post Avatar

Opublikowane 14.05.2020 13:45 przez

Damian Smyk

Choć przez ostatnie cztery lata stoczył zaledwie trzy walki w oktagonie, to Conor McGregor wciąż pozostaje najbardziej medialnym i najlepiej rozpoznawalnym zawodnikiem UFC. Irlandczyk chyba ma coraz większy apetyt na powrót do klatki, bo ostatnio jest w szale rozdawania medialnych policzków. Jego konflikt z mistrzem wagi lekkiej Chabibem Nurmagomiedowem wykroczył już daleko poza standardowy trash-talk. Tym razem McGregor zaczepia posiadacza pasa tymczasowego Justina Gaethje, w międzyczasie wirtualnie boksuje się z Natem Diazem i podszczypuje Tony’ego Fergusona. W tle są pasy mistrzowskie i gigantyczna kasa. Taka nawet na poziomie setek milionów dolarów.

McGregor to niekwestionowana gwiazda MMA. Niektórzy zarzucają mu, że jego marketing wyprzedza faktyczne umiejętności, ale wybitna umiejętność prowadzenia medialnych gierek nie ujmuje tego, że „Notorious” jest jednym z niewielu posiadaczy dwóch pasów UFC w historii. Sęk w tym, że szczytowy moment formy McGregora wydaje się już za nim. Ostatnią walkę o pas wygrał w 2016 roku – od tego czasu przegrał legendarny już pojedynek z Chabibem dwa lata później, a na początku tego roku rozbił „Cowboya” Cerrone.

Irlandczyk jest megagwiazdą sportu, bohaterem filmów dokumentalnych o jego fenomenie, w garści trzyma największe marki sponsorskie świata. To nadal potężna persona w świecie mieszanych sztuk walki. Problem jest jednak taki, że fani sportów w klatce powoli zaczynają powątpiewać ile w Conorze jest marketingu, a ile faktycznie woli sportowej walki. Nie ustają wątpliwości w tym, czy McGregor woli zbijać fortunę na kasowych walkach takich jak ta w boksie z Floydem Mayweatherem Juniorem (bitwa nazywała się „The Money Fight” – szacunki mówią o 550 milionach dolarów przychodu wygenerowanych z PPV, biletów, wpływów sponsorskich), czy nadal chce być tym szaleńcem wchodzącym z przytupem do klatki i rozbijającym rywali w drodze po tytuły.

W ciągu ostatnich czterech lat w oktagonie spędził nieco ponad pół godziny. Od pamiętnej porażki z Chabibem Nurmagomiedowem w 2018 tylko raz wszedł do klatki – w styczniu tego roku na 40-sekundowy pojedynek z Donaldem Cerrone, którego rozbił serią ciosów.

Ale McGregor najwidoczniej szykuje się do wielkiego powrotu, bo w ostatnich tygodniach zaczepił prawdopodobnie wszystkich potencjalnych rywali. Problem w tym, że chyba on sam nie wie, z kim i o co chce walczyć. A opcji jest kilka.

Wielki rewanż z Chabibem?

To prawdopodobnie najgorętsze wydarzenie medialne w UFC ostatnich dwóch lat. Starcie bezczelnego i wyszczekanego Irlandczyka z nokautującym ciosem kontra fenomenalna w parterze dagestańska oaza spokoju. McGregor na konferencjach prasowych obrażał wiarę Nurmagomediowa, nazywał jego ludzi „terrorystami”. Wreszcie konflikt przeniósł się na parking hali Barclays Center, gdzie Irlandczyk rzucał krzesłami w autobus ekipy Chabiba. Odpowiedział za to zresztą przed sądem.

