post Avatar

Opublikowane 11.06.2020 18:10 przez

Szymon Janczyk

Znacie to uczucie, wyłożyć się metr przed metą? Odpaść na ostatniej prostej? Witać się z gąską, a następnie obserwować, jak znika w oddali? Oni znają. Dla nich nie ma przewagi, której nie da się roztrwonić. Nie ma przewagi, której nie da się stracić. Oto mistrzowie frajerskich porażek, wypuszczania z rąk punktów i psucia sobie nastrojów na własne życzenie. Sprawdziliśmy, które drużyny Ekstraklasy najczęściej rozdawały punkty po promocjach lepszych niż w second handzie.

Lechia Gdańsk

Kto najczęściej dawał dupy, gdy sprawa była już niemal przesądzona? Możecie się zdziwić, bo jest to Lechia Gdańsk. Tak, to zaskoczenie, bo przecież dość świeże są wspomnienia z ostatnich derbów, gdy Lechiści brawurowo odrobili straty do Arki i wygrali 4:3. A jednak, najbardziej spektakularne wpadki notowała właśnie ekipa z Trójmiasta. Jakie? Spójrzmy na derby, tyle że te pierwsze.

Arka – Lechia 2:2

Nie możemy sobie chyba wyobrazić bardziej frajerskiego remisu. Nie dość, że w derbach, nie dość, że roztrwaniając dwubramkowe prowadzenie, to jeszcze po golu w 100. minucie meczu. Kulminacja nie tyle rzadko spotykana, co wręcz mało prawdopodobna. Zresztą okoliczności utraty tego prowadzenia są równie kuriozalne. Najpierw gol Nalepy, który obciąża konto Kuciaka. Potem z boiska wyleciał Udovicić, który dostał kiera za atak na sędziego. I wreszcie, na końcu, typowa bramka z dupy – leżący Schirtladze wystawia piłkę, Vejinović zawija i mamy remis. Po takim meczu powinien chyba wjechać słynny gif z tańczącym ostatnim pożegnaniem rodem z Afryki.

Śląsk – Lechia 2:2

Ale! Lechia tak upodobała sobie najgroźniejszy według Czesława Michniewicza wynik, że ten wyczyn powtórzyła we Wrocławiu. Wyglądało to podobnie. Flavio załadował dwa gole, gdańszczanie szukali już knajpki, w której w drodze powrotnej można opić pewną wygraną. Tymczasem w drugiej połowie ekipę Piotra Stokowca pogrążył Michał Chrapek. Najpierw wywalczył rzut karny, którego na gola zamienił Mączyński, potem sam skierował piłkę do siatki w – tak, zgadliście – ostatnich minutach gry. Lechia znów wypuściła z rąk dwubramkową przewagę, jednak tym razem można ją trochę usprawiedliwić. Średnia wieku piłkarzy, którzy usiedli we Wrocławiu na ławce rezerwowych, to zaledwie 17,5 roku. Nic dziwnego, że Stokowiec przeprowadził tylko jedną zmianę. Nic dziwnego, że drużyna z północy kraju opadła z sił.

Zagłębie – Lechia 4:4

I być może Lechii nie przyznawalibyśmy tytułu przegrywów roku, gdyby nie mecz z Zagłębiem Lubin. Ale szanujmy się – ile razy można powtarzać ten sam numer? Po 55. minutach goście prowadzili 4:2. Niezła strzelanina, ale koniec końców zwycięska, mogliby pomyśleć gdańscy kibice. I byłoby to myślenie błędne. Zagłębie grało dobrze, grało nawet bardzo dobrze, w dodatku jeździło na tyłkach do końca i właśnie to się opłaciło. W 83. minucie gry Bartosz Białek uratował „Miedziowym” remis, trafiając na 4:4.

***

Zapytacie, czy nie moglibyśmy Lechii oszczędzić? W końcu ani razu nie przegrała. W końcu ostatnio udało jej się stanąć po drugiej stronie w tym scenariuszu i wyciągnąć remis przy stanie 0:2 w Zabrzu. No i jeszcze te derby…

Tak, to wszystko prawda. Tyle że nie zmienia to faktu, że trzykrotne wypuszczenie z rąk przewagi dwóch bramek, wygląda po prostu komicznie. Gdyby nie sześć punktów, które Lechia straciła w tak frajerski sposób, dziś klub z Gdańska byłby na trzecim, a nie ósmym miejscu w lidze. Wniosek? Mniej bujania w chmurach, a puchary znów będą na wyciągnięcie ręki.

