Wszyscy znają tę historię. Mecz Serbii z Albanią w Belgradzie. UEFA, która nieopatrznie dopuściła w losowaniu możliwość zmierzenia się tych dwóch państw, ratuje się przed awanturą wykluczeniem z udziału w widowisku grupy kibiców gości. Niestety dla UEFA, niestety dla Serbów – UEFA nie jest w stanie skontrolować terenów wokół stadionu. Do stolicy przyjeżdża Ismail Morina, znany też jako Ballisti. Swój przydomek zawdzięcza grupie Balli Kombëtar, czyli nacjonalistycznej organizacji Albańczyków, która w trakcie II wojny światowej walczyła jako antykomunistyczna i niepodległościowa formacja bojowa. Obok kart chwalebnych i te haniebne – bo BK kolaborowała z Niemcami. 

Ile znaczy siła albańskiej diaspory?

Ismail ma przy sobie drona oraz flagę z wizerunkiem albańskich nacjonalistów i konturem Wielkiej Albanii, czyli projektu politycznego zakładającego zjednoczenie w jednym państwie wszystkich terenów zamieszkiwanych przez Albańczyków. Części Grecji, części Macedonii, naturalnie również Kosowa, które Serbowie uznają za kolebkę własnej państwowości. Dron wlatuje nad murawę. Stefan Mitrović zrywa flagę, piłkarze reprezentacji Albanii rzucają się w obronie własnych barw, na murawie pojawiają się kibice.

Początkowo wydaje się, że Albańczycy niczego całą prowokacją nie wygrali. Serbowie zostali ukarani karą 3 ujemnych punktów za ten mecz – niedopatrzenia organizacyjne były nazbyt oczywiste, kibice nie powinni nigdy mieć możliwości swobodnej szarpaniny z piłkarzami drużyny przeciwnej, co do tego panuje chyba zgoda. Natomiast Albańczycy zostali ukarani walkowerem za odmowę wyjścia z szatni, gdy sytuacja już się uspokoiła, a jak się wydawało – również za sprowokowanie bójki przez atak na Mitrovicia.

To miało być salomonowe wyjście – mecz za 0 punktów, obie strony zachowały się źle.

Po czasie jednak goście wywalczyli korzystny dla siebie wyrok w CAS. Trybunał Arbitrażowy zdecydował, że walkower należy się Albańczykom. Na przestrzeni kwadransa, jedną krótką podróżą dronem, Morina wywalczył dla swojej reprezentacji 3 punkty, przy okazji jeszcze załatwiając znienawidzonym Serbom karę ujemnych punktów, przez co ekipa z Belgradu spadła w tabeli eliminacji Euro na ostatnie miejsce z szalonym dorobkiem -2 punktów.

Włoskie życie, albańskie serce

Tamte eliminacje Albania wygrała. Zajęła drugie miejsce w grupie gwarantujące bezpośredni awans na Euro 2016. Bez walkowera awansowałaby nad nich Dania, a w barażach czekała już Szwecja, która zresztą poradziła sobie w dwumeczu z Duńczykami. 14 punktów w grupie z 5 zespołami – z czego sześć to dwa zwycięstwa nad outsiderami z Armenii, trzy to walkower, który „zarobił” dla swojego narodu Ismail Morina, słynny Ballisti.

Początkowo krążyły różne wersje – a to że dronem sterował brat premiera, a to że odpowiadały za prowokację albańskie służby. Ostatecznie winowajcą okazał się kompletnie zwyczajny kibic. Jak sam twierdził – to była niejako zemsta za spaloną albańską flagę podczas meczu Włochy – Serbia sprzed kilku lat. Morina widział to w telewizji na żywo – bo mieszkał już wówczas we Włoszech, pracując dla Włochów, mieszkając ze swoją żoną, Włoszką. Kibicował Włochom, a gdy zobaczył jak serbski gniazdowy pali flagę jego ojczyzny – zaczął planować odwet.

