Golden State Warriors jeszcze niedawno rozdawali karty w NBA, wzbudzając przy tym zarówno podziw, jak i zgrzyt zębów oraz frustrację innych zespołów. W końcu mało kto przepada za dominatorami, którzy potrafią wygrywać mecze, grając na pół gwizdka. W tym sezonie mówimy już o nich, jako o najgorszym zespole w całej lidze. Duża w tym wina kontuzji w tym Stephena Curry’ego, bezsprzecznie jednej z twarzy obecnego NBA. Gwiazdor Warriors jednak niedawno wyzdrowiał i szykuje się do powrotu na parkiet. A my z tej okazji postanowiliśmy zadać nieoczywiste pytanie: czy to naprawdę konieczne?

Stephen Curry wraca do gry, bo chce. Ale czy powinien?

W przypadku chociażby piłki nożnej, nie byłoby żadnych wątpliwości. Zawodnik jest zdrowy, więc gra. Gdzie tu miejsce na polemikę? Cóż, kluby NBA zazwyczaj patrzą na to z innej strony jeśli i tak nie celujemy wysoko, a gość wraca po ciężkiej kontuzji, to lepiej dać mu odpocząć, żeby był lepiej przygotowany na następny sezon. Wystarczy popatrzeć na Brooklyn Nets i Kevina Duranta, który w czerwcu ubiegłego roku zerwał ścięgno Achillesa. Po internecie już krążą filmiki, jak sprawnie porusza się po parkiecie i rzuca sobie do kosza, ale do swoich kolegów dołączy dopiero podczas rozgrywek 2020/2021. Władze klubu chcą zwyczajnie zminimalizować wszelkie ryzyko i nie ryzykować odnowieniem się kontuzji. A w przyszłym sezonie grać już o najwyższe cele.

Jak się jednak okazuje, Stephen Curry nie będzie oszczędzany. To już pewne: w piątek o 4:30 czasu polskiego wystąpi w spotkaniu przeciwko Toronto Raptors. I to mimo tego, że Warriors z bilansem 14 zwycięstw i 48 porażek mają najgorszy bilans w NBA. Curry nie pomoże im więc w walce o play-offy, bo nie są w stanie do nich awansować. Wszelkie marzenia o rywalizacji o mistrzostwo trzeba również wstawić do zamrażalnika. Na dobrą sprawę, ewentualna świetna gra ich gwiazdy może im zaszkodzić pod kątem tegorocznego draftu bo jak wiemy: im lepszy bilans, tym niższe prawdopodobieństwo wyboru z wysokim numerem.

A więc czemu wraca, zamiast sobie odpuścić? Nikt przecież nie miałby mu tego za złe… Jedna z odpowiedzi brzmi: bo chce. To naprawdę proste: wszyscy zarabiający miliony koszykarze byli kiedyś dzieciakami, które lubiły spędzać czas z pomarańczową piłką. U niektórych po latach ta niewinna radość z uprawiania sportu umiera na rzecz biznesowego pragmatyzmu, a u niektórych nigdy nie gaśnie. Curry bez wątpienia zalicza się do drugiej grupy.

No dobra, ale popatrzmy też na to z nieco innej strony. Curry jest globalną gwiazdą, a kibice nie przychodzą na mecz po to, żeby oglądać bandę przeciętniaków, tylko swojego idola. I gościa, który w ostatnich latach zrewolucjonizował koszykówkę. Ktoś mógłby powiedzieć, że celowe niewystawianie go do gry, to zwyczajny brak szacunku. Szczególnie w kierunku ludzi, którzy płacą niemałe sumy za bilety i nie mogą pozwalać sobie na taki wydatek regularnie. Dochodzi jeszcze kwestia wpasowania do zespołu. W porównaniu do ubiegłych rozgrywek, skład Warriors uległ kompletnemu przemeblowaniu. Wielu zawodników zostanie w nim również na przyszły sezon, więc warto byłoby dać szansę Curry’emu na zgranie się z nimi.

Nie możemy więc z biegu osądzać i krytykować Warriors, bo powrót Curry’ego faktycznie da się logicznie wytłumaczyć. Jasne, może doznać kontuzji, ale  w przeciwieństwie do Duranta wraca po kontuzji ręki, więc trudno mówić o ryzyku odnowienia. Martwić może za to fakt, że Amerykanin należy do nieco filigranowych i kruchych zawodników. I tu powstaje kolejne pytanie: czy jest to powód, dla którego lepiej byłoby przetrzymać go do następnego sezonu?

