UEFA z prztyczkiem dla Trumpa. Zatrudniła sędziego z Somalii

Jan Broda

Autor:Jan Broda

11 czerwca 2026, 19:52 • 2 min czytania 4

Reklama
UEFA z prztyczkiem dla Trumpa. Zatrudniła sędziego z Somalii

Afera związana z niewpuszczeniem sędziego z Somalii na terytorium Stanów Zjednoczonych doczekała się przewrotnego epilogu. Omar Artan miał być pierwszym Somalijczykiem, który poprowadzi mecz na mistrzostwach świata, a tymczasem zostanie pierwszym Somalijczykiem, który poprowadzi finał europejskiego pucharu. Trzeba przyznać, że UEFA sprytnie zagrała na nosie FIFA, Gianniemu Infantino, USA, Donaldowi Trumpowi i spółce.

Reklama

No dobra, musicie przyznać, że takiego obrotu spraw nie spodziewał się nikt. Przypomnijmy, Omar Artan został nominowany przez FIFA do sędziowania meczów w finałach mistrzostw świata, ale na przeszkodzie stanęła mu restrykcyjna polityka wizowa Stanów Zjednoczonych. USA odmówiły Somalijczykowi wjazdu na terytorium kraju pod pretekstem „podejrzeń o przynależność do organizacji terrorystycznej”.

A mówiąc wprost – Artan został pozbawiony prawa do udziału w mundialu ze względu na swoje pochodzenie.

FIFA z kolei niezbyt przejęła się tym faktem, choć mowa o nie byle kim, bo w 2025 roku został wybrany najlepszym sędzią roku przez Afrykańską Konfederację Piłkarską. Organizator turnieju abdykował w obliczu wątpliwych poczynań państwa-gospodarza.

To niefortunne, co przytrafiło się Omarowi, sędziemu z Somalii. Ale znów – nie kontrolujemy wszystkiego. Próbujemy, dyskutujemy, zobaczymy. Być może czasami dobrze też się wyluzować, zrelaksować się – próbował tłumaczyć prezydent FIFA, Gianni Infantino.

Reklama

UEFA zatrudniła sędziego z Somalii. Policzek dla FIFA i USA

I gdy wydawało się, że Artan w skandaliczny i oburzający sposób został odarty z marzeń, do akcji niespodziewanie wkroczyła UEFA. Europejska federacja oficjalnie nominowała 34-letniego Somalijczyka na sędziego głównego meczu o Superpuchar Europy. 12 sierpnia w Salzburgu PSG zmierzy się z Aston Villą, a spotkanie poprowadzi właśnie wspomniany Artan.

Alexander Ceferin, prezydent UEFA, wyjaśnił powód tej decyzji. Przekaz jest jasny – w futbolu nie chodzi o budowanie murów, a mostów.

Reklama

Omar Artan to znakomity, młody, ale już bardzo doświadczony arbiter, który sprawdził się na najwyższym poziomie rozgrywkowym Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej. Futbol ma łączyć ludzi, a UEFA chce okazać szacunek Omarowi oraz jego wybitnym umiejętnościom sędziowskim, które przyniosły mu tę prestiżową nominację. Jestem wdzięczny mojemu przyjacielowi, prezydentowi CAF Patrice’owi Motsepe, za entuzjastyczne poparcie naszej inicjatywy – podkreślił Ceferin.

I choć UEFA sama ma wiele za uszami w kontekście mieszania sportu z polityką, to trzeba przyznać, że w tej sprawie zachowała się tak, jak należy. Inna sprawa, że zdarza się to rzadko, by nie powiedzieć incydentalnie, więc tym bardziej jesteśmy pełni podziwu.

4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama