post Damian Smyk

Opublikowane 14.05.2020 13:45 przez

Damian Smyk

Choć przez ostatnie cztery lata stoczył zaledwie trzy walki w oktagonie, to Conor McGregor wciąż pozostaje najbardziej medialnym i najlepiej rozpoznawalnym zawodnikiem UFC. Irlandczyk chyba ma coraz większy apetyt na powrót do klatki, bo ostatnio jest w szale rozdawania medialnych policzków. Jego konflikt z mistrzem wagi lekkiej Chabibem Nurmagomiedowem wykroczył już daleko poza standardowy trash-talk. Tym razem McGregor zaczepia posiadacza pasa tymczasowego Justina Gaethje, w międzyczasie wirtualnie boksuje się z Natem Diazem i podszczypuje Tony’ego Fergusona. W tle są pasy mistrzowskie i gigantyczna kasa. Taka nawet na poziomie setek milionów dolarów.

McGregor to niekwestionowana gwiazda MMA. Niektórzy zarzucają mu, że jego marketing wyprzedza faktyczne umiejętności, ale wybitna umiejętność prowadzenia medialnych gierek nie ujmuje tego, że „Notorious” jest jednym z niewielu posiadaczy dwóch pasów UFC w historii. Sęk w tym, że szczytowy moment formy McGregora wydaje się już za nim. Ostatnią walkę o pas wygrał w 2016 roku – od tego czasu przegrał legendarny już pojedynek z Chabibem dwa lata później, a na początku tego roku rozbił „Cowboya” Cerrone.

Irlandczyk jest megagwiazdą sportu, bohaterem filmów dokumentalnych o jego fenomenie, w garści trzyma największe marki sponsorskie świata. To nadal potężna persona w świecie mieszanych sztuk walki. Problem jest jednak taki, że fani sportów w klatce powoli zaczynają powątpiewać ile w Conorze jest marketingu, a ile faktycznie woli sportowej walki. Nie ustają wątpliwości w tym, czy McGregor woli zbijać fortunę na kasowych walkach takich jak ta w boksie z Floydem Mayweatherem Juniorem (bitwa nazywała się „The Money Fight” – szacunki mówią o 550 milionach dolarów przychodu wygenerowanych z PPV, biletów, wpływów sponsorskich), czy nadal chce być tym szaleńcem wchodzącym z przytupem do klatki i rozbijającym rywali w drodze po tytuły.

W ciągu ostatnich czterech lat w oktagonie spędził nieco ponad pół godziny. Od pamiętnej porażki z Chabibem Nurmagomiedowem w 2018 tylko raz wszedł do klatki – w styczniu tego roku na 40-sekundowy pojedynek z Donaldem Cerrone, którego rozbił serią ciosów.

Ale McGregor najwidoczniej szykuje się do wielkiego powrotu, bo w ostatnich tygodniach zaczepił prawdopodobnie wszystkich potencjalnych rywali. Problem w tym, że chyba on sam nie wie, z kim i o co chce walczyć. A opcji jest kilka.

Wielki rewanż z Chabibem?

To prawdopodobnie najgorętsze wydarzenie medialne w UFC ostatnich dwóch lat. Starcie bezczelnego i wyszczekanego Irlandczyka z nokautującym ciosem kontra fenomenalna w parterze dagestańska oaza spokoju. McGregor na konferencjach prasowych obrażał wiarę Nurmagomediowa, nazywał jego ludzi „terrorystami”. Wreszcie konflikt przeniósł się na parking hali Barclays Center, gdzie Irlandczyk rzucał krzesłami w autobus ekipy Chabiba. Odpowiedział za to zresztą przed sądem.

Już po walce – wygranej przez Rosjanina dzięki poddaniu – oglądaliśmy kolejne części spektaklu. Zła krew wciąż buzuje, „Notorious” co jakiś czas zaczepia „Orła”, a ten nie pozostaje dłużny. Pas należy dziś do Nurmagomiedowa, który w UFC wciąż jest niepokonany (ogólny bilans – 28 zwycięstw, 8 przez nokaut, 10 przez poddanie). Ale UFC zaczyna naciskać na Chabiba, by ten znów wystąpił w oktagonie, bo w tym roku jeszcze się w nim nie zjawił. Do skutku nie dochodziły kolejne próby ustawienia starcia z Tonym Fergusonem, ta ostatnia została przekreślona przez epidemię koronawirusa, która uziemiła „Orła” na rosyjskiej ziemi.