Morina to jeden z kibiców zjednoczonych w grupie Tifozat Kuq e Zi, która zrzesza fanów reprezentacji Albanii z całego świata. Jak opisywał w swojej książce „1312” James Montague – to zarówno etniczni Albańczycy zamieszkujący tereny Albanii, jak i diaspora z każdego zakątka świata. Rozgłos grupie przyniósł Albańczyk z Włoch. Jakże znamienne, biorąc pod uwagę całokształt sukcesów tej reprezentacji.

Z ziemi włoskiej

Kultową postacią dla kibiców jest wspomniany Morina, ale równie wielką cegłę do tamtego pamiętnego awansu dorzucił przecież Gianni De Biasi. Albania zrobiła to, o co wielokrotnie zabiegali polscy kibice. Skoro nie umiemy sami, skoro kolejne nasze próby spełzają na niczym – oddajmy całe zarządzanie w ręce zagranicznego fachowca, który zjadł zęby na tej robocie. De Biasi trafił do Albanii w 2011 roku, jako 55-letni szkoleniowiec z gigantycznym stażem w Serie A. Największe sukcesy święcił z Modeną, którą przeprowadził z Serie C1 do krajowej elity. Co więcej – powrót po 38 latach uczcił jeszcze utrzymaniem beniaminka. W Albanii otrzymał podobne zadanie – wznieść na wyższy poziom wiecznego chłopca do bicia.

De Biasi wiedział doskonale, że będzie diabelnie ciężko osiągnąć sukces z reprezentacją złożoną z piłkarzy ukształtowanych w Tiranie i w okolicach. Zaczął pracę od zgrupowania dla piłkarzy z ligi albańskiej i szybko uznał, że będzie potrzebne bardziej finezyjne podejście.

W jednym z archiwalnych tekstów przywoływaliśmy zresztą słowa kontrowersyjnego albańskiego polityka, Fatosa Nano. Trzykrotny premier, który swego czasu trafił za kraty pod zarzutem przywłaszczenia środków z pomocy humanitarnej, uwolniony podczas zamieszek, późniejsze śledztwo w jego sprawie umorzono. – Gdybyśmy nie mieli albańskiego ducha przedsiębiorczości i finansowego wsparcia od naszej diaspory, dziś kraj byłby już zniszczony przez tę głupią klasę polityczną.

Trudno powiedzieć, czy De Biasi inspirował się słowami Nano. Faktem pozostaje, że faktycznie szybko zwrócił się w stronę diaspory.

Mr. Worldwide

To był 2011 rok, a Albania już rozpoczynała zbieranie swoich porzuconych synów. Pod tym kątem zresztą coś łączy wszystkie bałkańskie państwa. Ivan Rakitić urodził się przecież w Rheinfelden, do 2007 roku reprezentował szwajcarskie młodzieżówki. Miralem Pjanić zaczął grać w piłkę w Luksemburgu, Bośniacy przejęli go jako 18-latka. Alioski z Macedonii Północnej zaczynał w szwajcarskich klubach, cały okres juniorski spędził w zespołach Young Boys.

POLSKA POKONA ALBANIĘ – 1.53 W FUKSIARZ.PL

Natomiast trzeba uczciwie przyznać – to był ruch w obie strony. Wystarczy przejrzeć kadry Szwedów, Szwajcarów, Austriaków. Zapytać o końcówki -ić u Arnautovicia, Ibrahimovicia czy Seferovicia, sprawdzić, dlaczego Granit Xhaka czy Xerdan Shaqiri tak wyczekiwali starcia Szwajcarii z Serbią na mundialu w 2018 roku. De Biasi to wszystko widział, De Biasi zdawał sobie sprawę z możliwości i zagrożeń. Dlatego wyruszył w podróż. Zacytujmy nasz archiwalny tekst. 

