post Avatar

Opublikowane 22.07.2018 15:57 przez

Bartosz Burzyński

Na Księżycu człowiek wylądował prawie 50 lat temu. Potem dopiero zdołał opłynąć samotnie kulę ziemską bez zawijania do portów. Natomiast 22 lipca 2018 roku około godz. 15:30 Andrzej Bargiel zakończył mission imposible. Zjechał na nartach z K2.

Tempo przemieszczania się Andrzeja Bargiela jest niewiarygodne. Dawał tego próbki na początku swojej kariery górskiej, kiedy startował jeszcze w zawodach skialpinistycznych. Polska w tej materii jest zaściankiem i mimo że ta dziedzina narciarstwa wysokogórskiego (głównie w wymiarze turystki narciarskiej) rozwija się w naszym kraju bardzo szybko, wciąż do krajów alpejskich jest nam bardzo daleko. Może ta świadomość pchnęła urodzonego w Łętowni na Podhalu Bargiela w góry wyższe. Pierwszą próbkę swoich możliwości dał na Elbrusie, kiedy o 30 minut poprawił 3,5-godzinny rekord Denisa Urubki. Deklasacja. Potem na horyzoncie pojawiły się góry najwyższe. Krok po kroku udowadniał, że jest w stanie realizować cele najbardziej niewyobrażalne.

Mimo że zjazdy z ośmiotysięczników już od lat stanowią najbardziej zaawansowany poziom narciarstwa, Jędrek dodawał za każdym razem coś od siebie. W głowie uroił sobie koncepcję Hic Sunt Leones, program zdobycia wszystkich ośmiotysięczników. Tam są lwy. Tam jest terra incognita, ziemia nieznana, tereny dzikie, nieludzkie. Skrajnie nieprzyjazne człowiekowi. Gdzieś tam na jego stronie można znaleźć harmonogram podboju Himalajów i Karakorum. Rok w rok na szczycie. Na najwyższych szczytach Ziemi. Prawie w kosmosie. Absolutnie w kosmosie. W tej chwili „odhaczył” najtrudniejszy cel. K2. Górę Gór. Niedostępną, przepiękną piramidę na końcu świata. Za drugą próbą. Geniusz. Artysta. Wyższa jest tylko Mont Everest. Trudniejszej nie ma ani jednej. Od Czogori odbiło się kilku narciarzy. Nie wszyscy przeżyli. W ubiegłym roku choćby próbował wielki Słoweniec, pionier zjazdów z ośmiotysięczników, Davo Karnicar.

3

Akcja zaczęła się w czwartek. Jędrek w ekspresowym tempie wdrapał się do obozu II. Na trasie Cessena (zwanej też Drogą Basków) taktyka Jędrka już wypracowana przed rokiem, zakładała świadome pominięcie obozu I. W „dwójce” czekał na niego Janusz Gołąb i po krótkim noclegu razem wspięli się do „trójki”. Od tego momentu Bargiel już sam cisnął do góry. Najpierw „czwórka”, obóz wciśnięty w tzw. „Ramię” – miejsce w którym łączą się wszystkie drogi prowadzące na wierzchołek. Potem do pokonania jeszcze „Szyjka butelki” – 60-stopniowy kuluar. W ostatnich dniach ponad 30 osób zdobyło K2. Były więc tam poręczówki wypraw komercyjnych. Z C4 wystartował o 4:30, by na szczycie stanąć o 11:30. Siedem godzin sprintu, 600 metrów w pionie biegiem. Na wysokości ponad 8000 metrów nad poziomem morza. W strefie śmierci. W miejscu, gdzie śladowa ilość tlenu w powietrzu potrafi zabić w męczarniach. I zabijała już wielokrotnie. W głowie się nie mieści. Stanięcie na kopule szczytowej K2 to jedno z wyzwań. Pośrednie. Rok temu wcale go nie interesowało. Mógł, ale nie widział sensu, bo nie miał szans zjazdu narciarskiego.

