Xabi Alonso, który latem przejął Chelsea, nie uwzględnił w swoich planach na nadchodzący sezon kupionego przed rokiem za grube siano piłkarza i nie chciał go widzieć na treningach. The Blues wydali na niego aż 40 milionów funtów, co było ich trzecim najdroższym transferem w tamtym okienku. Niby kilka goli strzelił, ale trafienia w najważniejszych rozgrywkach można policzyć na palcach jednej ręki. Trafi na wypożyczenie do ligowego rywala, który później będzie musiał go wykupić.
Niewypał opuszcza Stamford Bridge
Chelsea odzyska chociaż część wyrzuconych w błoto pieniędzy. Nowy pracodawca Alejandro Garnacho będzie bowiem musiał wykupić go po zakończeniu rocznego wypożyczenia. The Blues przed rokiem przeznaczyli na Argentyńczyka aż 40 milionów funtów. Więcej zeszłego lata wydali tylko na Jamiego Gittensa i Joao Pedro. Przynajmniej jeden z tego grona się obronił. Gittens ostatnie cztery miesiące sezonu stracił przez kontuzję uda. A jak już był dostępny, to rozegrał tylko 1100 minut. Garnacho zaś przez cały sezon zaliczył niemal dwa razy tyle.
Na boisku Argentyńczyk spędził 2150 minut, co było czternastym wynikiem w zespole. Pojawił się w 43 meczach, z czego 24 razy w Premier League. W podstawowym składzie zaliczył jednak tylko 14 występów. W tym czasie osiem razy wpisał się na listę strzelców i do tego dołożył cztery asysty – wszystkie w lidze. Sześć bramek zdobył jednak w krajowych pucharach. W Lidze Mistrzów i Premier League tylko po razie trafił do siatki. Wynik raczej mierny, jak na taki transfer. Garnacho głównie irytował swoją decyzyjnością boiskową.
CO ZA PUDŁO GARNACHO! 🤯🤯 Wow, po prostu wow… 🤐
📺 Mecze Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/VE8cfnYjk6
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 17, 2026
Pójdzie śladem Rashforda?
David Ornstein z The Athletic informuje, że 22-latek po zakończeniu wypożyczenia podpisze umowę aż do 2031 roku. Decyzję o sprowadzeniu go na Villa Park miał podjąć Unai Emery. Szkoleniowiec The Villans już przed rokiem, gdy Garnacho popadł w niełaskę u Rubena Amorima, chciał go ściągnąć z Manchesteru United. W kwietniu br. w rozmowie z TNT Sports przyznał, że Old Trafford musiał opuścić, ponieważ „być może zaczął robić złe rzeczy”. Powodem było niezadowolenie z otrzymywanej liczby minut. Przyznał, że oczekiwał gry w każdym meczu.
Być może w Birmingham Argentyńczyk się odbuduje. W drugiej części sezonu 2024/25 udany okres na Villa Park zaliczyli znajdujący się wówczas na zakręcie Marcus Rashford i Marco Asensio. Odgruzować na wypożyczeniu nie udało się za to w minionej kampanii Jadonowi Sancho. Na Villa Park skrzydłowy pierwszą okazję do zaprezentowania się będzie miał 31 sierpnia przeciwko Arsenalowi. Wcześniej The Villans na inaugurację sezonu Premier League zagrają w Brighton, a 12 sierpnia będą rywalizować w Salzburgu o Superpuchar Europy.
DUBLET MARCO ASENSIO! ⚽⚽ Akcja wypożyczonych piłkarzy do Aston Villi, bo Hiszpanowi podawał Marcus Rashford! 🔥
📺 Mecz trwa w CANAL+ EXTRA 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/OFoz9m2gHf pic.twitter.com/guiNsivU9I
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 12, 2025
Dzięki zajęciu najlepszego od 30 lat w Premier League czwartego miejsca Aston Villa zagra w Lidze Mistrzów. Chelsea zaś się do nich nie dostała. W minionych rozgrywkach była dopiero dziesiąta.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix