To już oficjalne info. Camilo Mena został nowym zawodnikiem Korony Kielce. Kolumbijczyk przenosi się do zespołu Jacka Zielińskiego z Lechii Gdańsk na zasadzie wypożyczenia. Kielczanie zapłacą za sezonową transakcję milion euro, a w umowie znalazła się również opcja wykupu skrzydłowego.
Camilo Mena zamienił Lechię na Koronę
Korona Kielce sfinalizowała jeden z najciekawszych ruchów ostatniego dnia letniego okna transferowego w Ekstraklasie. Oficjalnie potwierdziła pozyskanie Camilo Meny z Lechii Gdańsk. Kolumbijczyk pomyślnie przeszedł testy medyczne, po których podpisał kontrakt z nowym klubem.
Mena został wypożyczony do Korony do końca sezonu 2026/27. Kielczanie zapłacą za tę operację okrągły milion euro. Porozumienie pomiędzy klubami przewiduje również możliwość przeprowadzenia transferu definitywnego.
My też już zacieramy rączki, @CamiloAmena11 😋
📸 @m_bartkiewicz73 pic.twitter.com/Xd3USyNwKH
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) September 9, 2026
– Bardzo się cieszę, że dołączam do Korony. Właściciel przekonał mnie do tego ruchu i podpisania kontraktu z tym pięknym klubem i już nie mogę się doczekać, żeby zacząć tutaj grać – powiedział nowy zawodnik Korony.
Co ciekawe, w Lechii i tak jeden Mena zostanie. Gdańszczanie sprowadzili bowiem do siebie młodszego brata Camilo – Javiera, który także jest skrzydłowym.
Mocne transfery Korony tego lata
Pozyskanie Meny jest kolejnym dużym ruchem Korony podczas tego okna transferowego. Klub z Kielc wcześniej zakontraktował Patricka Hellebranda, Kamila Jakubczyka, Michaela Ameyawa, Morgana Fassbendera, Ondreja Lingra, Ariela Mosóra oraz Norberta Barczaka. Kilka tych nazwisk robi wrażenie, zwłaszcza wyjęcie czeskiego pomocnika.
Do tej grupy dołącza teraz jeden z najbardziej produktywnych zawodników Lechii z ostatnich sezonów. Łącznie podczas pobytu w ekipie z Pomorza wystąpił w 92 meczach, zdobywając 15 bramek i notując 33 asysty. Był gwiazdą Lechii, na której często opierała się gra w ataku.
Teraz 23-letni Kolumbijczyk rozpoczyna nowy etap kariery w Ekstraklasie. Korona liczy, że jego liczby z poprzednich sezonów przełożą się na jakość ofensywną zespołu Jacka Zielińskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix