiej uchodzić za głupiego, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Krzysztof
Krzysztof
3 miesięcy temu
Reply to  Barti

Szczerze? Oglądam tenis od zawsze. Stefa czy Agassi i Hingisowa jak miała jeszcze mleko pod nosem. Natomiast Australian Closed mam w dupie totalnie za wpierdalanie polityki i zamordyzmu w sport. Na French Open zrobią ten sam cyrk? Oleje turniej dokładnie tak samo. Wypaczanie idei Sportu przez biurokratów majacych wypchane kieszenie łapówkami od BigPharmy. To się musi skończyć.

Carlo
Carlo
3 miesięcy temu
Reply to  Barti

Jeśli komuś wszystko wychodzi to znaczy że przeciwnik nie stawia zbyt dużego oporu znawco. I tak jest w każdym sporcie. Dzisiejszy mecz Barty z Collins to pokazał . Gra się tak jak przeciwnik pozwala, cymbale. Jeśli ręka ci drży przy każdym drugim serwisie to wystawiasz się na ścięcie. I nikt inny nie ma na to wpływu. Tylko twoja głowa. To też jest element gry. Według twojego toku myślenia, gdy przeciwnikowi wychodzi wszystko , to drugi jest skazany na porażkę . Duch sportu bije od Ciebie.

Weszło
26.05.2022

Nie można kupić trofeów, ale można zatrudnić Mourinho

Gdy tylko jakiś klub wyda kosmiczne kwoty na transfery, a później nie wygra żadnego trofeum, jak bumerang wraca hasło, które przypomina, że tych nie da się kupić za pieniądze. Oczywiście żadne rozwiązanie nie daje pełnej gwarancji zwycięstw w piłce, ale niektóre decyzje znacznie do nich przybliżają. Można chociażby zatrudnić Jose Mourinho.  Portugalczyk od kilku dobrych […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Vuković: Jestem bardzo dobrym trenerem, tylko nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą

– Mówiłem to kilka razy i jeszcze raz powiem, z ręką na sercu. Dobry moment by odejść i spróbować sił w innym miejscu. Wracając w grudniu zdawałem sobie sprawę, planowałem, że tak właśnie będzie. Było dla mnie jasne, że jeśli wszystko pójdzie tak, jak oczekujemy, to będę trenerem Legii do końca sezonu – mówi Aleksandar […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Papszun: Trener musi być jak Piłsudski

– Trener musi być takim Piłsudskim. Musi mieć mocny charakter, być autorytetem, liderem. Różnie się o nim mówi, ale Piłsudski ma zasługi historyczne, patriotyczne dla nas Polaków i to duże. Owszem, można się doszukiwać w nim minusów, ale wiadomo, jak było po rozbiorach. Pod czyjąś egidą musiałeś być, komuś bardziej zaufać – mówi Marek Papszun […]
26.05.2022
Weszło
26.05.2022

Trojak: Czasem człowiek musi upaść na dno

Kiedyś mówiono o nim „Schweinsteiger z Cichej”. Karierę pokrzyżowały mu jednak kontuzje i złe życiowe wybory, a w 2019 roku groziło mu więzienie. Dziś Miłosz Trojak ma 28 lat, zmienił swoje podejście do wielu spraw i wraz z Odrą Opole przystąpi do pierwszego meczu barażowego o awans do Ekstraklasy. Awans, na który w mieście czekają […]
26.05.2022
Weszło
26.05.2022

Wisła Płock: Furman dogadany, Chrzanowski blisko wykupu. O dwóch piłkarzy pytają inne kluby

Dominik Furman przedłuży kontrakt z Wisłą Płock. Środkowy pomocnik nie błyszczał w ekipie Nafciarzy tak jak przed wyjazdem do Turcji, ale bardzo zależało mu na pozostaniu w klubie. Umowę musi zatwierdzić jeszcze rada nadzorcza. Blisko dalszej gry w szóstej drużynie ostatniego sezonu jest też Adam Chrzanowski. Mamy też kilka parę innych informacji dotyczących zawodników Wisły. […]
26.05.2022
Brama dnia
26.05.2022