Przejdźmy do kolejnej kwestii. Czego możemy spodziewać się po powrocie amerykańskiego rozgrywającego? Zarówno trener Steve Kerr, jak i koledzy z zespołu twierdzą, że jest w świetnej formie. Zresztą, co tu dużo gadać, to jednostka wybitna. Jeśli tylko jest w stanie swobodnie biegać, będzie dominować. A przecież pauzował z powodu kontuzji ręki, nie nóg, więc wszystko powinno być w porządku. Warto jednak podkreślić, że w ciągu czterech meczów, które zdążył rozegrać w bieżącym sezonie, jego statystyki nie powalały. Notował zaledwie 20.3 punktów na mecz na niskiej skuteczności: 40.9% z gry i 24.3% za trzy.

Dla Warriors najważniejszy jest jednak przyszły sezon. W nim nie będzie brakować im ani Curry’ego, ani kolejnego pechowca Klaya Thompsona, który rehabilituje się po zerwaniu więzadeł w kolanie. Ten duet razem z Draymondem Greenem w 2015 roku sięgnął po mistrzostwo NBA. W przyszłym sezonie będą o kilka lat starsi, ale wciąż w dobrym, jak na koszykarzy, wieku. Najstarszy Curry skończy w przyszłym tygodniu 32 lata, pozostała dwójka liczy sobie dwie wiosny mniej. Kwestia jest tylko taka, czy dopisze im zdrowie.

Kibice zespołu z Oakland będą mogli liczyć też na kilku zdolnych młodzieńców: tych co już mają (Kevon Looney, Jordan Poole, Eric Paschall, Andrew Wiggins), oraz jednego, którego pozyskają w ramach draftu. I właśnie ten anonimowy obecnie smarkacz może być kluczem do całej układanki. Jeśli wypali i śladem Luki Doncica, będzie grał z miejsca pierwsze skrzypce, Warriors ponownie staną się potęgą. Natomiast jeśli zespół wciąż będzie w stu procentach oparty na wspomnianej wyżej wielkiej trójce, trudno nastawiać się aż tak optymistycznie. Czas w końcu nie stoi w miejscu, a świeża (ale i nie byle jaka) krew jest po prostu potrzebna.

Fot. Newspix.pl

Uncategorized
18.08.2022

Benfica i Maccabi bliżej awansu. Podsumowanie środowych meczów el. do Ligi Mistrzów

W środę mogliśmy obejrzeć pozostałe trzy mecze eliminacji do Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie rozpoczęło się już o 18:45. Było to starcie Karabachu Agdam z Viktorią Pilzno. W tym pojedynku padł remis. Owszem, Azerowie mieli przewagę, która miała pokrycie w statystykach. Oddali dwanaście strzałów, w tym siedem celnych. Ponadto częściej niż Czesi utrzymywali się przy piłce. Viktoria natomiast tylko raz zdołała posłać futbolówkę w światło bramki rywala. […]
18.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Oficjalnie: Domenico Berardi przedłużył kontrakt z Sassuolo do 2027 roku

Włoski skrzydłowy złożył dzisiaj podpis pod nową umową ze swoim dotychczasowym pracodawcą. Nowy kontrakt 28-latka ma obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku. Dla wielu tym samym Berardi definitywnie zamknął sobie drzwi do tego, aby zaistnieć w świecie wielkiej piłki. Spędził on bowiem całą seniorską karierę w zespole „Neroverdich”, którego jest wychowankiem. Co prawda latem 2013 roku przeszedł za 4,5 miliona euro do Juventusu, aczkolwiek „Stara Dama” postanowiła […]
17.08.2022
Inne sporty
17.08.2022

ME w Monachium. Dwa medale na 400 metrów! Srebrna Ewa Różańska!