Za kadencji Włocha przygodę z kadrą zaczęli Mavraj, Cani, ale i choćby „wykradziony” ze Szwajcarii Migjen Basha. To zresztą najbardziej dobitny przykład na to, jak zdeterminowana w pościgu za swoimi rodakami spoza Albanii stała się tamtejsza federacja i sam De Biasi. Początkowo o grze w reprezentacji z południa urodzonego i wychowanego w Szwajcarii zawodnika nie chcieli słyszeć helweccy działacze. Przekonała ich dopiero jasna deklaracja Bashy, że nigdy nie stawi się na żądanie selekcjonera Szwajcarii, jednocześnie nie ustając w wysiłkach o wywalczenie prawa do gry dla Albanii. Powoływano się między innymi na decyzje Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, który pozwalał Irlandczykom urodzonym w Ulsterze na grę dla Republiki, zamiast lojalnej królestwu Irlandii Północnej.

Basha po otrzymaniu obywatelstwa bezzwłocznie został powołany przez De Biasiego. Ekipa zaczynała wreszcie przypominać drużynę walczącą nie z Luksemburgami i Andorami, ale z drużynami z drugiego i trzeciego koszyka. Największa porażka? Jak to Albania. Nie na boisku, a podczas kolejnej podróży do albańskiej diaspory. Podróży, podczas której De Biasi wreszcie usłyszał „nie”. Adnan Januzaj wybrał Belgię. – Łatwiej skontaktować się z papieżem Franciszkiem, niż ojcem Januzaj – skwitował De Biasi. I zaczął budować pomoc bez „zdrajcy”, jak szybko określiła Adnana nacjonalistyczna część kibiców.

Szybko okazało się, że z ludzi o albańskim pochodzeniu można zmontować zespół zdolny do rywalizowania nie z czwartym czy piątym, ale nawet drugim koszykiem eliminacyjnym. Można zresztą gdybać – a jeśli udałoby się skusić Xhakę? Shaqiriego? Natomiast nie ma sensu odbierać De Biasiemu zasług. I tak złożył naprawdę logiczny skład.

Sukces międzynarodowy

Mistrzostwa Europy w 2016 roku Albania rozpoczęła zresztą bardzo symbolicznym meczem – ze Szwajcarią. Symbolika była oczywista dla każdego, nawet najmniej interesującego się polityką kibica – w końcu po dwóch stronach barykady stanęli bracia, Granit i Taulant Xhaka. Pierwszy pozostał przy kraju, który go wychował, drugi wybrał ojczyznę. Cynik powie – pierwszy był za dobry na Albanię, drugi za słaby na Szwajcarię i kto wie, może też będzie miał rację. To wierzchołek góry lodowej, bo wczytując się w biografię poszczególnych piłkarzy znajdziemy o wiele więcej wspólnych wątków.

W Szwajcarii? Dżemaili, potomek albańskich imigrantów, wspomniany Shaqiri, który na butach malował sobie flagi Szwajcarii, Albanii oraz Kosowa. Mehmedi, urodzony w Macedonii syn albańskich uchodźców. Linię pomocy zamykał Valon Behrami, którego rodzice uciekli z Kosowa do Szwajcarii, gdy młody miał 5 lat.

Pięciu pomocników wyjściowego składu. Pięciu o albańskich korzeniach.

A Albania? Berisha w bramce, urodzony w Kosowie, wówczas jeszcze należącym do Jugosławii, zaczynający karierę w Szwecji. Wynalazł go tam De Biasi. W defensywie Cana, urodzony w Kosowie, wychowany w Szwajcarii, później we Francji. Wspomniany Mavraj, urodzony w Niemczech, reprezentant młodzieżowy u naszych zachodnich sąsiadów. Przed nimi Kukeli, wyemigrował z rodziną do Szwajcarii jako 4-latek. Lenjani na skrzydle, od dziecka w Szwajcarii, obok Xhaka oraz Abrashi, obaj przyszli na świat w szwajcarskich szpitalach – w Bazylei i Bischofszell.

