post

Opublikowane 02.09.2021 17:13 przez

Szymon Janczyk

Kto śledzi polską piłkę od lat ten wie, że Albańczyków w Ekstraklasie zbyt wielu nie było. Ciekawe jest jednak to, że kiedy już sięgaliśmy po zawodników z tego kraju, zwykle gwarantowali oni niezłe historie. Śląsk Wrocław latami sądził się z Sebino Plaku, Armando Sadiku opowiadał o tym, że Legia Warszawa trzymała Ferrari w garażu, a Edgar Cani poszedł na wojnę z Józefem Wojciechowskim. Z kolei Enkeleid Dobi został w Polsce trenerem a Bekim Balaj zrobił karierę, m.in. dlatego, że Michał Probierz wolał odpalić obcokrajowca kosztem młodych Polaków. Jak wyglądały losy Albańczyków w Ekstraklasie? Zapraszamy.

Afrim Kuci

Enkeleid Dobi pierwszym Albańczykiem w historii naszej ligi? Niekoniecznie. Siedem lat przed tym, jak na Dolnym Śląsku pojawił się wspomniany zawodnik, Siarka Tarnobrzeg sprowadziła Afrima Kuciego. Nie jest to żadna wielka historia, raczej transfer z gatunku „jak oni się tam znaleźli”. 23-letni Kuci grał w trzeciej lidze szwedzkiej, gdy nagle Janusz Gałek ściągnął go do Tarnobrzega. Defensywny zawodnik (obrońca/pomocnik) trafił do klubu wiosną i wykręcił nieziemskie statystyki.

  • 38 minut ze Stalą Mielec

Koniec. Kuci później wyjechał z Polski i grał w niższych ligach w Niemczech. Jakimś cudem dorobił się swojej strony na zagranicznej Wikipedii, z której dowiemy się, że musiał zakończyć karierę z powodu udaru. Teraz trenuje młodzież.

EARLY PAYOUT W FUKSIARZU – WYGRYWAJ PRZED KOŃCEM MECZU!

Enkeleid Dobi

Chyba najbardziej znany Albańczyk w naszej lidze. Za Dobim stoi mocna historia – dorastał w ojczyźnie w czasach reżimu, odczuła to jego rodzina. Nie miał łatwo, ale jednak powoli robił karierę. Grał w młodzieżówkach, a w pewnym momencie wypatrzyła go nawet Parma. Dla młodego napastnika było to spore wydarzenie. Ale wiadomo: skoro w końcu trafił do Zagłębia Lubin, to oznacza, że w Italii kariery nie zrobił.

 We Włoszech przekonałem się, że najważniejsza jest głowa, jakkolwiek banalne to brzmi. Już wtedy uważałem się za pana piłkarza. Bo pograłem w reprezentacji, byłem jednym z lepszych piłkarzy Albanii. I w Parmie spotkałem Filippo Inzaghi, który nie był wcale lepszy, technicznie go zjadałem, ale – uwaga – on robił wszystko, żeby być lepszym. Żeby być panem piłkarzem, a ja za pana piłkarza już się uważałem. Dlatego karierę zrobił Inzaghi – opowiadał nam w jednym z wywiadów.

Pierwszy kontakt Dobiego z Polską nie był zbyt dobry. Wyobraźcie sobie, że podpisaliście kontrakt z Energie Cottbus, czyli klubem z Bundesligi. Ale że zespół nie dogadał się z waszym agentem, trafiacie nieco dalej na wschód, do nieznanego kraju. A potem budzicie się i macie wielką giełdę za oknem hotelu w Lubinie. Nie brzmi to jak wymarzone miejsce do życia, więc Albańczyk chciał się pakować i wyjeżdżać. Przekonano go, żeby został i tak spędził w Zagłębiu dwa i pół roku. Niezbyt udane dwa i pół roku.

 Uważałem, że powinienem grać więcej. Na mojej pozycji byli Zbigniew Grzybowski i Arkadiusz Klimek, którzy mieli grać, by mogli zostać sprzedani. Taka prawda, otwarta. Był problem, bo miałem być ich następcą, a oni nie odchodzili. Więc czekałem, zamiast zadać sobie pytanie co robię, żeby grać. Sam zaakceptowałem to, że muszę czekać. Szukałem alibi, zamiast walczyć. To był wielki błąd – mówił nam Dobi.

Później wyjechał z Polski, żeby żyć we Francji. Żyć, bo grał już w zasadzie pół-amatorsko: w trzeciej lidze francuskiej. Nam zdradził, że po prostu chciał mieszkać w Paryżu, to było jego marzenie. Pobyt we Francji dał mu jednak motywację do tego, żeby zostać trenerem. Wrócił nad Wisłą i zaczął pracę w zawodzie. Oczywiście na Dolnym Śląsku, konkretniej – w Górniku Polkowice. Tam radził sobie na tyle dobrze, że w minionym sezonie trafił do Widzewa Łódź.

 Każdy topowy trener powie panu, że potrzeba nawet 2-3 lat, żeby zbudować drużynę według własnego pomysłu. Ale na pewno jestem mile zaskoczony tym, jak Widzew zareagował po meczu derbowym. Po pierwszych trzech meczach straciliśmy dziewięć goli. W kolejnych sześciu – już tylko trzy. Trzy z tych spotkań zakończyliśmy z czystym kontem. To jest progres. Nie gramy idealnie, ale dążymy do perfekcji. Musimy grać w taki sposób, jaki prezentujemy na treningach. Tak właśnie mamy grać – żadnych innych kombinacji. A w meczach ja to widzę – piłkarze zaczynają grać w taki sposób, jakiego oczekuję – mówił, gdy pytaliśmy go o pracę w Łodzi.

Cóż, Enkeleid Dobi nie dostał ani dwóch, ani trzech lat. Został zwolniony w niezbyt przyjemnych okolicznościach, mówiło się, że dołki pod nim kopie jego asystent. Obecnie czeka na ofertę z kolejnego klubu.

Edgar Cani

Dobi to najbardziej znany Albańczyk w Polsce, z kolei Edgar Cani – najlepszy. Były napastnik Polonii Warszawa nie popełnił błędu, o którym mówił nam Dobi i wyjechał do Włoch, gdy na południe Europy wyruszyły statki z albańskimi imigrantami. – Jestem synem albańskich uchodźców politycznych, więc różne rzeczy przeszedłem. Rodzice opuścili Tiranę, gdy miałem 11 miesięcy. Trafiliśmy do Włoch i choć to praktycznie moja ojczyzna, to nie zawsze było fajnie. Stereotyp Albańczyka jest taki, że to leń i przestępca, choć moja mama jest projektantem maszyn, a ojciec inżynierem. Trochę nieprzyjemności jednak mieliśmy, więc jeśli ktoś mnie pyta, jak się aklimatyzuję w nowym kraju, to odpowiadam, że teraz każda przeprowadzka jest niczym w porównaniu z tą pierwszą – tłumaczył „Super Ekspressowi”.

Cani miał szczęście, bo trafił do akademii Pescary. Tej samej, z której parę lat później w świat ruszą Marco Verratti, Ciro Immobile oraz Lorenzo Insigne. Albański napastnik także się wybił: Palermo zapłaciło za niego milion euro. Jego kariera nie układała się jednak tak, jak na rosłego snajpera przystało. Bilans z Serie B?

  • 588 minut – 2 gole
  • 1555 minut – 4 gole, 4 asysty
  • 1793 minut – 6 goli, 2 asysty
  • 1980 minut – 5 goli

Do Polski polecił go Zbigniew Boniek, dzięki któremu na Caniego skusiła się Polonia Warszawa. Były prezes PZPN ponoć ostrzegał Albańczyka, że właściciel „Czarnych Koszul” jest very special, ale napastnik wkrótce sam się o tym przekonał. Tak się złożyło, że snajper przeżywał w Ekstraklasie najlepszy czas w karierze. 11 goli w lidze, dwa w Pucharze Polski, debiut w reprezentacji Albanii. Po sezonie jednak wdał się w konflikt z Józefem Wojciechowskim. Pisaliśmy wtedy, że Cani uważa się za wolnego piłkarza, bo Polonia mu nie płaci, z kolei Polonia uważa, że będzie wolny, jak wpłaci 900 tys. euro odstępnego, zgodnie z zapisem w umowie.