Raków Częstochowa

Przyznajemy, mieliśmy lekki dylemat, czy na drugim miejscu umieścić Raków, czy Wisłę Płock. Obydwa zespoły potrafiły przerżnąć w naprawdę dramatyczny sposób. Ale postawiliśmy na częstochowian, bo wobec nich wymagania były większe. To o Rakowie pisaliśmy, że na własne życzenie wypisał się z walki o grupę mistrzowską. I mamy na to dowody, bo mecze, które Raków przegrał w absurdalnych okolicznościach, znajdziemy bez problemu.

Wisła – Raków 3:2

Świeżutki przykład, jeszcze ciepły. Spotkanie, które od samego początku układało się jak typowy mecz Rakowa. Czytaj – klub z Częstochowy prowadzi, gra w piłkę, a rywale wygrywają. Wisła do przerwy oddała JEDEN STRZAŁ. I to z rzutu karnego. Raków gniótł ją tak, że kwestią czasu było rozwiązanie worka z bramkami. I rzeczywiście – po przerwie wyrównał, a potem objął prowadzenie. Tyle że bieg w stronę słońca przerwał weteran Błaszczykowski. Krakowianie, którzy wyglądali fizycznie tak, jakby to była reprezentacja Kartoflisk na Puchar Polski, wcisnęli w końcówce dwa gole i zabrali beniaminkowi ostatnią szansę na dołączenie do gry o puchary.

Arka – Raków 3:2

Lecimy dalej z równie mocnym przykładem. Pamiętacie ten mecz? Raków szybko trafia do siatki. Jeszcze przed przerwą podwyższa prowadzenie i wszystko idzie pięknie. A potem? Potem mamy legendarną już zmianę Babenki. Mamy gola głową autorstwa Mateusza Młyńskiego. I wreszcie mamy gola Mihajlovicia na 3:2, strzelonego kilka chwil po wyrównaniu i oczywiście – strzelonego rzutem na taśmę. To była jedna z najbardziej frajerskich porażek tego sezonu. Ba, powiemy więcej. To była jedna z najbardziej frajerskich porażek w ostatnich latach w Ekstraklasie.

Piast – Raków 2:1

Oczywiście Raków ma jeszcze sporo w zanadrzu, także, jak mawia Zbigniew Boniek: spokojnie. Weźmy np. taki mecz z Gliwic. Perfekcyjnie się dla ekipy Marka Papszuna ułożył. Bramka Forbesa na początku spotkania, można kontrolować mecz – i tak też Raków robi. Wszystko by się udało, gdyby nie bombardowanie bramki częstochowian na około kwadrans przed końcem spotkania. Wtedy to kiera za zablokowanie strzału ręką wyłapał Sapała, za co Piast otrzymał rzut karny. Oczywiście – już wtedy pisaliśmy, że to błąd sędziego. Ale czasu nie dało się cofnąć. 1:1, trzy minuty później pechowy samobój Skórasia.

Okoliczności porażki mocno kontrowersyjne, ale wciąż jest to przegrana mimo prowadzenia, po rzucie karnym i samobóju.

Raków – Wisła Płock 1:2

Na koniec zostawiamy mecz, który w dużym stopniu zaważył na tym, że Raków wyprzedził Wisłę w naszym zestawieniu. Zaważył dlatego, że właśnie Wisła wykorzystała dobre serce częstochowian w kwestii rozdawnictwa punktów. Zaczęło się jak zwykle – do przerwy 1:0 po golu Forbesa. Skończyło również jak zwykle – kompromitującą porażką. Bo jak inaczej nazwać przegraną po golach dwóch gości, którzy sami już nie pamiętali, kiedy ostatni raz trafili do siatki? Szwoch wyrównał, Tomasik – w ostatnich minutach, a jakże – dobił i Raków znów musiał obejść się smakiem.

***

Ile punktów stracił beniaminek Ekstraklasy po durnych, niepotrzebnych porażkach? Uwaga – 12! To wręcz nieprawdopodobne, ale gdyby piłkarze Rakowa nie byli tak ciężkimi przegrywami, nie tylko znaleźliby się w grupie mistrzowskiej, ale też na podium ligi. O ile piłkarsko ekipa z Częstochowy wygląda nieźle, tak mentalnie jest tu naprawdę sporo do poprawy. No, chyba że Raków zadowala się rolą Świętego Mikołaja ligi. Bo jak tak, to spoko.

Wisła Płock

Ach, płocka Wisła. W pewnym momencie, a konkretnie mniej więcej wtedy, kiedy udało jej się skorzystać z prezentów Rakowa, wydawało się, że to będzie klub na miarę walki o puchary. Jak się skończyło, wszyscy wiemy. Dziś Wisła ledwo co wyprzedza swoją imienniczkę z Krakowa, która drży przed spadkiem. Czy klub z Mazowsza mógł takiego losu uniknąć? Jak najbardziej. I wcale nie musiał stawać na rzęsach, żeby to zrobić. Wystarczyłoby np. nie oddawać wygranej za bezcen, co płocczanie robili nad wyraz często.

Wisła – Pogoń 2:3

Dobitny i wciąż świeży przykład na to, jak przegrać wygrany mecz. Jedna z najgłupszych, najbardziej absurdalnych porażek w tym sezonie. Otóż Wisła przegrała z Pogonią w pięć minut. W PIĘĆ MINUT. Mało tego – dokładnie pięć minut przed tym, jak rozpoczął się jej koszmar, strzeliła bramkę na 2:0. Wtedy wydawało się, że mecz już jest zamknięty. Szczecinianie pokazali jednak charakter, a Kosta Runjaić doskonałego nosa do rezerwowych. Na boisko wpuścił Marcina Listkowskiego i Pawła Cibickiego i to właśnie ten duet pociągnął Pogoń do wygranej, strzelając dwie piękne bramki.

Jagiellonia – Wisła 2:2

Remis imienia Lechii Gdańsk. Wisła miała całkiem niezłą sytuację. Prowadziła na trudnym terenie w Białymstoku. I to dwiema bramkami, nie na farcie, zasłużone 2:0. Jagiellonia nie gra nic, typowe męczenie buły. Tu też płocczan poniekąd pogrążyły dobre zmiany rywali, bo Mystkowski asystował przy golu kontaktowym Bidy. Jednak był w tym też element sabotażu. Oczywiście, nasz ulubiony Thomas Dahne. Podobno strzału Jakova Puljica nie dało się wybronić, bo szedł po rykoszecie. Podobno, bo coś nam się wydaje, że gdyby nie ręcznik w bramce, Wisła wcale nie musiałaby mówić o frajerskim 2:2. A tak, cóż. Dwa punkty się ulotniły.

Wisła – Korona 1:4

Kolejny mecz, którego „Nafciarze” nie wygrali mimo prowadzenia, jednak chyba najmniej bolesny. Dlatego, że choć Wisła prowadziła od 15. minuty spotkania, to potem po prostu przyjmowała kolejne ciosy. Nie było tu wyniku na ostrzu noża. Nie było dramaturgii. Powiedzielibyśmy, że nie było bramek w ostatnich minutach, ale to akurat nieprawda, bo wtedy Korona dobiła Wisłę, strzelając na 4:1. Ale właśnie – to było już czwarte trafienie kielczan w tym meczu, więc ewidentnie mówimy to o bach-bach-bach i do domu, zamiast precyzyjnego ciosu nożem na chwilę przed końcowym gwizdkiem. Niemniej, tak czy siak, odhaczamy: Wisła prowadziła, Wisła przegrała.

Wisła – Śląsk 1:2

To znamienne – czwarty mecz Wisły z tego roku, trzeci po pandemii i znowu możemy mówić o wypuszczeniu wygranej z rąk. Co więcej, Wisła przegrała mimo to, że Radosław Sobolewski poszedł po rozum do głowy i wystawił bramkarza w miejsce wyrobu bramkarzopodobnego. Prowadzenie płocczanom zapewnił Damian Michalski, który trochę odkupił winy za spotkanie z Jagiellonią, w którym wpisał się do teamu sabotażystów obok Dahnego. Ale znów do gry weszli zmiennicy, a konkretniej zmiennik. Robert Pich najpierw trafił sam, potem wypracował gola Płachecie i Wisła z Płocka straciła szanse na grupę mistrzowską. Rzecz jasna – na własne życzenie.

Jak wypadli pozostali?

