Trener Aarhus wierzy w wygraną z Lechem. „Nie wiadomo, co się wydarzy”

Aleksander Rachwał

28 lipca 2026, 22:01 • 3 min czytania 3

Reklama
Trener Aarhus wierzy w wygraną z Lechem. „Nie wiadomo, co się wydarzy”

Aarhus GF przybyło do Poznania z misją niemal niemożliwą – przy kilkudziesięciu tysiącach kibiców wspierających Kolejorza postara się odrobić trzybramkową stratę z pierwszego meczu. Trener Duńczyków, Jakob Poulsen, zdaje sobie sprawę ze skali trudności zadania, ale wierzy, że jeśli jego zespół pierwszy strzeli gola, będzie w stanie postraszyć gospodarzy. Sytuacji gościom z pewnością nie ułatwia jednak sytuacja kadrowa.

Reklama

Jesteśmy w trudnej sytuacji, mamy trzy gole straty. Nasze nastawienie będzie takie, żeby dobrze się zaprezentować i wierzymy, że możemy tutaj wygrać. Zwycięstwo trzema golami będzie trudne, ale jeśli strzelimy jedną bramkę, nie wiadomo, co wydarzy się dalej. Może strzelimy drugą i zbliżymy się na jednego gola. Na pewno czeka nas jednak bardzo duże wyzwanie – mówił Poulsen na konferencji prasowej poprzedzającej środowy mecz.

Rywal Lecha osłabiony przed rewanżem. Kilku graczy kontuzjowanych

Poza nieprzewidywalnością futbolu trudno jednak wskazać powody do optymizmu dla gości. Przeciwko Lechowi nie wystąpi jeden z podstawowych zawodników, Gift Links.

Nie będę omawiał szczegółowo sytuacji poszczególnych graczy, ale niektórzy nasi zawodnicy zostali w domu, bo nie mogliby jutro zagrać. To nic poważnego, ale meczów jest tyle, że musimy podejść do sprawy ostrożnie – wyjaśnił Poulsen.

Wciąż niedysponowani są też Luka Callo, Tobias Molgaard i Markus Solbakken. Do Poznania nie poleciał również Kevin Yakob, który w pierwszym meczu wszedł na boisko w drugiej połowie, ale z powodu urazu nie dokończył spotkania.

Reklama

Do formy wraca natomiast Rasmus Carstensen. Kibice w Poznaniu doskonale go pamiętają – wiosną 2025 roku reprezentował barwy Kolejorza i sięgnął z nim po mistrzostwo Polski.

Rasmsus jest gotów, by zacząć mecz w wyjściowym składzie. Jest bardzo dobrze znany w Poznaniu. Dobrze mieć go z powrotem do dyspozycji – stwierdził szkoleniowiec Aarhus.

Carstensen to nie jedyny stary znajomy Lecha w szeregach duńskiej drużyny. W sztabie Jakoba Poulsena jest Markus Uglebjerg, który do niedawna odpowiadał za stałe fragmenty gry w ekipie mistrza Polski. Trener Aarhus nie przywiązuje jednak aż tak dużej wagi do wiedzy o Lechu, którą mógł uzyskać od wspomnianej dwójki.

Dla mnie najważniejsze jest, że Rasmus jest zdrowy i może zagrać. W zeszłym sezonie grał bardzo dobrze, był ważnym zawodnikiem. Co do Markusa Uglebjerga to pierwszy mecz pokazał, że ta jego insajderska wiedza na niewiele się zdała. Ale generalnie cieszymy się, że jest z nami, bo dobrze zna Lecha od środka i liczymy, że tym razem będzie lepiej – mówił Poulsen.

Reklama

Lech z Danii przywiózł znakomity wynik, ale były fragmenty meczu, gdy podopieczni Nielsa Frederiksena mieli sporo problemów z rywalem. Trener Aarhus przyznaje, że mają swoje wnioski na temat słabych stron Kolejorza.

Byłoby głupotą z mojej strony dzielenie się naszymi obserwacjami na temat słabości Lecha, bo jego sztab z pewnością będzie uważnie śledził tę konferencję. Ale na pewno zauważyliśmy, że rywal miał problemy z pewnymi elementami naszej gry i będziemy chcieli to wykorzystać – przyznał Jakob Poulsen.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Joan Laporta trafił do szpitala. Wydał oficjalny komunikat

Jan Broda
0
Joan Laporta trafił do szpitala. Wydał oficjalny komunikat

Liga Konferencji

Reklama