 To facet, który kompletnie nie zna się na piłce, ale bardzo lubi się na jej temat wypowiadać. To najgorszy prezes, jakiego spotkałem w karierze. Gdy był w Polonii, to ciągle coś do mnie miał, czepiał się, krytykował. Nie wiem, może myślał, że jestem supermanem? Kiedy odszedł z klubu, to nie było wiadomo, co się z nami dalej stanie, więc to normalne, że myślałem o zmianie klubu. Rozmowy z panem Wojciechowskim były jednak bardzo ciężkie, bo to osoba, która kocha pieniądze… – wyjaśniał Cani w rozmowie z Piotrem Koźmińskim.

Ostatecznie jednak Albańczyk do Polski wrócił, już za czasów, gdy Polonią władał Ireneusz Król. Wiele z tego nie wyszło – zimą 2013 roku marzył tylko o tym, żeby zmienić klub. Plotkowano o Legii Warszawa (głównie za sprawą tajemniczego wpisu na Facebooku Edgara), mówiło się o ofertach z Ukrainy, aż w końcu Cani wylądował w Catanii. Zdołał nawet zagrać pół godziny w Serie A – w czterech meczach – i to największe osiągnięcie w jego karierze. Później grywał już głównie w niższych ligach we Włoszech, choć zdarzył mu się nawet epizod w Leeds United.

Dziś ma 32 lata i pozostaje bez klubu.

Ervin Skela

Niesamowita historia – w bazie 90minut.pl znajdziemy więcej newsów związanych z Ervinem Skelą niż występów tego zawodnika w Ekstraklasie. Albańczyk trafił do Polski z niezłym CV: Bundesliga, Serie A, historyczna czołówka reprezentacji kraju pod względem liczby występów. Tyle że polskiej ligi nie podbił – wykręcił 200 minut. To wynik tak marny, że Skela prawie przebił go dwoma występami w drużynie narodowej z tego samego półrocza (171 minut). Nic nie zostało z chłopaka, którego lata wcześniej Paweł Kryszałowicz opisywał jako pomocnika-marzenie.

 Ervin Skela jako nastolatek przyjechał do Niemiec i marząc o przebiciu się – przy swoich słabych warunkach fizycznych – musiał grać inaczej. Idealne podania, w tempo, co ciekawe – często bez przyjęcia. Pod koniec kariery grał w Arce, ale to już nie było to, z czego ja go zapamiętałem. Klasa, naprawdę – mówił nam Kryszałowicz, obsadzając Albańczyka na kierownicy w swojej „11” kumpli.

My jego przygodę w Arce Gdynia opisywaliśmy już z nieco mniejszym zachwytem.

„Ze Skelą żadnych dramatycznych historii pozaboiskowych nie ma, ale to był po prostu już po drugiej stronie rzeki. Miał wspaniałe lata w Niemczech, choćby wtedy, gdy wprowadzał Eintracht do Bundesligi, a i na tym poziomie ładował aż miło, w Energie także dojeżdżał – stało za nim wiele lat dobrego grania, ale w Arce meldował się jako 35 latek, który nie dojechał ostatnio w TuS Koblenz.

Ponownie Boguszewicz: – Oni podpisywali z zawodnikami umowy na dwa lata tak skonstruowane, że po spadku ci gracze byli wolni – nie mówię, że grali na spadek, ale prezentowali się słabo. Do tego większość z nich pochodziła od jednego zagranicznego menadżera, który 50 procent prowizji dostawał po dwóch tygodniach, a kolejne 50 po pół roku. Natomiast przy umowie dwuletniej najlepiej by było, gdyby drugą część dostał po półtora roku – w innym wypadku nie musiał się interesować, co się dzieje z zawodnikami, a nawet mógł zacząć szukać im nowego klubu, by mieć ruch w interesie.

Po Arce skończył karierę, chyba, że liczyć po paru latach powrót na boiska niemieckich niższych lig, gdzie mógł sobie kręcić kółeczka w polu środkowym”.