To wręcz niewiarygodne, ale to wyglądało, jak klasowy mecz, gdzie składy się dobiera na przemian. Po jednej stronie albańscy Szwajcarzy, po drugiej stronie szwajcarscy Albańczycy. Brakowało jakiegoś podziału punktów. A przecież to był jeszcze czas przed powołaniami do oficjalnej reprezentacji Kosowa, która tak naprawdę jest trzecim zespołem czerpiącym pełnymi garściami z umiejętności i talentu etnicznych Albańczyków kształtowanych piłkarsko w Szwajcarii.

Robić swoje

De Biasiego już w Albanii nie ma. Po sześciu sezonach pracy z kadrą rozstał się z nią w 2017 roku, niedługo po bezprecedensowym sukcesie, jakim był jedyny w historii Albanii awans na dużą imprezę piłkarską. Ale metody pozostały, ba, czy mogły się zmienić, przy tak silnej diasporze? Przy tak oddanej emigracji, która nigdy nie zapomniała o korzeniach? Zresztą – odkąd Albańczycy udowodnili, że są w stanie pojechać na Euro, odrobinę łatwiej im przekonać kolejnych następców Xhaki czy Shaqiriego, by stawiali na czerwono-czarne barwy ojczyste. To zresztą zawsze będzie przedmiotem dyskusji – cztery lata po pamięnej historii z dronem, którego wypuścił mieszkaniec Włoch z albańskim rodowodem, Serbowie znów zostali sprowokowani przez ludzi z albańskim pochodzeniem. Shaqiri i Xhaka po meczu z Serbią na mundialu złozyli dłonie w charakterystycznego albańskiego orła, co naturalnie zadziałało na fanatyków rywala jak płachta na byka.

Albańczycy lubią takie rzeczy. To ich umacnia, cementuje, utwierdza w przekonaniu, że Albania jest czymś więcej niż tylko krajem przodków. To zresztą ciekawy aspekt ich historii. Wspominaliśmy na wstępie o organizacji Balli Kombëtar, od której swój przydomek zaczerpnął pamiętny operator drona znad Belgradu. Co się stało po wojnie? Antykomunistyczna bojówka wylądowała po stronie przegranych – w Albanii więc rządy objęli komuniści. Natomiast uciekinierzy z kolaborującej z Niemcami organizacji osiedli w różnych krajach zachodniej Europy oraz w USA. Jak podają historycy – część z nich była nawet trenowana przez zachodnie służby w celu obalenia czerwonych władz.

EARLY PAYOUT W FUKSIARZU. WYGRYWAJ PRZED KOŃCEM MECZU!

Operacja Valuable polegała na desancie przeszkolonej emigracji, która miała stworzyć w Tiranie grunt pod obalenie komunistów. Zakończyła się fiaskiem, to prawda, ale jakże znajomo brzmi plan, zakładający że albańska diaspora wytrenowana przez zachodnich specjalistów przyniesie wybawienie ojczyźnie?

Dzisiaj reprezentacja Albanii wcale nie wygląda dużo inaczej. Strakosha? Miejsce urodzenia: Ateny. Marash Kumbulla? Miejsce urodzenia: włoska Peschiera del Garda. Berat Djimsiti i Nedim Bajrami? Miejsce urodzenia: Zurych. Armando Broja, urodzony w Slough w Anglii. Wśród najdroższych piłkarzy Albanii wg Transfermarktu, tylko Hysaj rzeczywiście przyszedł na świat w Albanii.

Future is now

Gdy patrzymy sobie na powołanie dla Nikoli Zalewskiego, zaczynamy się zastanawiać – a może Albania po prostu przeciera szlaki dla nas wszystkich? Może te ścieżki, które wydeptali uchodźcy, w przyszłości będą służyć też tym, którzy emigrowali za chlebem czy miłością? Może w przyszłości selekcjonerzy będą jak niestrudzony De Biasi, jeżdżący od Januzaja po Mavraja, a treścią ich pracy przestanie być trening, tylko wielki ciąg negocjacji?