Co za dzień Polaków w Monachium! A właściwie to Polek, gdyż dzięki fenomenalnej postawie naszych rodaczek zdobyliśmy dziś aż trzy medale. W biegu na 400 metrów znakomicie spisały się Aniołki Matusińskiego. Natalia Kaczmarek i Anna Kiełbasińska zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce, ulegając jedynie znakomitej Femke Bol. Ale to nie koniec dobrych wieści. Kolejny raz okazało się, że Polska młotem stoi. W finale tej konkurencji kobiet nie zobaczyliśmy ani Anity Włodarczyk ani Malwiny […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

TVP Sport pokaże również rewanżowe mecze Rakowa i Lecha

Już jutro Raków i Lech rozegrają u siebie swoje pierwsze mecze w ramach czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Obydwa spotkania będzie można obejrzeć na antenach oraz w aplikacji TVP Sport. Dziś stacja poinformowała, że będzie transmitować również spotkania rewanżowe naszych drużyn w europejskich pucharach. Wspomniane rewanże odbędą się 25 sierpnia. Raków rozpocznie swoje starcie o 19:00, Lech zaś o 20:30. Jutro częstochowianie rozpoczną spotkanie o 18:00, […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Paco Alcacer zagra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Paco Alcacer opuszcza Europę. Odchodzi do Sharjah FC. W ostatnich miesiącach Hiszpan zaliczył spektakularny zjazd i stał się zbędnym ogniwem w układance Unaia Emery’ego. Na domiar złego jego pensja nie należała do niskich, więc Villarreal postanowił pozbyć się 29-latka. Mówiło się o potencjalnym transferze do Valencii lub Celty Vigo, natomiast na doniesieniach się skończyło. Ostatecznie Paco Alcacer trafił na roczne wypożyczenie do klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tej drużynie występuje […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
Inne sporty
17.08.2022

ME w Monachium. Dwa medale na 400 metrów! Srebrna Ewa Różańska!

Co za dzień Polaków w Monachium! A właściwie to Polek, gdyż dzięki fenomenalnej postawie naszych rodaczek zdobyliśmy dziś aż trzy medale. W biegu na 400 metrów znakomicie spisały się Aniołki Matusińskiego. Natalia Kaczmarek i Anna Kiełbasińska zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce, ulegając jedynie znakomitej Femke Bol. Ale to nie koniec dobrych wieści. Kolejny raz okazało się, że Polska młotem stoi. W finale tej konkurencji kobiet nie zobaczyliśmy ani Anity Włodarczyk ani Malwiny […]
17.08.2022
Inne sporty
17.08.2022

Lisu. Dziewczyna z Warmii, która została mistrzynią Europy w maratonie

To nie jest tylko opowieść o tym, jak skromna dziewczyna z Warmii przeszła do historii polskich biegów długodystansowych. Jej losy są lustrzanym odbiciem tego, z czym w trakcie kariery musi zmagać się wielu biegaczy długodystansowych, chcących uprawiać ten sport w Polsce na profesjonalnym poziomie. To starty w zawodach, w których do wygrania było 200 złotych. Nieustanne uzależnienie dalszego kontynuowania kariery od tego, czy otrzyma się stypendium. Wreszcie, próba pogodzenia startów i treningów z pracą. Ale to też […]
17.08.2022
Kolarstwo
17.08.2022

Mistrzostwa Europy. W kolarstwie i pływaniu medale. Na lekkoatletów czekamy

Mistrzostwa Europy w nowej formule mają zapewnić więcej emocji w tym samym czasie. Dlatego są rozgrywane równocześnie w wielu dyscyplinach i miejscach. W Rzymie na przykład rywalizują pływacy, a w Monachium kolarze torowi i lekkoatleci. Dziś traf chciał, że tylko ci ostatni nie dali nam medali, choć blisko była Ewa Swoboda. Na pływalni po srebro sięgnęła za to Katarzyna Wasick, a na torze popisała się Urszula Łoś, która drugim miejscem w keirinie udanie zamknęła ostatni dzień zmagań […]
17.08.2022
Tenis
16.08.2022

Serena Williams. Pięć najważniejszych momentów z kariery Amerykanki

Trudno podsumować karierę tak wybitną, jak ta Sereny Williams, która – co ogłosiła sama Amerykanka – po US Open dobiegnie końca. Nawet gdyby napisać książkę grubą na 600 stron, mogłoby nie starczyć miejsca. Spróbujmy jednak inaczej – pięcioma momentami, które w jakiś sposób występy Amerykanki na korcie i poza nim zdefiniowały. Od pierwszego tytułu wielkoszlemowego, z przystankami w Indian Wells i Australian Open, aż po dominację w Londynie. Będzie tu o przekraczaniu granic, o powrotach i o niesamowitych […]
16.08.2022
Inne sporty
16.08.2022

Pompki, sztuczki z psem i potrawy na „P”. Co Ola Mirosław potrafi zrobić w czasie swojego rekordu świata?