Bekim Balaj

Edgard Cani zrobił w Polsce najwięcej, ale to Bekim Balaj jest Albańczykiem, którego mogliśmy oglądać w Ekstraklasie i który zrobił jeszcze karierę. Jagiellonia Białystok ściągała go jako wonderkida – 22-latka, który miał zastąpić Tomasza Frankowskiego. Skąd wiara w to, że napastnik z niezbyt silnego piłkarsko kraju zastąpi „Łowcę Bramek”? Balaj swego czasu był objawieniem albańskiej ekstraklasy. Trafił z niej do Turcji, tam się nie przebił, ale potem skusiła się na niego Sparta Praga. Za południową granicą błysnął:

  • 3 gole i 2 asysty w lidze
  • bramka w Lidze Europy

Jaga go wypożyczyła i wyglądało to obiecująco. W Ekstraklasie też zresztą wstydu nie przyniósł. Dla białostockiej drużyny strzelił siedem goli, dorzucił do tego pięć asyst. Michał Probierz stwierdził jednak, że woli postawić na Polaków (o ironio!) i klub z Podlasia nie wykupił Balaja ze Sparty. Inna sprawa, że Czesi życzyli sobie za niego 350 tys. euro. „Przegląd Sportowy” informował, że są w stanie zejść z ceny do 200 tys. w europejskiej walucie, ale to i tak było zbyt wiele.

BALAJ LIDEREM, SADAJEW Z ODCISKAMI

Tymczasem Balaj krok po kroku odkręcał się i prezentował swój niemały potencjał. Zaczynał od Slavii Praga, potem wyjechał na Bałkany i to właśnie tam rozwinął się i zapracował na transfer do Rosji. Jego kariera, zaczynając od czasów Rijeki, wygląda tak:

  • 14/15 – 10 goli i 2 asysty w Rijece
  • 15/16 – 10 goli i 2 asysty w Rijece
  • 16/17 – 9 goli w Achmacie Grozny
  • 17/18 – pusty przelot
  • 18/19 – 4 gole w Achmacie Grozny
  • 19/20 – 7 goli i 3 asysty w Sturmie Graz
  • 20/21 – 7 goli i asysta w Sturmie Graz

Latem trafił do Wołgi Niżni Nowogród, zespołu z rosyjskiej ekstraklasy. Zanotował asystę, gra regularnie i najpewniej zobaczymy go na murawie w meczu z Polską.

W BIAŁYMSTOKU MIELI NOWEGO LEWEGO, ALE SIĘ NIE ZORIENTOWALI

Sebino Plaku

Miał być postrachem obrońców, został co najwyżej postrachem wrocławskich księgowych. Kiedy Śląsk ściągał pewnego Albańczyka, który zapakował 11 bramek w ojczystej ekstraklasie, wyglądało to ryzykownie, zwłaszcza że nie był to żaden młody talent. Ale luz, trochę szrotu się przez tę ligę przewinęło, sprawa mogła się skończyć na rocznej przygodzie, którą szybko puścimy w niepamięć. Nic z tych rzeczy. Plaku to chyba najgłośniejszy transfer Śląska z ostatnich lat. Niestety – niekoniecznie przez sprawy sportowe – w Ekstraklasie nie strzelił ani jednego gola.

ALE!

Co się chłopaczyna zabawił w pucharach z Brugge, to jego.

Później Plaku karierę robił już na salach sądowych. Dlaczego? Ano dlatego, że Śląsk Wrocław z jakiegoś powodu zaoferował mu kontrakt na poziomie 42 tys. zł. A co polskie kluby robiły z przepłaconymi piłkarzami, których chciały się pozbyć? Wiadomo, klub kokosa. Albańczyk jeździł oglądać z trybun rezerwy, był zsyłany do treningów z akademią. – W „PS” znajdujemy wypowiedzi prezesa oraz rzecznika prasowego, obaj wysyłanie Plaku do akademii nazywają marketingiem. Fajny marketing, gdyby szanowny prezes przebrał się za bociana i chodził po wrocławskim rynku, to byłby jeszcze fajniejszy. Rzecznik prasowy w ramach akcji marketingowej mógłby z kolej dokręcać śruby w podkładach kolejowych – tak opisywaliśmy tę sprawę.