A może po prostu to Albania. Tu jedyny w historii awans na wielką imprezę zmontowała emigracja – ta na boisku, ta na trybunach, ta lobbująca w międzynarodowych organizacjach. Zanim dopiszemy sobie dzisiaj trzy punkty, przypomnijmy sobie, że na albańskiej diasporze zęby połamali sobie już lepsi od nas. W drodze po awans na Euro 2016, Albania wywiozła zwycięstwo z Aveiro, gdzie pokonała Portugalię.

Suche Info
01.07.2022

Rewolucje na szczycie Motoru Lublin

Motor Lublin wciąż tkwi w II lidze, choć ma iście ekstraklasowe możliwości i ambicje. W klubie trwa rewolucja, a organizacja zmienia się od dołu do góry.  Niedawno ogłoszono koniec współpracy z Markiem Saganowskim, który wspominał o „rozbieżnościach między kadrowymi wizjami w rozmowach z właścicielem”. Następnie zaś Wojciech Błyszko trafił do Chojniczanki Chojnice, Tomasz Swędrowski powędrował do Ruchu Chorzów, a na „do widzenia” pomachano też Adrianowi Dudzińskiemu, Michałowi Fidziukiewiczowi, Sewerynowi Kiełpinowi, Tomaszowi Kołbonowi, Jakubowi […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Citaiszwili trafia na wypożyczenie do Lecha

Heorhij Citaiszwili dołącza do zespołu mistrza Polski na zasadzie rocznego wypożyczenia z Dynama Kijów. FIFA podjęła decyzję w sprawie kontraktów piłkarzy grających na co dzień w Rosji i na Ukrainie. Zawodnicy otrzymali zielone światło na kolejne czasowe zawieszenie swoich umów. Na taki ruch może zdecydować się każdy, bez konieczności uzyskania zgody obecnego zespołu. Podtrzymanie tego przepisu okazało się kluczową sprawa w temacie powrotu Gio Citaiszwilego do Polski. Ostatnie kilka […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rozmowa Ramosa i Rubialesa. „Sędziowie są bezwstydni”

El Confidencial ujawnia prywatne rozmowy między Sergio Ramosem a Luisem Rubialesem. Wynika z nich, że były kapitan Realu Madryt prowadził z prezesem Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej konwersację na podobnym poziomie spoufalenie jak Gerard Pique. Tłumaczenia rozmowy Ramosa z Rubialesem dokonali dziennikarze portalu RealMadryt.pl. Oto najbardziej kontrowersyjny fragment, czyli pretensje wybitnego stopera o decyzję sędziowską z 20 stycznia 2019 roku i meczu Barcelony z Leganes. Ramos: Rubi, jak […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Maldini to już nie Capitano, a Direttore. Współtwórca dzieła sztuki zostaje w Milanie

Czerwono-czarny dym nad Mediolanem. Paolo Maldini zostaje w AC Milan. Człowiek, który współtworzył dzieło sztuki, jakim było scudetto dla Rossonerich, porozumiał się z nowymi właścicielami. Na szczęście dla klubu. – O czym ty, do cholery, mówisz, Leo? – tak Paolo Maldini zareagował na informację, że Leonardo – jego kolega i dyrektor sportowy – odchodzi z Milanu do Paris Saint-Germain. Ale jak to? Co teraz będzie? Wytrzeszczał oczy, nie dowierzał uszom, więcej już […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Dyrektorzy Lens wierzą w talent Poręby