– Uciekający szczurku, znów będziesz się tłumaczył, że nie możesz przylecieć do Stanów? – pisał McGregor na Twitterze: – Chabib, jesteś absolutnie żenujący. Jak zwykle się chowasz, szczurku. Mówiłem to wiele razy. Znów napiszesz „bez komentarza”, LOL! Wstyd dla prawdziwych wojowników.

Wcześniej Irlandczyk wrzucił zdjęcie żony Rosjanina ubraną w tradycyjny strój muzułmański z komentarzem „twoja żona wygląda jak ręcznik”, ale wpis szybko zniknął w internetu. Chabib nie pozostaje dłużny, też się odgryza: – Jesteś jak kurczak. Co zrobiłeś w naszej ostatniej walce? Odklepałeś jak kurczak. Zamknij się. Nie wiem jak możesz mówić, że jesteś w formie, skoro dostałeś ostatnio po dupie i jeszcze tłumaczyłeś się obolałą stopą. Mówiłem to wiele razy, ale powtórzę się – to tchórz.

Niewątpliwie rewanż McGregora z Nurmagomiedowem byłby niezwykłym sukcesem kasowym, natomiast problemy są dwa. Właściwie teraz już trzy.

Po pierwsze – pieniądze. Dana White, szef UFC, musiałby wyłożyć na walkę z udziałem tej dwójki sumę w wysokości grubo ponad 100 milionów dolarów. Conor jest już przyzwyczajony do stawek rzędu kilkudziesięciu milionów zielonych, Chabib przyznawał, że poniżej 50 dużych baniek nie zamierza schodzić. Zresztą sam White przyznawał, że skuszenie Chabiba na regularne walki w UFC to duży wysiłek finansowy. – Wiecie na czym polega problem? Wy chyba nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, ile kasy ma Chabib. Mówicie, że jest bogaty… On jest kurewsko bogaty! Jedźcie do niego i zobaczcie, ile ma kasy, ile ma nieruchomości – mówił.

Po drugie – względy logistyczne i zdrowotne. Przez epidemię i zamknięte granice Chabib nie mógł przyjechać do Stanów na walkę z Tonym Fergusonem i wszystko wskazuje na to, że najwcześniej dopiero w lipcu będzie mógł dotrzeć do Ameryki. Ale w ostatnich dniach wystąpił kolejny, dużo poważniejszy problem. Abdulmanap Nurmagomiedow, ojciec i wieloletni trener Chabiba, zmaga się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. Jeszcze kilka dni temu stanie krytycznym, zapadł w śpiączkę w moskiewskim szpitalu, ale według rosyjskich mediów już się z niej wybudził. I choć stan chorego jest ciężki, to lekarze określają sytuację jako stabilną. White i McGregor przesłali już słowa wsparcia dla rosyjskiego zawodnika i jego ojca.

Po trzecie – sportowa legitymizacja tego starcia. Dziś najzwyczajniej w świecie McGregor nie jest głównym rywalem sportowym dla mistrza wagi lekkiej. Od 2018, gdy przegrał z Chabibem, nie walczył z zawodnikiem ze ścisłej czołówki tej kategorii wagowej. W przeszłości jak burza doszedł do pasa wagi piórkowej, później odebrał pas Eddiemu Alvarezowi w lekkiej, ale nie obronił go ani razu. Jeszcze miesiąc temu najatrakcyjniejsza sportowo wydawała się walka Chabiba z Tonym „El Cucuy” Fergusonem, ale…

Głodny gracz na horyzoncie

…ale Ferguson, do tej pory uważany za najbardziej brutalnego zawodnika wagi lekkiej, został pozbawiony tymczasowego pasa. Sensacyjna porażka z Justinem Gaethje sprawiła, że w tego kategorii wagowej nastąpił nowy podział sił. To już nie królestwo Chabiba i „El Cucuya”, na horyzoncie pojawił się nowy książę, który ma apetyt na to, by wywalczyć „prawdziwy” pas.