Geremi kontra David Trezeguet | BRAMA DNIA

W dzisiejszej Dramie Dnia cofamy się równo o dwadzieścia lat i wspominamy trafienia Geremiego oraz Davida Trezegueta. GEREMI VS ANGLIA (26.05.2002) Dwadzieścia lat temu w ramach przygotowań do mistrzostw świata reprezentacja Kamerunu zremisowała z Anglią 2:2. Jedną z bramek dla afrykańskiej ekipy uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Geremi.  DAVID TREZEGUET VS KOREA POŁUDNIOWA […]
26.05.2022
Ekstraklasa
26.05.2022

Były trener Lechii i Vuković w walce o posadę. Runjaić rozmawiał z Mesanoviciem

Aleksandar Vuković w dalszym ciągu ubiega się o pracę poza Ekstraklasą. W ostatnim czasie trener rozmawiał z jednym z węgierskich klubów. Z kolei przy okazji Legii Warszawa pojawiają się kolejne nazwiska, jeśli chodzi o potencjalne wzmocnienia. Sprawdziliśmy kilka tropów. Transfery. Almedin Ziljkic w Legii Warszawa? Almedin Zilljkic – to nazwisko przewijało się w słoweńskich mediach, […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Nenad Bjelica może trafić do klubu Serie A

Nenad Bjelica może trafić do Spezii Calcio. Były trener Lecha Poznań jest jednym z kandydatów do zastąpienia Thiago Motty, jeśli ten pożegna się latem z szesnastym zespołem ostatniego sezonu Serie A. Motta wciąż pozostaje trenerem Spezii, ale spokojne utrzymanie dość kiepskiej kadrowo drużyny na tyle zaimponowało ekspertom, że już dziś łączy się byłego piłkarza m.in. […]
26.05.2022
Weszło
26.05.2022

Real Madryt 2021/22. Wycinki z sezonu

Zbliża się finał Ligi Mistrzów, więc to dobry moment, by nieco podgrzać atmosferę i podsumować sezon w wykonaniu Realu Madryt. Królewscy zaliczyli mnóstwo wzlotów, dostarczyli wielu wrażeń, ale nie zabrakło też wpadek, zbierania siniaków i drobnych blizn. Te trudniejsze momenty są chyba nawet ciekawsze. Treści hagiograficzne są przyjemne, ale monotonne i stanowią uproszczenie. Jednym tchem […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Były selekcjoner Słowacji kandydatem na trenera Śląska Wrocław

Pavel Hapal jest jednym kandydatów do zastąpienia Piotra Tworka w Śląsku Wrocław – donosi czeski iSport. To był trener m.in. Zagłębia Lubin, Sparty Praga i reprezentacji Słowacji. Hapal jest dobrze znany kibicom Ekstraklasy, bo przez blisko dwa lata pracował w Zagłębiu Lubin w latach 2011-2013. Lubinian prowadził w 55 spotkaniach. W swojej karierze pracował też […]
26.05.2022
Weszło
26.05.2022

Tudor, Pereira i inni. Kto wyróżniał się na prawej stronie?

W rankingu najlepszych prawych defensorów minionego sezonu uwzględniliśmy zarówno prawych obrońców, jak i prawych wahadłowych, gdyż system z trójką środkowych obrońców stał się w Ekstraklasie bardzo popularny. Nie powiemy, że wyniknął z tego wielki problem bogactwa, ale pogodzenie ze sobą piłkarzy o nieco różnych zadaniach do zrealizowania na boisku jakimś wyzwaniem na pewno było. Na […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Bayern i PSG licytują się o gwiazdę Liverpoolu