Już po walce – wygranej przez Rosjanina dzięki poddaniu – oglądaliśmy kolejne części spektaklu. Zła krew wciąż buzuje, „Notorious” co jakiś czas zaczepia „Orła”, a ten nie pozostaje dłużny. Pas należy dziś do Nurmagomiedowa, który w UFC wciąż jest niepokonany (ogólny bilans – 28 zwycięstw, 8 przez nokaut, 10 przez poddanie). Ale UFC zaczyna naciskać na Chabiba, by ten znów wystąpił w oktagonie, bo w tym roku jeszcze się w nim nie zjawił. Do skutku nie dochodziły kolejne próby ustawienia starcia z Tonym Fergusonem, ta ostatnia została przekreślona przez epidemię koronawirusa, która uziemiła „Orła” na rosyjskiej ziemi.

– Uciekający szczurku, znów będziesz się tłumaczył, że nie możesz przylecieć do Stanów? – pisał McGregor na Twitterze: – Chabib, jesteś absolutnie żenujący. Jak zwykle się chowasz, szczurku. Mówiłem to wiele razy. Znów napiszesz „bez komentarza”, LOL! Wstyd dla prawdziwych wojowników.

Wcześniej Irlandczyk wrzucił zdjęcie żony Rosjanina ubraną w tradycyjny strój muzułmański z komentarzem „twoja żona wygląda jak ręcznik”, ale wpis szybko zniknął w internetu. Chabib nie pozostaje dłużny, też się odgryza: – Jesteś jak kurczak. Co zrobiłeś w naszej ostatniej walce? Odklepałeś jak kurczak. Zamknij się. Nie wiem jak możesz mówić, że jesteś w formie, skoro dostałeś ostatnio po dupie i jeszcze tłumaczyłeś się obolałą stopą. Mówiłem to wiele razy, ale powtórzę się – to tchórz.

Niewątpliwie rewanż McGregora z Nurmagomiedowem byłby niezwykłym sukcesem kasowym, natomiast problemy są dwa. Właściwie teraz już trzy.

Po pierwsze – pieniądze. Dana White, szef UFC, musiałby wyłożyć na walkę z udziałem tej dwójki sumę w wysokości grubo ponad 100 milionów dolarów. Conor jest już przyzwyczajony do stawek rzędu kilkudziesięciu milionów zielonych, Chabib przyznawał, że poniżej 50 dużych baniek nie zamierza schodzić. Zresztą sam White przyznawał, że skuszenie Chabiba na regularne walki w UFC to duży wysiłek finansowy. – Wiecie na czym polega problem? Wy chyba nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, ile kasy ma Chabib. Mówicie, że jest bogaty… On jest kurewsko bogaty! Jedźcie do niego i zobaczcie, ile ma kasy, ile ma nieruchomości – mówił.

Po drugie – względy logistyczne i zdrowotne. Przez epidemię i zamknięte granice Chabib nie mógł przyjechać do Stanów na walkę z Tonym Fergusonem i wszystko wskazuje na to, że najwcześniej dopiero w lipcu będzie mógł dotrzeć do Ameryki. Ale w ostatnich dniach wystąpił kolejny, dużo poważniejszy problem. Abdulmanap Nurmagomiedow, ojciec i wieloletni trener Chabiba, zmaga się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. Jeszcze kilka dni temu stanie krytycznym, zapadł w śpiączkę w moskiewskim szpitalu, ale według rosyjskich mediów już się z niej wybudził. I choć stan chorego jest ciężki, to lekarze określają sytuację jako stabilną. White i McGregor przesłali już słowa wsparcia dla rosyjskiego zawodnika i jego ojca.

Po trzecie – sportowa legitymizacja tego starcia. Dziś najzwyczajniej w świecie McGregor nie jest głównym rywalem sportowym dla mistrza wagi lekkiej. Od 2018, gdy przegrał z Chabibem, nie walczył z zawodnikiem ze ścisłej czołówki tej kategorii wagowej. W przeszłości jak burza doszedł do pasa wagi piórkowej, później odebrał pas Eddiemu Alvarezowi w lekkiej, ale nie obronił go ani razu. Jeszcze miesiąc temu najatrakcyjniejsza sportowo wydawała się walka Chabiba z Tonym „El Cucuy” Fergusonem, ale…

Głodny gracz na horyzoncie

…ale Ferguson, do tej pory uważany za najbardziej brutalnego zawodnika wagi lekkiej, został pozbawiony tymczasowego pasa. Sensacyjna porażka z Justinem Gaethje sprawiła, że w tego kategorii wagowej nastąpił nowy podział sił. To już nie królestwo Chabiba i „El Cucuya”, na horyzoncie pojawił się nowy książę, który ma apetyt na to, by wywalczyć „prawdziwy” pas.

