Dwóch równych sobie bokserów, ale tylko jeden zwycięzca
Przez pierwsze 25 minut meczu dało się odnieść wrażenie, że Manchester City prędzej czy później strzeli bramkę. Że jedno czy drugie trafienie to wyłącznie kwestia czasu, nad którą nie stoi żaden znak zapytnaia. Owszem, Sevilla robiła, co mogła, żeby utrudniać życie rywalom w ofensywie. Ale piłkarze City byli chyba tak bardzo przekonani o swojej wyższości, podobnie jak my, że aż w pewnym momencie wyszło im to na złe. W 25. minucie podopieczni Pepa Guardioli dostali […]
Kamil Warzocha
• 4 min czytania
29