Po zmianie strategii na zdobycie Czogori cel zbliżył się na wyciągnięcie ręki, może na odległość ciosu czekanem. Jeszcze na górze filmował go wirtuoz zdjęć z drona, młodszy brat Bartek Bargiel. Potem Górę Gór przykryły chmury. Postój w C4. Czekanie aż trochę się przetrze. Straszne czekanie. To wciąż bardzo wysoko i daleko. Trudno liczyć na jakąkolwiek pomoc. No, może Bartek mógłby mu dostarczyć lekarstwa dronem, tak jak wcześniej Januszowi. Po jakimś czasie decyzja. Jędrek jedzie dalej. Do C3. Tam czeka Janusz. Chwila odpoczynku. Może łyk herbaty, może jakaś strawa. Stąd czeka go arcytrudny fragment – Trawers Messnera, którego sam autor ponoć nie pokonał. Przebiega on pod gigantycznym serakiem, który wisi złowrogo, grożąc lodowymi zębami, że zarwie się w każdej chwili. Na nartach da się tam przemknąć w miarę szybko. Kilka minut. Tak wierzy Jędrek. Oglądał to miejsce z bliska, analizował patrząc z bazy przez lunetę niczym badacz mikroustrojów przez mikroskop. Centymetr po centymetrze. Szczelina po szczelinie. A potem warianty drogi Basków i drogi Tadeusza Piotrowskiego i Jerzego Kukuczki. Polskiej drogi. Nigdy nie powtórzonej. Dowód jakości podboju najwyższych gór świata przez Polaków. Andrzej Bargiel pod tym dowodem postawił jeszcze jedną, niezwykle ważną pieczęć. Nikt nigdy przed nim tego nie dokonał. Pytanie, czy ktoś kiedyś dokona tego później? Wydaje się, że idealny styl sportowy – alpejski, na lekko, bez dodatkowego tlenu z butli – winduje skalę tego wyczynu poza zasięg. Ktoś kto kiedyś się jeszcze przymierzy do takiej próby będzie… drugi. Będzie mógł się pochwalić pierwszym powtórzeniem. Może wyszuka nowej drogi, może wbiegnie szybciej na górę. Lecz nigdy już nikt nie będzie pierwszy. Tylko Andrzej Bargiel.

DARIUSZ URBANOWICZ

Fot. Marek Ogień

Opublikowane 22.07.2018 15:57 przez

Bartosz Burzyński

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 41
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhyAlwayMe
WhyAlwayMe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Plebania
Plebania

terra incognita*

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poznaniak
Poznaniak

Zejdz ty z nartami na nogach kaleko francowata upiorny polaczku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Joanna Zboczen
Joanna Zboczen

#nikogo

varak
varak

Panie Urbanowicz, jak będziesz pan pisał jeszcze krótszymi zdaniami, to wyjdzie nawet bardziej dramatycznie. Najlepiej takimi jednowyrazowymi równoważnikami. Just sayin’.

zippedin
zippedin

O tym samym. Pomyślałem.

Albin Wikulski
Albin Wikulski

Brakuje mi wzmianki, że Bargiel jest kolegą Bogusia, a Boguś kolegą Stana.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz
Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Z tej jednej imprezy.

Rudy z UE
Rudy z UE

wszędzie jakiś układ …

lubie mezo
lubie mezo

Dobrze, że nie upadł i sobie ryja nie rozwalił.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

I co z tego?

pep
pep

Niezły wysyp „znafcóf” wszystkiego. Kanapowi wyjadacze, co to z Gubałówki nawet nie zjechali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep
pep

Za wiele widzę nie rozumiesz. Są kiepściutkie, dlatego daleki jestem od negatywnego oceniania tego, co gość zrobił.
Jedyna wyższa góra na jakiej byłem to Mt.Blanc i to najprostszą, turystyczną drogą jak cię to tak bardzo interere. Na nartach jeżdżę słabo.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep
pep

lecz się na nogi-na głowę już za późno, bo – jak widać – nie nadąża…wysuwasz jakieś wnioski z tyłka nie wiadomo na jakiej podstawie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Adam Didur
Adam Didur

O Mackiewiczu napisaliście w zupełnie innym tonie…

EloMordeczko
EloMordeczko

Będzie z tego jakiś filmik? czy tylko jakie info ,ze sobie zjechał i fajnie?

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

miał kamere na kasku ponoć to pewnie bedzie

hds
hds

W sieci sa filmy z innych jego zjazdow. Z tego tez bedzie.

Urban
Urban

‚Niemożliwe nie istnieje’ – a co na to Robcio?

Orw14
Orw14

Poziom 2/3 komentatorów, to poziom gówna. Banda nieudaczników życiowych, dla których jedynym osiągnięcie jest pierdolenie głupot na portalu sportowym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds
hds

Rowniez jestem zazenowany. NIe wiem dlaczego z ludzi wylewa sie tyle skislego gowna.