Plaku nie ugiął się przed Śląskiem, ba – złożył skargę do Komisji Ligi. Do teatrzyku włączył się więc trener Tadeusz Pawłowski, który wygadywał bzdury o tym, że próbuje doprowadzić Sebino do formy i że nie podoba mu się to, że piłkarz się na to poskarżył. Jeszcze głupszy wyskok zademonstrowała jednak Komisja Ligi. Otóż na Plaku nałożono 10 tys. zł kary za to, że nie uczestniczył w treningu. Problem w tym, że wtedy:

  • rozwiązał już kontrakt ze Śląskiem
  • był na rozprawie w sprawie swojego sporu z klubem

Jak skończyła się sprawa? Czteroletnia telenowela przyniosła Śląskowi Wrocław milion złotych straty (według „PS” nawet 1,2 mln zł). Tyle trzeba było wypłacić Plaku za to, że klub potraktował gościa jak szmatę. Gorzej, że nie była to ostatnia kuriozalna historia Albańczyka w Polsce. W pewnym momencie Sebino zaprosiła na testy pierwszoligowa Olimpia Grudziądz. Problem w tym, że w Grudziądzu coś im się pomieszało, bo wzięli Plaku za defensywnego pomocnika (z takimi liczbami nie był to błędny tok myślenia). Dlatego gdy okazało się, że to jednak skrzydłowy, Olimpia pokazała mu drzwi i stwierdziła, że na boku to ona ma większych kozaków.

Dzisiaj Sebino Plaku powoli kończy karierę, ale ładuje bramki w europejskich pucharach dla Teuty. Przygody nad Wisłą tak nim wstrząsnęły, że od czasu powrotu do ojczyzny wyjechał już tylko do Kosowa. Nam pozostaje mieć nadzieję, że nikt nie pytał go o wspomnienia związane z naszym krajem przed meczem Polska – Albania. Bo jeśli pytał, to w albańskiej prasie na pewno mamy piękną laurkę.

Armando Sadiku

To że nie grałem, to jak mieć ferrari i trzymać je w garażu, zamiast nim jeździć – stwierdził Armando Sadiku w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, odnosząc się do swojego pobytu w Legii Warszawa. Co tu dużo mówić: ten pobyt pamiętamy bardziej dzięki wspomnianej wypowiedzi niż przez grę Sadiku. Jego oburzenie niespecjalnie jednak dziwiło, bo przecież Matthias Dubach mówił nam, że to piłkarz, który nienawidzi siadać na ławce. Inna sprawa, że szwajcarski dziennikarz twierdził też, że Albańczyk zdecydowanie poradzi sobie w Ekstraklasie i może być jej gwiazdą. Cóż, ze strzelania goli to my go nie zapamiętaliśmy. Lista jego ofiar?

  • Astana – gol
  • Zagłębie Lubin – gol
  • Górnik Zabrze – gol
  • Wisła Puławy – gol
  • Ruch Zdzieszowice – gol
  • Bytovia Bytów – 2 gole

Cztery trafienia w Pucharze Polski, dwa w lidze, jedno w pucharach. Ok, uczciwie będzie dodać, że Sadiku miał też na koncie cztery asysty, ale gdy Legia Warszawa opędzlowała go do Levante, można było to uznawać za dobry deal (legioniści wyszli na tym na plus, bo kupili go za 500 tys. euro, a sprzedali za 800 tys. – milion minus procent dla FC Zurich). Sadiku przyszedł do Polski jako bohater EURO 2016, strzelec pierwszej w historii bramki dla Albanii na tej imprezie. Gdy odchodził pisaliśmy, że nie będziemy za nim tęsknić. No bo…

„Prosta statystyka: Albańczyk oddał 39 strzałów w lidze, z czego tylko osiem poszło w światło bramki. Dla porównania Niezgoda uderzał 25 razy, ale 16 prób było celnych. Nie potrzeba wyciągać procentów, by zobaczyć różnicę”.

… faktycznie ciężko było uronić łzę. Ciekawe jest jednak to, że albańskie Ferrari faktycznie odpaliło. Tyle że nie w Levante, a w Maladze, strzelając 13 goli w hiszpańskiej drugiej lidze.

Vullnet Basha

Niby Szwajcar, ale jednak Albańczyk, czyli kolejny z przedstawicieli diaspory, która dzięki korzeniom może zakładać koszulkę albańskiej kadry. Vullnet Basha to pomocnik, który zanotował najwięcej występów ze wszystkich Albańczyków w historii Ekstraklasy. Jego bilans w barwach Wisły Kraków to:

  • 85 meczów
  • 4 gole
  • 5 asyst

Zawodnik wyróżniał się swoją pracowitością i w pewnym momencie na pewno był czołowym zawodnikiem „Białej Gwiazdy”. W sezonie 2019/2020 miał u nas średnią not na poziomie 4,81, sezon wcześniej było to 5,00. W tym okresie pięciokrotnie wybieraliśmy go do jedenastki kozaków kolejki, więc widać było, że chłop zdecydowanie wie, o co w tym całym ganianiu za piłką chodzi. Zresztą, skoro swego czasu jego partnerem w drugiej linii był Gennaro Gattuso, to musiał coś potrafić. Byle kto z takim gościem nie gra.