Nie chcę go. On jest fałszywy. Chcę ten prawdziwy – powiedział tuż po zwycięstwie nad Fergusonem, gdy Dana White założył mu na biodrach tymczasowy pas. „Ten prawdziwy” to rzecz jasna pas, który trzyma w domu Chabib. To była jasna deklaracja – Dana, UFC, Chabib, następna walka ma być z nim. Gaethje dziś jest niezwykle atrakcyjnym kąskiem na rynku sportów walki – walczy niesamowicie efektownie, cztery ostatnie walki wygrał przez TKO lub nokaut, bardzo dynamicznie się rozwija, no i zdetronizował Fergusona, który wydawał się najtwardszym facetem w wadze lekkiej.

I wydaje się, że jeśli latem dojdzie do jakiejś hitowej walki w wadze lekkiej, to właśnie między Gaethje a Chabibem o unifikacje pasów. Dana White w rozmowie ESPN potwierdził, że jest na dobrej drodze ku organizacji tego starcia na prywatnej wyspie. To właśnie na „Fight Island” miałyby odbywać się kolejne gale tej największej organizacji MMA na świecie.

Ale sprawa nie jest przesądzona. I chyba czuje to też McGregor, który właśnie rozpoczął walkę na froncie z Gaethje. – Justin, daj spokój, Chabib to nie zagrożenie, to gość, który tuli ci się do nóg. Weź moje wyzwanie i stań z naprawdę groźnym rywalem do walki. Zabiję cię. Zrobię z twoich zębów pierdolony naszyjnik! Coś mówiłeś o moich umiejętnościach? No to, kurwa, nie żyjesz – pisał po walce Amerykanina z Fergusonem. – Nie nazywaj się Amerykaninem. Trzymasz się z komórką dżihadystów – to z kolei zaczepka wymierzona w agenta Gaethjego, Aliego Abdelaziza, który reprezentuje też… Chabiba.

Paskudnie silna obsadzona waga lekka

Do trójkąta McGregor-Nurmagomiedow-Gaethje trzeba jeszcze doliczyć Tony’ego Fergusona, który przecież nie składa broni. Porażka z Gaethje zakończyła jest świetną passę dwunastu zwycięstw z rzędu, ale fama o niezniszczalny „El Cucuy” wcale nie prysła. W walce z Amerykaninem przyjął chorą liczbę potężnych ciosów, a nadal stał na nogach. Przy odpowiednim nastawieniu i lepszym przygotowaniu (dwukrotnie zbijał wagę do planowanego starcia z Chabibem, a później do zastępczego starcia z Gaethje) to wciąż paskudnie niebezpieczny wojownik. UFC musi znaleźć dla niego miejsca w planach na kolejne walki w wadze lekkiej. Kwartet medialnych bestii i efektownie walczących zawodników sprawia, że Dana White ma przyjemny ból głowy.

Wydaje się, że gala z walkami – dajmy na to – Chabiba z Gaethje i Fergusona z McGregorem byłaby jednym z najciekawszych wydarzeń tego roku w kalendarzu sportów walk. Zwłaszcza że – a to niespodzianka – McGregor wszedł też w słowną przepychankę z Tonym:

Jego forma i przygotowania… To było po prostu żenujące – skwitował Irlandczyk.

Jesteś moją dziwką. Skup się na tym, żeby odstawić butelki – odpowiadał mu Ferguson.