Kanapowy Janusz
Kanapowy Janusz

A dlaczego Bodzio nie zabrał swoich sanek i sobie nie zjechał z Bargielem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

klusek66
klusek66

Co nie zmienia faktu, że nikt przed nim tego nie zrobił. Nie każdemu udało się zejść nawet normalnie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Marcin_M
Marcin_M

„Tam tego dnia wchodzili i schodzili totalni amatorzy z brzuszkami”
————
Ile razy jeszcze będzie powtarzany ten mit?

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

zapłacisz to wejdziesz na Everest – choć i tam bez dobrej kondycji nie wejdziesz, ale to co piszesz nie dotyczy K2, na K2 wchodzi jakieś 20 razy mniej ludzi niż na Everest, do 2013 roku weszło niewiele ponad 300 osób, i ledwie 12 kobiet, są sezony gdzie nikomu się nie udaje, nikt zapuszczony na pewno tam nie wejdzie 🙂

Ja, Felek
Ja, Felek

Leśnodorski z wozu, Bargielowi lżej. …lol…
Jakoś byłem prawie pewny, że tym razem uda mu się zjechać z Czogori.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
DrMabuse

Niemożliwe nie istnieje? To niech to powtórzy zimą.
Szanuję wysiłek i osiągnięcie, ale nie szanuję histerycznego dziennikarstwa.

zippedin
zippedin

*MOUNT Everest…

Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020
Bukmacherka
28.05.2020

Mecz na szczycie 2. Bundesligi. Czy Kamiński powstrzyma HSV?

Na zapleczu niemieckiej Bundesligi zasady są proste. Dwa zespoły mogą awansować poziom wyżej, kolejny musi już powalczyć o to w barażach. Wyczerpujący finisz sezonu raczej odbiera ochotę na to, by rozgrywać kolejne mecze. Dlatego też VfB Stuttgart oraz Hamburger SV chcieliby załatwić temat od razu. Pomóc w tym może wygrana z bezpośrednim rywalem, a tak […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Ekstraklasa po pandemii: „Będziemy jak Nowy Jork, zasada zero tolerancji”

To dzięki nim kibice w Polsce tydzień w tydzień mogą oglądać mecze swoich ulubionych zespołów. Tak będzie również teraz, zwłaszcza że większość fanów ze stadionów przeniesie się przed telewizory. Z Marcinem Serafinem, dyrektorem operacyjnym Ekstraklasa Live Park, rozmawiamy o tym, jak wyglądała będzie realizacja spotkań po pandemii. Czy widzowie odczują i zobaczą jakiekolwiek zmiany? W […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

„Będziemy ścigać się z Legią”

Czwartkowa prasa nas nie rozpieszcza, trudno znaleźć coś ciekawego. Waldemar Fornalik nie rezygnuje z walki o mistrzostwo, Maciej Murawski obawia się o grę podczas upałów, są teksty wspominające tragedię na Heysel i przerwanie ligi przed mundialem w 1974 roku. I w zasadzie tyle.  PRZEGLĄD SPORTOWY Maciej Murawski uważa, że pogoda nie będzie teraz sprzyjała dobrej […]
28.05.2020
Weszło
27.05.2020

Proszę państwa, wysoki sądzie – to jest profesor-drybler Kamil Jóźwiak

Może i nie oglądaliśmy meczów przez ponad dwa miesiące, natomiast pewne rzeczy pozostały niezmienne. Na Lecha w ofensywie aż przyjemnie popatrzeć, Karlo Muhar nadal wygląda, jakby wygrał miejsce w składzie Kolejorza w festynowej loterii, a Kamil Jóźwiak przerasta już ligowy futbol. Nie zmienia się też to, że jeśli Lech w tym sezonie jedzie na Podkarpacie, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Apel do Lecha i całej Ekstraklasy: więcej Jóźwiaków, mniej Muharów

Polskie szkolenie w ostatnich kilku (kilkunastu?) latach nie rozpieszczało nas w kwestii skrzydłowych, bo raczej skupiano się na promowaniu szybkich graczy, potem tych z najlepszą wydolnością, a o graniu w piłkę zapominano. Byle dobiec do linii końcowej i wrzucić, a że 95 na 100 dośrodkowań kończy się na pierwszym obrońcy? Oj tam, oj tam, przecież […]
27.05.2020
Niemcy
27.05.2020