Problemem Bashy były jednak kontuzje, które hamowały jego karierę. Ostatni sezon w Krakowie spisał na straty praktycznie w całości. Mimo to mógł zostać w Polsce, ale niejako „odegrał się” za przykre incydenty rodaków z przeszłości. Chciał go Górnik Łęczna, chciało go Podbeskidzie Bielsko-Biała a w końcu wyrolował obydwa te kluby i po cichu wyjechał do Grecji, gdzie podpisał kontrakt z Ionikosem.

Ernest Muci, Jurgen Celhaka

Dwaj najnowsi przedstawiciele Albanii w Ekstraklasie to efekt otwarcia się na rynek tamtejszej ekstraklasy przez Legię Warszawa. Mistrzowie Polski zgarnęli dwójkę wonderkidów – Ernesta Muciego i Jurgena Celhakę. O tym drugim wiele powiedzieć nie można. W końcu nawet Czesław Michniewicz nie ma pojęcia, czego się po nim spodziewać.

Ale Muci? Oj, tego pana już trochę poznaliśmy. Przede wszystkim dlatego, że potrafi uderzyć. Nie ma w tym ani trochę ironii, bo pomocnik z Albanii strzela póki co piękne bramki.

Trzymamy kciuki, żeby obaj zapisali w Polsce nieco lepszą kartę niż ich poprzednicy.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

J. Zieliński: Nie docenia się doświadczenia. Nie czytam o lotach w kosmos, nadal jestem w zawodzie

Jacek Zieliński od dłuższego czasu pozostaje poza trenerską karuzelą, ale nie ukrywa, że chciałby w końcu na nią wrócić. W wywiadzie z nami opowiada o tym, jak wykorzystał dłuższą przerwę od zawodu. Jak podchodzi do pracy eksperta i komentatora telewizyjnego? Czy był skłonny przyjąć ofertę z Uzbekistanu, którą niedawno otrzymał? Jakiego projektu chciałby się podjąć? […]
17.10.2021
Weszło
15.10.2021

Czy Paulo Sousa zawsze to miał? Analiza zmian selekcjonera reprezentacji Polski

Paulo Sousa w reprezentacji Polski potrafi robić zmiany. To już wiemy, przemieliliśmy ten temat, doceniliśmy zarządzanie meczem przez Portugalczyka. Doceniliśmy także naszych jokerów, którzy świetnie wywiązują się ze swoich zadań. Zastanowiliśmy się jednak — skąd się to wzięło? Czy Sousa zawsze miał czutkę i wiedział, kogo i kiedy wpuścić na boisko? Czy nauczył się tego […]
15.10.2021
Niezły numer
13.10.2021

Kadra Sousy idzie na rekord. 25 strzelonych goli to czołowy wynik w Europie

Reprezentacja Polski jest już bardzo blisko zapewnienia sobie udziału w barażach o awans do mundialu. Możemy więc powoli podsumowywać eliminacje w naszym wydaniu. W defensywie nasza łajba przeciekała zbyt często – mecz z Albanią był dopiero trzecim za kadencji Paulo Sousy, w którym nie straciliśmy gola. Z przodu jednak wszystko funkcjonowało jak należy. Biało-czerwoni są […]
13.10.2021
1 liga
11.10.2021

Pięć filarów udanego startu Widzewa Łódź

Średnia 2,41 punktów na mecz. Pozycja lidera tabeli z przewagą siedmiu punktów nad trzecim zespołem i 11 nad pierwszym spoza strefy barażowej. Najskuteczniejsza ofensywa ligi i druga najlepsza defensywa. Widzew Łódź na starcie pierwszoligowego sezonu prezentuje się tak, jak życzyliby sobie tego łódzcy kibice, a to nie zawsze się ze sobą zgadzało. Nie, to nie […]
11.10.2021
Na zapleczu
11.10.2021

Jak wyglądają finanse w 1. lidze? Analiza raportu Deloitte za sezon 2020/2021

Blisko dziewięć i pół miliona złotych wydawał na pensje najbardziej hojny klub zaplecza Ekstraklasy. To wystarczyłoby, żeby utrzymać kadry aż czterech drużyn, które są na przeciwnym biegunie, jeśli chodzi o wydatki na wynagrodzenie. Firma Deloitte przygotowała dla kolejny raport finansowy dla pierwszoligowców, tym razem biorąc pod lupę nie dany rok, a sezon. Dzięki temu dowiemy […]
11.10.2021
Weszło
10.10.2021

Trójkolorowi lubią gonić. Liga Narodów dla Francji!