Sadio Mane jest łakomym kąskiem na rynku transferowym. Za rok wygasa jego kontrakt z Liverpoolem, a rozmowy w sprawie jego przedłużenia idą dość powoli. Bardzo zdeterminowany w sprawie pozyskania Senegalczyka jest Bayern Monachium, ale w wyścigu o jego usługi Bawarczycy mają silnego rywala – Paris Saint-Germain. O możliwym odejściu Mane mówi się już od dłuższego […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Przedziwna „radość” piłkarza Romy. Uderzył dwóch kolegów z zespołu [WIDEO]

Gianluca Mancini nie należy do najgrzeczniejszych zawodników ligi włoskiej. 26-latek tylko w tym sezonie obejrzał 21 żółtych kartek. Ale stoperowi Romy po finale Ligi Konferencji coś ewidentnie odkleiło się pod kopułą. Roma mogła świętować wczoraj triumf nad Feyenoordem Rotterdam w finale Ligi Konferencji. Były tańce, śpiewy i podnoszenie pucharu, ale było też coś, co do […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Mourinho uciął spekulacje: Zostaję w Romie, nie obchodzą mnie te plotki

Jose Mourinho nie krył radości po wczorajszym triumfie w finale Ligi Konferencji. Portugalczyk przeszedł do historii po wygraniu każdego europejskiego trofeum międzynarodowego, a na pomeczowej konferencji zadeklarował, że nigdzie się z Romy nie rusza. – Dzisiaj to nie była kwestia pracy. Dzisiaj to była kwestia historii. Albo ją tworzymy, albo nie. I ją stworzyliśmy – […]
26.05.2022
Suche Info
26.05.2022

Gol i asysta Patryka Klimali w polskim meczu w USA [WIDEO]

Aż czterech polskich piłkarzy mogło zagrać w nocnym starciu New York Red Bulls z Charlotte FC. Ale ostatecznie na boisku pojawili się jedynie Kamil Jóźwiak i Patryk Klimala. Ten drugi popisał się golem oraz asystą, a jego NY RB awansowało do 1/4 finału Pucharu USA. Wspominamy o czterech Polakach, bo w zespole Charlotte mogli wystąpić […]
26.05.2022
Prasówka
26.05.2022

PRASA. Kulesza: Podejrzewam, że sprawa Lewego w najbliższych dniach się wyjaśni

Czwartkowa prasa najwięcej miejsca poświęca barażom o Ekstraklasę.  PRZEGLĄD SPORTOWY Arka Gdynia faworytem barażowego starcia z Chrobrym Głogów. Piłkarze Ryszarda Tarasiewicza będą mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. Biorąc pod uwagę fakt, z której pozycji Arka przystępowała do rundy wiosennej, trzecie miejsce powinno cieszyć, bo oba mecze barażowe odbędą się w Gdyni, o ile oczywiście […]
26.05.2022
Weszło
25.05.2022

Finały specjalnością Jose. Roma i Zalewski przechodzą do historii

Jose Mourinho znowu to zrobił. Można gadać, że nie jest już tak błyskotliwym menadżerem jak wcześniej, że ustępuje miejsca innym, ale cóż – to znów on będzie mógł się chwalić, że przeszedł do historii, robiąc hattricka w europejskich finałach. Obiecał Romie trofeum i słowa dotrzymał. AS Roma – Feyenoord Rotterdam Nowo powstały twór UEFA, Liga […]
25.05.2022
Suche Info
25.05.2022

Cyriel Dessers królem strzelców Ligi Konferencji Europy

27-letni Nigeryjczyk, grający na co dzień w Feyenoordzie został pierwszy, historycznym królem strzelców nowych rozgrywek. Dessers to napastnik wypożyczony do Feyenoordu z belgijskiego KRC Genk. Do zdobycia tytułu wystarczyło mu 10 goli. Co ciekawe – w całym sezonie Eredivisie strzelił o jedną bramkę mniej. Lista meczów, w których Dessers strzelał gole: v Union Berlin, faza […]
25.05.2022