Lens ogłosiło transfer Łukasza Poręby, a dyrektorzy klubu z północy Francji wystawiają mu laurki.  Oficjalna strona klubowa siódmego klubu minionego sezonu Ligue 1 zamieściła wypowiedzi Arnauda Pouille’a (dyrektora zarządzającego) i Florenta Ghisolfiego (dyrektora sportowego) na temat polskiego pomocnika. Arnaud Pouille: – Jest niezwykle obiecującym zawodnikiem. Zdobył już naprawdę spore doświadczenie w Ekstraklasie i reprezentacji U-21. Wpisuje się w profil polskiego wybieganego piłkarza i strategię […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Maldini to już nie Capitano, a Direttore. Współtwórca dzieła sztuki zostaje w Milanie

Czerwono-czarny dym nad Mediolanem. Paolo Maldini zostaje w AC Milan. Człowiek, który współtworzył dzieło sztuki, jakim było scudetto dla Rossonerich, porozumiał się z nowymi właścicielami. Na szczęście dla klubu. – O czym ty, do cholery, mówisz, Leo? – tak Paolo Maldini zareagował na informację, że Leonardo – jego kolega i dyrektor sportowy – odchodzi z Milanu do Paris Saint-Germain. Ale jak to? Co teraz będzie? Wytrzeszczał oczy, nie dowierzał uszom, więcej już […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Rosjanie nie grają w pucharach, a UEFA… i tak przyznaje im punkty!

Rosjanie zostali wykluczeni ze wszelkich międzynarodowych rozgrywek piłkarskich i – mamy nadzieję – szybko do nich nie wrócą. Nawet jeśli wojna skończy się jutro (a się nie skończy). FIFA i UEFA trochę się z tą decyzją ociągały, ale ostatecznie poszły po rozum do głowy. Niestety dziś, jak patrzymy na ranking tej drugiej organizacji, widać, że po drodze był pewien zakręt. O co chodzi? O to, że UEFA przyznała Rosjanom za bieżące rozgrywki pucharowe 4,33 punktu (a w kobiecych […]
01.07.2022
Kolarstwo
01.07.2022

Tour de France 2022. Słoweńska rywalizacja na francuskich drogach

Nie ma wątpliwości, że to Primoz Roglic i Tadej Pogacar powinni walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de France 2022. Ten drugi ma zresztą szansę zwyciężyć w tym wyścigu po raz trzeci z rzędu. Pierwszy z kolei za takim triumfem goni od ładnych kilku lat, ale – choć trzykrotnie wygrywał we Vuelcie – w Paryżu jeszcze nie podnosił w górę trofeum. Czy w tym roku się to zmieni? Kto może opcjonalnie zagrozić dwójce Słoweńców? I gdzie w tym wszystkim […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

PRASA. Kapustka ściga mundial, ale póki co wprowadzany jest powoli

– 25-latek pojechał z drużyną na obóz do Austrii. Wybrał się tam po występie w sparingu z Chojniczanką, w którym zdobył bardzo ładną bramkę. Podczas zagranicznego zgrupowania nie wystąpił jednak ani w sparingu z rumuńskim Sepsi OSK Sfantu Gheorghe, ani z Red Bullem Salzburg (2:3). Jak poinformował serwis legia.net, ma odwiedzić w Berlinie lekarza, który przeprowadzał jego operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego – czytamy w „Przeglądzie Sportowym” o sytuacji Bartosza Kapustki. Co poza tym […]
01.07.2022
Inne sporty
30.06.2022

Polscy koszykarze wyrwali zwycięstwo z Izraelem. Wciąż są w grze o MŚ

Przewaga własnego parkietu, brak największej gwiazdy w zespole rywali, a także powrót do gry Mateusza Ponitki. Reprezentacja Polski w koszykówce miała przed dzisiejszym meczem z Izraelem parę powodów do optymizmu. Łatwo na parkiecie jednak nie było – bo Biało-Czerwoni uporali się z rywalami dopiero w dogrywce (90:85). Najważniejsze jest jednak to, że zachowali szansę na awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Tak jak bramki Lewego w Bayernie nie były nigdy jednoznaczne z tym, że w polskim futbolu […]
30.06.2022
Liczba komentarzy: 17
Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Domino
Domino
9 miesięcy temu