Wielką trójkę już znamy. Podium w kategorii bezjajeczna drużyna roku jest w pełni obsadzone. A jak wypadła reszta stawki? Kto zbliżył się do legendarnych wyczynów Lechii, Rakowa i Wisły Płock? Sporo podobnych piruetów, które kończyły się lądowaniem na czterech literach, ma na koncie ŁKS Łódź. Łodzianie dwukrotnie dostawali w taki sposób od Legii. W Warszawie wypuścili z rąk prowadzenie 1:0, kończąc mecz z wynikiem 1:3 na tablicy. W Łodzi natomiast udało im się prowadzić dwukrotnie, ale i tak schodzili z boiska przegrani. Do ich dorobku trzeba też doliczyć porażkę 1:3 z Lechią, z którą prowadzili od 9. minuty, czy w końcu łomot w Gliwicach, gdy Piast spokojnie odrobił bramkę straty i zgarnął trzy punkty.

Bywało i tak, że prowadzenia nie potrafił wykorzystać Lech Poznań. Konkretniej zdarzało się to w spotkaniach z Legią i Cracovią. To drugie wygląda dość komicznie, bo Lech przegrał po karnym i swojaku. Natomiast „Kolejorzowi” trzeba oddać jedno – sam też potrafi powalczyć. Tak było, gdy stracił dwubramkowe prowadzenie w meczu z Rakowem, ale w ostatnich minutach zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Tak było również ostatnio, kiedy mimo wyniku 1:3 w Lubinie, zdołał wyszarpać „Miedziowym” punkt po dwóch trafieniach w ostatnim kwadransie.

Przypadek ekipy z Poznania jest podobny do Wisły, która potrafiła stracić prowadzenie w meczach ze Śląskiem (1:2) oraz Legią (1:3), ale z kolei ostatnio wyrwała punkty Rakowowi, a wcześniej mimo straconej przewagi w starciu z Zagłębiem, wygrała 4:2.

Reszta drużyn raczej mieściła się w normie. Swoje wpadki miała Jagiellonia, swoje miał Górnik Zabrze, jednak raczej nie tak spektakularne. Natomiast warto dodać, że i Legia mogła uciułać więcej „oczek”, gdyby nie trzy głupie porażki. Za każdym razem scenariusz był taki sam. Prowadzenie 1:0, remis, porażka 1:2. Autorami powrotów: Pogoń, Lechia i Zagłębie. Wniosek? Nawet drużynie pewnie zmierzającej po mistrzostwo Polski, takie wpadki mogą się przydarzać. Problem robi się wtedy, gdy – tak jak w przypadku Lechii, Rakowa czy Wisły Płock – decydują one o tym, o co właściwie gra się w danym sezonie.

Opublikowane 11.06.2020 18:10 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adammadrid
adammadrid

W LINKU NIŻEJ STAWKA 15000zł NA POWYŻEJ 3.5 BRAMKI W DERBACH SEVILLI
tiny.pl/7wwr3
NAJLEPSZY TYPER W SIECI !
JEGO DANE KONTAKTOWE : [email protected]

Jacek Cieloch
Jacek Cieloch

Jeb naganiaczu!

Robi
Robi

No tak. Moje komentarze się usuwa, a jakiegoś spamera nie. Równość psia mać…

weszlofm
weszlofm

W Linku video Zagranego Zdarzenia wraz z adresem kontaktowym Na minimum 4 bramki na godzinę 11.00
od Znanego Każdemu z Was Adama Makowieckiego
szybkiplik.pl/2urv4q4e8G
Email : [email protected]

weszlofm
weszlofm

NAGRANE VIDEO Z ZAGRANEGO TYPU NA MINIMUM 4 BRAMKI Z LIGI WIETNAMSKIEJ OD ADAMA MAKOWIECKIEGO NA DZIŚ NA GODZINĘ 11.00
szybkiplik.pl/ZR4GJV9eT4
JEGO ADRES EMAIL : [email protected]

Twój Stary
Twój Stary

Czyli Legia 3 mecze przegrała ( tracąc po 2 gole )
Lechia 3 mecze zremisowała ( tracąc po 2 gole )

wg Was
Lechia Frajer
A
Legia TOP?

Kixon
Kixon

Prosto z mostu jak to Kowal w Liga- powiedział, że Korona jest RZEŹBIONA tak w meczu Piastem gdzie pseudo sędzia tylko czyhał aż Żubrowski będzie miał bezpośredni jakikolwiek kontakt z zawodnikiem Piasta aby pokazać 2 żółtą a w meczu Zagłębiem pseudo sędzia Dobrynin przeszedł sam siebie wraz ze Stefańskim na Varze, za ten faul to powinna być bordowa kartka i 3 mecze przerwy dla Guldana. Oj RZEŹBIĄ Koronę rzeźbią zwalczając Korona-virus co im idzie lepiej od rządu ! No ale cóż, skoro Kubuś Puchatek tyle zainwestował w Wisełkę to jakże mieliby spaść ? I jeszcze wójcio selekcjonerem…

Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

STANOWISKO #20 – Ekstraklasa jak polskie wesele

Dlaczego Ekstraklasa przypomina polskie wesele? Dowiecie się po obejrzeniu najnowszego „Stanowiska”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na warsztat popisy działaczy ekstraklasowych klubów, którzy dopuścili do zakażeń koronawirusem wśród zawodników, bo nie zaczekali na wyniki testów. 
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Finał Pucharu Polski z 2005 roku ustawiony. Dyskobolia musi stracić tytuł!

Tu nie ma sensu bawić się w przydługie wstępy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uprawomocnił wyroki wobec dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Wniosek jest jasny – ekipa z wielkopolski nieuczciwie sięgnęła po to trofeum. To czarna historia, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Piaskownica w Wiśle. Publiczne pranie brudów

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie niezłego piłkarza. Stefana Savicia, który robił grę wicemistrzowi Słowenii. Było się czym w obozie Białej Gwiazdy pocieszyć. Ale sukces sprowadzenia ciekawego zawodnika udało się skutecznie przykryć publicznym praniem brudów. BŁASZCZYKOWSKI ODPALA ARMATY Co się dokładnie stało? Otóż Kuba Błaszczykowski pojawił się w Foot Trucku, czyli kanale Łukasza Wiśniowskiego i Kuby […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

15 pytań przed powrotem Ligi Mistrzów

11 marca 2020 roku. Tego dnia odbyły się ostatnie spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20, które udało się rozegrać zanim świat, nie tylko ten futbolowy, gwałtownie wyhamował i przystanął na pewien czas. Tak wiele wydarzyło się od tamtego dnia, że mamy poczucie, jakbyśmy mówili o naprawdę mocno zamierzchłej przeszłości. No ale nadszedł wreszcie właściwy moment, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Quiz piłkarski. Czy pamiętasz finalistów Champions League?

Wraca Liga Mistrzów, uznaliśmy więc, że po krótkiej nieobecności na stronie wrócić mogą też nasze quizy. Na dzień dobry zadanie, które dla zajaranych piłką wymagające raczej nie będzie, ale nie zdziwimy się też, jeśli komuś pamięć spłata figla. Chodzi o wskazanie wszystkich drużyn, które choć raz zagrały w finale najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Olympiakos z pretensjami do Marciniaka. Czy słusznie?

Miękki karny, anulowany gol, kontrowersje przy innych sytuacjach w szesnastce. Dość gorący wieczór zaliczył Szymon Marciniak, który sędziował mecz Wolverhampton z Olympiakosem. I raczej Pireus może sobie odpuścić w kontekście wyjazdów wczasowych, bo za klasykiem tamtejsi kibice dziś mają na ustach: „Marciniak, przestań mi Olympiakos prześladować”. Pytanie: czy słusznie? OFSAJD NIEZGODY Najpierw kwestia anulowanej bramki. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

KONKURS! Wygraj bilety na Ligę Mistrzów w Multikinie

Wraca Liga Mistrzów. I to w momencie, kiedy zazwyczaj emocje w piłce sponsorują sparingi i nowy zawodnik na testach w Wiśle Płock. Czeka nas piłkarski maraton z najlepszymi zwieńczony turniejem w Portugalii. Czy Polacy odegrają w nim główne role? Czy Barca uratuje sezon, czy PSG wreszcie zagra o pełną stawkę? A może zakasują faworytów czarne […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Legia chce „lepszego Luquinhasa”, Lech daje milion euro za Sykorę

– Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd […]
07.08.2020
Weszło Extra
07.08.2020

Nie ma co strugać piłkarza. Ostatnio byłem ligowym dżemikiem 

Spadek z Koroną Kielce i zjazd formy do – jak sam przyznaje – poziomu ligowego dżemiku. To nie był udany sezon dla Jakuba Żubrowskiego. Piłkarza, który – mamy takie wrażenie – jak mało kto potrzebował zmiany otoczenia.  Dziś przygotowuje się do sezonu jako zawodnik Zagłębia. Ale z Kubą porozmawialiśmy raczej o minionych latach, zwłaszcza, że było […]
07.08.2020