16.08.2022
Inne sporty
15.08.2022

Polska dominacja. Cztery medale mistrzostw Europy we wspinaczce, Mirosław ze złotem!

Wiecie, kiedy mamy do czynienia z dominacją? Wtedy, gdy trzy osoby z jednego kraju stają na podium mistrzostw Europy. Powiedzmy sobie wprost: raczej nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w takiej roli występują nasi reprezentanci. A dziś to właśnie Polki rozniosły konkurencję w rywalizacji we wspinaczce na czas, zajmując… cztery pierwsze lokaty. Do tego srebro wśród mężczyzn zdobył Marcin Dzieński. Nie da się tego opisać inaczej, niż tak, że w tej konkurencji jesteśmy potęgą.  […]
15.08.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Fan kibolkiewicza
Fan kibolkiewicza
2 lat temu

Nie sledze NBA na bieżąco i jestem w szoku, co się tam stało. Z najlepszej drużyny spadek na najgorsza? Jak to możliwe? Wyjmij z Realu Ronaldo to jakość spadnie ale nie spadną kurwa z ligi, i na dodatek wyjdą z grupy LM.

Wojti
Wojti
2 lat temu

Nie tylko Curry. Wypadł na cały sezon Thompson, odszedł Durant, nie ma igoudali. Został tylko Green ale on wirtuozem nie jest. Z pierwszej piątki został jeden, wcale nie najlepszy. To bardziej jak by z całej jedenastki realu został carvajal i casemiro. O mistrza raczej nie pograsz. Do tego dochodzi Salary cap w NBA. Jak masz 2-3 gwiazdy z max kontraktami to wokół nich grają średniaki albo młodziki jak teraz w gsw. A Curry dobrze że pogra w tym sezonie i tak minuty będzie miał ograniczone pewnie po 20 minut na mecz więc nie będzie miał aż takiego wpływu na końcowy wynik i szansę w drafcie. Ale co pogra to jego a i kibice będą mieli radoche.

Fan kibolkiewicza
Fan kibolkiewicza
2 lat temu
Reply to  Wojti

Dzięki za info. Czasami zerknę na wyniki ale to już w play-offach. Dla mnie NBA miała magię w erze Jordana, Barkleya i Ewinga itd. Może dlatego, że to nowość u nas w TV była?

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu
2 lat temu

Dlatego, że to była cudowna koszykówka, która miała wszystko–wsady, kontry, rzuty za 3, twarda obronę. Dziś to konkurs rzutów z dystansu, kto ma oilke ten rzuca. A bronić nie wolno bo przepisy zabraniają. Za to można robić 4 kroki.

Fan kibolkiewicza
Fan kibolkiewicza
2 lat temu

Co do tej mniej agresywnej obrony to chyba na plus, bo daje to lepsze możliwości dla atakujacych. Co do rzutow z dystansu – pełna zgoda, sam Curry nabija nimi statystyki. Te 4 kroki to prawda? To już dziwne jest.

wonsz
wonsz
2 lat temu

ale koszykówka to nie tylko atak. Fajnie jest oglądać wypracowane akcje, gdzie punkty wynikają z jakiegoś myślenia, a nie co mecz konkurs rzutów za 3 i wsadów jednocześnie

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu
Reply to  wonsz

Wsady nie są złe. Najgorsze zło to jest to rzucanie za wszelką cenę za trzy na skuteczności kilkunastu procent z każdej pozycji. Mecze są przez to bardzo chaotyczne i cierpi na tym zespołowość bo podajemy do takiego Hardena czy Curry’ego i niech rzuca z dowolnej pozycji.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu

Raczej ze względu że tamta koszykówka miała z czystą koszykówką jako sportem więcej wspólnego. Mistrzostwa wygrywało się obroną, były normalne przepisy odnośnie „kroków” itp.
Teraz niektóre mecze naprawdę ciężko się ogląda. Są efektowne dunki i ładne zespołowe akcje, ale jak widzę np. takiego Hardena rzucającego z każdej pozycji w promieniu 10 metrów od kosza na skuteczności poniżej 30% i „żyłującego” każdą akcję (oczywiście nie mam nic do zawodnika i jego Houston ale podałem taki książkowy przykład by zobrazować sytuacje) to mnie krew zalewa.