Nie chcę go. On jest fałszywy. Chcę ten prawdziwy – powiedział tuż po zwycięstwie nad Fergusonem, gdy Dana White założył mu na biodrach tymczasowy pas. „Ten prawdziwy” to rzecz jasna pas, który trzyma w domu Chabib. To była jasna deklaracja – Dana, UFC, Chabib, następna walka ma być z nim. Gaethje dziś jest niezwykle atrakcyjnym kąskiem na rynku sportów walki – walczy niesamowicie efektownie, cztery ostatnie walki wygrał przez TKO lub nokaut, bardzo dynamicznie się rozwija, no i zdetronizował Fergusona, który wydawał się najtwardszym facetem w wadze lekkiej.

I wydaje się, że jeśli latem dojdzie do jakiejś hitowej walki w wadze lekkiej, to właśnie między Gaethje a Chabibem o unifikacje pasów. Dana White w rozmowie ESPN potwierdził, że jest na dobrej drodze ku organizacji tego starcia na prywatnej wyspie. To właśnie na „Fight Island” miałyby odbywać się kolejne gale tej największej organizacji MMA na świecie.

Ale sprawa nie jest przesądzona. I chyba czuje to też McGregor, który właśnie rozpoczął walkę na froncie z Gaethje. – Justin, daj spokój, Chabib to nie zagrożenie, to gość, który tuli ci się do nóg. Weź moje wyzwanie i stań z naprawdę groźnym rywalem do walki. Zabiję cię. Zrobię z twoich zębów pierdolony naszyjnik! Coś mówiłeś o moich umiejętnościach? No to, kurwa, nie żyjesz – pisał po walce Amerykanina z Fergusonem. – Nie nazywaj się Amerykaninem. Trzymasz się z komórką dżihadystów – to z kolei zaczepka wymierzona w agenta Gaethjego, Aliego Abdelaziza, który reprezentuje też… Chabiba.

Paskudnie silna obsadzona waga lekka

Do trójkąta McGregor-Nurmagomiedow-Gaethje trzeba jeszcze doliczyć Tony’ego Fergusona, który przecież nie składa broni. Porażka z Gaethje zakończyła jest świetną passę dwunastu zwycięstw z rzędu, ale fama o niezniszczalny „El Cucuy” wcale nie prysła. W walce z Amerykaninem przyjął chorą liczbę potężnych ciosów, a nadal stał na nogach. Przy odpowiednim nastawieniu i lepszym przygotowaniu (dwukrotnie zbijał wagę do planowanego starcia z Chabibem, a później do zastępczego starcia z Gaethje) to wciąż paskudnie niebezpieczny wojownik. UFC musi znaleźć dla niego miejsca w planach na kolejne walki w wadze lekkiej. Kwartet medialnych bestii i efektownie walczących zawodników sprawia, że Dana White ma przyjemny ból głowy.

Wydaje się, że gala z walkami – dajmy na to – Chabiba z Gaethje i Fergusona z McGregorem byłaby jednym z najciekawszych wydarzeń tego roku w kalendarzu sportów walk. Zwłaszcza że – a to niespodzianka – McGregor wszedł też w słowną przepychankę z Tonym:

Jego forma i przygotowania… To było po prostu żenujące – skwitował Irlandczyk.

Jesteś moją dziwką. Skup się na tym, żeby odstawić butelki – odpowiadał mu Ferguson.

Dobra, zamknij już się. Podziękuj ładnie opiece zdrowotnej, że cię poskładali do kupy po tym laniu. No i naucz się walczyć, bo chłopie przewracałeś się o własne nogi! – ripostował McGregor.

A w grze jest jeszcze przecież Nate Diaz, którego na pojedynek wyzywał „Notorious” i z którym McGregor toczył w przeszłości fantastyczne starcia w wadze półśredniej Mało tego? Wciąż wiele mówi się o tym, że Conor chciałby znów spróbować swoich sił w boksie.

Doprawdy nie mamy zielonego pojęcia jak to się skończy, ale skoro trash-talk rozwija się na całego zanim jeszcze Dana White powiedział przed kamerami „it’s official!”, to możemy być pewni jednego – waga lekka w UFC będzie elektryzować.

fot. NewsPiX

Opublikowane 14.05.2020 13:45 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ciosek
Ciosek

Fajny tekst. Idzie ktoś pograć w playstation?