Półfinał Ligi Narodów? Reprezentacja Francji najpierw musiała dostać dwa gongi od Belgów, żeby podnieść się i rzutem na taśmę awansować do finału. Finał Ligi Narodów? Jako pierwszy do siatki trafia Mikel Oyarzabal, ale „Trójkolorowi” znów odrabiają straty. Ekipa Didiego Deschampsa wygrała w Mediolanie i wstawi sobie do gabloty puchar. Pocieszenia, ale jednak puchar. Nie ukrywajmy […]
10.10.2021
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
jakub
jakub
1 miesiąc temu

spoiler: opowiesc o brudasach w nader chujowej lidze pilkarskiej

normalnie pulizer…

Piothek
Piothek
1 miesiąc temu
Reply to  jakub

Stul ryj brudasie

Patryk
Patryk
1 miesiąc temu
Reply to  jakub

Nikt nie mówi o Polakach w Serie B

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  jakub

jakub, jakub, ty chuju.

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda
1 miesiąc temu
Reply to  jakub

Jak dobrze, że chociaż Ty się myjesz.

Kim T. Sykes
Kim T. Sykes
1 miesiąc temu
Reply to  jakub

Zacznij zarabiać od 120 do 200 USD za godzinę pracy online z domu przez kilka godzin każdego dnia … Otrzymuj regularne płatności co tydzień … Wszystko, czego potrzebujesz, to komputer, połączenie internetowe i trochę wolnego czasu … Więcej tutaj
…………………..>>>>  https://Www.Work85.Com

Rado
Rado
1 miesiąc temu

Çani jest bardziej znany niż Dobi

Piothek
Piothek
1 miesiąc temu

A kto nie miał konfliktu z Wojciechowskim? Chyba tylko Trałka

Boski Diego
Boski Diego
1 miesiąc temu

dwa fakty o E. Dobi:

  1. Więc czekałem, zamiast zadać sobie pytanie co robię, żeby grać. Sam zaakceptowałem to, że muszę czekać. Szukałem alibi, zamiast walczyć. To był wielki błąd”
  2. Obecnie czeka na ofertę z kolejnego klubu.”

Naprawde fajnie jak sie ktos uczy na bledach.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN (@pawuloniasty)
1 miesiąc temu

Bandycki naród..

Gnom
Gnom
1 miesiąc temu

Zgadza się, tylko kradną, gwałcą i mordują. Až dziw, że Brytol wszystkich do Polski z powrotem nie wysłali.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN (@pawuloniasty)
1 miesiąc temu
Reply to  Gnom

Chciałeś błysnąć? Srasz we własne gniazdo, ale fakty są nieubłagane. To emigracja albańska, nie nasza, słynie z bandyterki, gangów itd.

xxxxxxxxddddddd
xxxxxxxxddddddd
1 miesiąc temu

Za to nasze wzbogacenie kulturowe w UK znacząco przyczyniło się do brexitu. Przestańcie oceniać innych, najpierw spójrzcie krytycznie na siebie.

qdlaty81
qdlaty81
1 miesiąc temu

Ja prdl. Normalnie przestroga przed ściąganiem Albańczyków.
Szrot szrotem szrot pogania

Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Milik z golem w Ligue 1 (wideo)

Trochę zapomnieliśmy o Arkadiuszu Miliku. Snajper reprezentacji Polski bardzo długo rehabilitował się po urazie łąkotki, stracił cały początek sezonu Ligue 1 i ostatnie zgrupowania reprezentacji Polski, na których brylowali Adam Buksa i Karol Świderski. Teraz jednak Milik chce wrócić na usta piłkarskiej Europy.  Oto jego trafienie w wygranym przez Marsylię 4:1 meczu z Lorient. Milik […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021