AsafaPowell
AsafaPowell(@asafapowell)
2 lat temu

Pier***a Nostalgia, tylko tyle mam do powiedzenia! Kiedyś wszytko było lepiej itd…

PS: Przykład Warriors czy Cavaliers pokazuje też cos co mnie osobiście jara w amerykańskich sportach, każdy Klub może osiągnąć sukces. Raz się jest u góry, raz na dole.. Nie to, co w Futbolu, gdzie w Niemczech wygrywa zawsze Bayern, Juve we Włoszech czy w Hiszpanii Barca lub Real. Czasy gdzie np. Stuttgart mógł zostać Mistrzem Niemiec już nie wrócą…

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu
Reply to  AsafaPowell

W piłce już nic się nie zmieni,a będzie tylko gorzej. Dysproporcja między możnymi a słabymi i średniakami powiększa się z roku na rok. Stąd mistrzowskie serie Bayernu, Juventusu, PSG (z wyjątkiem 16/17) czy hiszpański duopol (z wyjątkiem 13/14) – trwający zresztą najdłużej z wszystkich. Stąd te same drużyny w fazie pucharowej LM co roku. A jak ktoś już wyskoczy jak taki Ajax rok temu to w następnym roku zostają tylko zgliszcza z tego zespołu. Pod tym względem NBA jest dużo ciekawsza, tu widzisz taki Golden State może w parę lat nadrobić wieki bycia czerwoną latarnią, bo w piłce nie jest niestety możliwe by taka Crvena Zvezda wygrała za 3 lata LM a Leganes zostało mistrzem Hiszpanii.

Tytus_Sz
Tytus_Sz(@tytus_sz)
2 lat temu

o prosze stare dziady sie odezwały idzcie sobie zwalić koniura do finałów z 94 nikomu nie chce sie czytac waszego pierdolenia jak to kiedys było

Jkhh
Jkhh
2 lat temu
Reply to  Tytus_Sz

Stary lał cię pewnie kilka razy dziennie. Łba chyba też nie oszczedzał stąd ten ptasi móżdżek.

tumulus
tumulus(@tumulus)
2 lat temu

Golden State Warriors to klub z San Francisco a nie z Oakland.

Qqq
Qqq
2 lat temu
Reply to  tumulus

Teoretycznie rzecz ujmując hala GSW mieści się w Oakland.

Cinek84NYC
Cinek84NYC
2 lat temu
Reply to  Qqq

tumulus ma rację, od sezonu 2019/2020 GSW swoje mecze rozgrywają w nowej hali – Chase Center, która mieści się w San Francisco

Piotr
Piotr
2 lat temu
Reply to  Qqq

Obecnie grają w nowej hali w San Francisco

Pan Miś
Pan Miś
2 lat temu

myślę że medycyna NBA jest na takim poziomie, że nie ma szans żeby wrócił za wcześnie. Jeśli już wchodzi do gry to znaczy że jest gotów.

Józef Wojciechowski
Józef Wojciechowski
2 lat temu

Ostatni raz tak słabe GSW oglądałem w 1979r

Fill
Fill
2 lat temu

Powód dla którego Steph wraca jest tylko jeden i w pewnym sensie poruszyliście tą kwestię. GSW ma nową halę, sprzedali mnóstwo karnetów sezonowych, wyprzedały się m.in miejsca przy samym parkiecie oraz 2-3 pierwsze rzędy, czyli te bilety najdroższe, które kupują celebryci, ludzie wpływowi. Trzeba im dać jakąś marchewkę, po całym sezonie tłuczenia ich kijem w postaci licznych porażek. Każdy wie, że przyszłym sezonie GSW może być znowu piekielnie silne i walczyć o pierścienie, ale niekoniecznie tą wiedzę posiadają owi celebryci,ich trzeba zachęcić aby w przyszłym sezonie równie ochoczo wykupywali najdroższe karnety. I tą zachętą jest właśnie Curry.