Dobra, zamknij już się. Podziękuj ładnie opiece zdrowotnej, że cię poskładali do kupy po tym laniu. No i naucz się walczyć, bo chłopie przewracałeś się o własne nogi! – ripostował McGregor.

A w grze jest jeszcze przecież Nate Diaz, którego na pojedynek wyzywał „Notorious” i z którym McGregor toczył w przeszłości fantastyczne starcia w wadze półśredniej Mało tego? Wciąż wiele mówi się o tym, że Conor chciałby znów spróbować swoich sił w boksie.

Doprawdy nie mamy zielonego pojęcia jak to się skończy, ale skoro trash-talk rozwija się na całego zanim jeszcze Dana White powiedział przed kamerami „it’s official!”, to możemy być pewni jednego – waga lekka w UFC będzie elektryzować.

fot. NewsPiX

Opublikowane 14.05.2020 13:45 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ciosek
Ciosek

Fajny tekst. Idzie ktoś pograć w playstation?

KS Jastarnia
KS Jastarnia

Coś czuję że niedługo McGregor pójdzie drogą Rousey i wyląduje w wrestlingu. Nadałby się tam ze swoim wyszczekanym pyskiem

Jacek
Jacek

Dla mnie to zawsze byl taki zawodnik. To jest kariera zapozyczona od Mayweather’a, ktory u szczycie formy bokserskiej ciagle nie mogl zapelnic hal dopuki nie stal sie takim wlasnie zlym charakterem z wrestlingu. Pamiatam co mi bardzo zaimponowalo podczas promocji walki Floyd vs Conor to wlasnie Floyd proprawial Conor’a. Powiedzial, ze takie PR dziala jezeli jest sie polaryzujacym, a w walce kibice dopinguja przeciwnika. To co robil Conor niby powodowalo, ze kibice mogliby nie stanac za zadnym z nich. Taki PR. W Polsce probowal tego kornik, ale to byla marna kopia McGregor’a, a pozniej Narkun, ale bylo komicznie.

ViteQ
ViteQ

Waga lekka? Gamrot wpadnie i skończy sie Kbabib i ten drugi z brodą

Leon 88
Leon 88

Gdzie Gamrot, a gdzie McGregor i Khabib albo Nate, nie mówiąc już o Justinie Gaethje, weź mnie nie rozśmieszaj, Tymczasowy Mistrz UFC J. G. zabiłby Gamrota, a na pewno odebrał dużo zdrowia i chęci do bitki, to nie jest ta liga, niestety

Jacek
Jacek

NIe sadze. Ferguson, Gaethje to zawodnicy znani z ambicji, ale takie kariery trwaja tylko na ile cialo pozwala. Kariera McGregor’a o czym nikt nie mowi polegala na tym, ze jest naturalnie o wage wyzej. Po prostu ma metabolizm i predyspozyje do zrzucania wagi. Byl po prostu duzo wiekszy niz wiekszosc przeciwnikow. Gamrot jest klasa swiatowa tak jak zawsze byl nia Blachowicz. To jest bez dowch zdan. Rowniez caly czas sie rozwija. Dla mnie obrona parteru w walce z Kolke to byla absolutne mistrzostwo swiata. Jedyna przeszkoda jest czas i moze za dlugo jest w Polsce? Moze stracil jeden lub dwa lata w KSW, zeby dojsc do absolutnego topu? Ma jeszcze dwie walki, wiec jest jeszcze opcja, ze zostanie w Polsce to jak zostal Mamed.

Jacek
Jacek

Super tekst. Wydaje mi sie, ze Ferguson wypadl z gry. Nikt nie powraca w pelni formy po takim biciu. Szacunek, bo ma mega charakter, ale trafil na zawodnika w swoim stylu, ktorego tez niesie ambicja. Ludzie zastanawiaja sie, czy w boksie Wilder bedziesz jeszcze na topie po jednym ciosie w ucho od Fury. Takiego brutalnego bicia nie pamietam od dawna.

Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020