Dali sobie po dwa razy i wystarczyło. Piątek przełamuje się z karnego

Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym […]
27.05.2020
Inne sporty
27.05.2020

Bjoergen znów pobiegnie – śladami Kowalczyk

Jeśli chodzi o sporty zimowe, jest jedną z największych postaci w historii. Na podium olimpijskim stała 15 razy. Ośmiokrotnie jako mistrzyni. Medali z mistrzostw świata ma za to 26. Do tego cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w Pucharze Świata. Nic dziwnego, że wiadomość o powrocie Marit Bjoergen do sportu zelektryzowała świat biegów. Norweżka nie wróci […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – live od 22:00 – Probierz i Stanowski

Odliczanie do startu PKO Bank Polski Ekstraklasy z Hejt Parkami trwa! Dziś w Kanale Sportowym i Weszło FM gościmy Michała Probierza, trenera i wiceprezesa Cracovii. Zasady są takie same jak zawsze – dzwońcie, piszcie, pytajcie i… hejtujcie! Numer telefonu do studia: (22) 219 50 31. Zaczynamy o godz. 22!
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wirtualne bilety – kibice pomagają polskim klubom

Czy zjadłbyś kiełbasę, której nie da się dotknąć? Wypiłbyś piwo, które nie istnieje? Czy kupiłbyś bilet na mecz, na który nie da się wejść? Czy zamiast siebie wysłałbyś na trybuny swoją tekturową podobiznę? Oczywiście, że tak – choć na pozór brzmi to jak czarny koszmar każdego kibica – jeśli chcesz wesprzeć klub, który wpadł na […]
27.05.2020
Blogi i felietony
27.05.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hi, I’m Mazowiecki ZPN, welcome to Jackass!

Kto czyta komunikaty na stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, ten się w cyrku nie śmieje. Jak wiecie, uważaliśmy za totalnie bzdurne decyzje, by kończyć definitywnie sezon, choć niemal równolegle rząd zapewniał, że w czerwcu odmrożenie sportu pozwoli na dość swobodną grę nawet amatorom. Oczywiście intuicja nas nie zawiodła, obecnie można już zupełnie legalnie grać po […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Kibice znów na stadionach? Premier Morawiecki zapowiada dobre wiadomości

Dopiero co cieszyliśmy się, że piłkę będziemy mogli w ogóle oglądać na żywo. W telewizji, bo w telewizji, ale zawsze coś. Tymczasem w ostatnim czasie sprawy toczą się zaskakująco szybko. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawił plan powrotu kibiców na stadiony. Teraz natomiast premier między słowami potwierdza, że […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

QUIZ. Kto był na ostatniej prostej przed finałem Pucharu Polski?

Znamy już trzech z czterech półfinalistów tegorocznej edycji Pucharu Polski, a dziś dowiemy się, kto z dwójki Stal-Lech uzupełni to grono. Już samo dojście do tego poziomu w przypadku wielu klubów musi uchodzić za sukces, czasami nawet jest to wydarzenie wspominane latami, więc postanowiliśmy sprawdzić, czy pamiętacie, komu się udało. Skupiliśmy się na XXI wieku, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Paluchowski: Puchar Polski? Jak gram, to strzelam. Z Lechem też tak będzie!

Adrian Paluchowski to weteran polskich boisk, zwłaszcza pierwszoligowych. 33-latek w obecnym sezonie strzelał bramkę w każdym meczu Totolotek Pucharu Polski. Nam zapowiada, że jeśli zagra z Lechem, znów wpisze się na listę strzelców. Napastnik zdradza też, co było powodem spadku Pogoni Siedlce z pierwszej ligi, kto jest najlepszym piłkarzem na zapleczu Ekstraklasy, które kluby interesowały […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Krótko-długa kołdra Lecha. Czym martwić się będzie Żuraw?

Przerwa w rozgrywkach dla niektórych klubów była kupionym czasem na wykurowanie się kontuzjowanych piłkarzy. Dla innych – hamulcem wciśniętym głęboko w podłogę, bo przed pandemią były w gazie. Lech Poznań znajduje się jedną nogą w obu tych kręgach. Kolejorza rozpatrujemy nadal jako jednego z głównych kandydatów do gry w pucharach, być może przy sprzyjających okolicznościach […]
27.05.2020