Sensacyjny, lecz nieprzypadkowy mistrz. Trzeba bać się Aarhus?
Po losowaniu par drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów było jasne, że Lech trafił najgorzej, jak tylko mógł. Na niepozornego mistrza Danii, który na tytuł czekał okrągłych czterdzieści lat i przez cały ten czas był raczej dalej niż bliżej wielkiego sukcesu na lokalnym podwórku. Ekipa Jakoba Poulsena ma jednak spory atut w postaci efektu świeżości, wynikającego z czegoś, co tutejsze media nazywają „przebudzeniem giganta”. Kolejne lata mają być tylko lepsze, […]