KS Jastarnia
KS Jastarnia

Coś czuję że niedługo McGregor pójdzie drogą Rousey i wyląduje w wrestlingu. Nadałby się tam ze swoim wyszczekanym pyskiem

Jacek
Jacek

Dla mnie to zawsze byl taki zawodnik. To jest kariera zapozyczona od Mayweather’a, ktory u szczycie formy bokserskiej ciagle nie mogl zapelnic hal dopuki nie stal sie takim wlasnie zlym charakterem z wrestlingu. Pamiatam co mi bardzo zaimponowalo podczas promocji walki Floyd vs Conor to wlasnie Floyd proprawial Conor’a. Powiedzial, ze takie PR dziala jezeli jest sie polaryzujacym, a w walce kibice dopinguja przeciwnika. To co robil Conor niby powodowalo, ze kibice mogliby nie stanac za zadnym z nich. Taki PR. W Polsce probowal tego kornik, ale to byla marna kopia McGregor’a, a pozniej Narkun, ale bylo komicznie.

ViteQ
ViteQ

Waga lekka? Gamrot wpadnie i skończy sie Kbabib i ten drugi z brodą

Leon 88
Leon 88

Gdzie Gamrot, a gdzie McGregor i Khabib albo Nate, nie mówiąc już o Justinie Gaethje, weź mnie nie rozśmieszaj, Tymczasowy Mistrz UFC J. G. zabiłby Gamrota, a na pewno odebrał dużo zdrowia i chęci do bitki, to nie jest ta liga, niestety

Jacek
Jacek

NIe sadze. Ferguson, Gaethje to zawodnicy znani z ambicji, ale takie kariery trwaja tylko na ile cialo pozwala. Kariera McGregor’a o czym nikt nie mowi polegala na tym, ze jest naturalnie o wage wyzej. Po prostu ma metabolizm i predyspozyje do zrzucania wagi. Byl po prostu duzo wiekszy niz wiekszosc przeciwnikow. Gamrot jest klasa swiatowa tak jak zawsze byl nia Blachowicz. To jest bez dowch zdan. Rowniez caly czas sie rozwija. Dla mnie obrona parteru w walce z Kolke to byla absolutne mistrzostwo swiata. Jedyna przeszkoda jest czas i moze za dlugo jest w Polsce? Moze stracil jeden lub dwa lata w KSW, zeby dojsc do absolutnego topu? Ma jeszcze dwie walki, wiec jest jeszcze opcja, ze zostanie w Polsce to jak zostal Mamed.

Jacek
Jacek

Super tekst. Wydaje mi sie, ze Ferguson wypadl z gry. Nikt nie powraca w pelni formy po takim biciu. Szacunek, bo ma mega charakter, ale trafil na zawodnika w swoim stylu, ktorego tez niesie ambicja. Ludzie zastanawiaja sie, czy w boksie Wilder bedziesz jeszcze na topie po jednym ciosie w ucho od Fury. Takiego brutalnego bicia nie pamietam od dawna.

Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Mówicie, że za drogie bilety? Pan Nitot ma to w dupie!

Gregoire Nitot – fajny gość? No chyba nie do końca. Miała być francuska gracja, a wyszła cebulacka gburowatość. Pan Nitot na zarzut kibiców „bilety są za drogie” odpowiada  prosto – „mam to w dupie”. Wyobraźcie sobie, że zostajecie właścicielem klubu, który jest w ruinie. Gra w lidze, która nie przystaje do firmy z taką historią. […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Bruliński (Lechia): „Zadziałaliśmy na tyle odpowiedzialnie, na ile potrafiliśmy”

– Pewnie można było to wszystko rozwiązać inaczej, ale zadajmy sobie dzisiaj pytanie, kiedy ostatnio mieliśmy robione testy? Sprawdziłem – 15 czerwca. Zawodnik, u którego stwierdzono koronawirusa nie ma nawet podwyższonej temperatury. Nie wiemy tak naprawdę, co się od 15 czerwca działo w naszym zespole – stwierdził Arkadiusz Bruliński, dyrektor Biura Komunikacji i Marketingu oraz […]
06.08.2020
Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020