Remisik się szykuje dzisiaj. Z takimi skrzydłowymi czy tez wachadlowymi i nicoscia w środku pola nic ta kadra już nie ugra

Guwnowgebie
Guwnowgebie
9 miesięcy temu
Reply to  Domino

Juz jajcami trzesiecie przed brudasami to bedzie remis jak nic ga ha ha.

baran
baran
9 miesięcy temu

Warto przypomnieć oglądając The Blues Brothers ze aktorJohn Belushi jest również pochodzenia albańskiego. W meczu już nie wystąpi ale dorobek filmowy pozostaje.

Anka
Anka
9 miesięcy temu
Reply to  baran

A jego brat James (też aktor) wystąpi? W końcu on żyje. Co Ty w ogóle pieprzysz trzy po trzy baranie (nomen omen)?

baran
baran
9 miesięcy temu
Reply to  Anka

Baran to zwierzę jak każde inne. John lubił grać w piłkę i to podobno bardzo dobrze. Lata 70-te to dla Albanii trudny okres i raczej w reprezentacji niemóglby zagrać. Tym bardziej teraz, jakby żył, w wieku ponad 70 lat.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
9 miesięcy temu

Trzy punkty walkowerem dla Albanii za ten mecz przerwany z Serbami to jest hipokryzja w najczystszej postaci i idealny pokaz jak to UEFA jest sprawiedliwa i respektująca fair play.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@pawuloniasty)
9 miesięcy temu

Albańczycy to plaga. Gdziekolwiek się nie pojawią w większej liczbie, czy to kraje Europy czy USA to zaraz przestępczość rośnie. Są jak cyganie, prawie nie potrafią żyć uczciwie. Albańskie gangi to ich sposób na zarobek. Szkoda mi Serbów, że przez albańską hołotę stracili Kosowo…

zibi
zibi
9 miesięcy temu

Prawie

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@pawuloniasty)
9 miesięcy temu
Reply to  zibi

Wszędzie się trafią wyjątki.

Guwnowgebie
Guwnowgebie
9 miesięcy temu

100 procent racji kolego nie dla brudasow ue.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
9 miesięcy temu

a ty myślisz pewnie, kretynie, że nie było i nie ma serbskich gangów? Sprawdź sobie Żeljko Rażniatowić „Arkan”. Ogólnie, wszyscy bałkańcy są tacy sami

Różowy Moet
Różowy Moet
9 miesięcy temu

1.52 na wygraną Polski,po podatku 1.34 hahaha Jakim desperatem trzeba być,żeby się w coś takiego ładować.Nie wspominam o podawaniu numeru PESEL przy rejestracji…

Lecę na piwo (ale to nie ten)
Lecę na piwo (ale to nie ten)
9 miesięcy temu
Reply to  Różowy Moet

wielki anonymous nam się objawił, wiesz że zamawiając usługę internetu też podawałeś pesel?

Różowy Moet
Różowy Moet
9 miesięcy temu

Jak mawiają gimbusy:chyba ty.Zwykła umowa,bez tak szczegółowych danych.Poza tym porównaj jak wygląda rejestracja w zagranicznych firmach i wtedy się wymądrzaj.

Rudy folksdojcz
Rudy folksdojcz
9 miesięcy temu
Reply to  Różowy Moet

tak samo głabie

jakub
jakub
9 miesięcy temu

artykul
o tym jak albance jugole i inni cyganie robia sobie z reprezentacji kluby i sie miedzy nimi „transferuja”

zenada btw fuck islam

FałszywyProfil
FałszywyProfil
9 miesięcy temu
Reply to  jakub

20 procent Albańczyków to katolicy lub prawosławni