Wychowanek Lecha wrócił do Polski! Zagra w Ekstraklasie

Mikołaj Duda

09 września 2026, 22:21 • 3 min czytania 10

Reklama
Wychowanek Lecha wrócił do Polski! Zagra w Ekstraklasie

W ostatnich godzinach letniego okienka transferowego w Ekstraklasie na najbardziej aktywny klub wyrosła Pogoń Szczecin. Pozyskała Jordiego Sancheza, Alessandro Riccio, jednak na tym się nie skończyło. Przy Twardowskiego zadbali także o rywalizację w bramce. Po wielu latach do Polski wrócił wychowanek Lecha. Ostatnio występował na Słowacji.

Reklama

Pogoń oficjalnie poinformowała o kolejnym dokonanym transferze. Po stoperze Alessandro Riccio przyszła pora na bramkarza, który będzie o miejsce w składzie rywalizował z Valentinem Cojocaru. Nowym zawodnikiem Portowców został Kevin Dąbrowski, wracający do Polski po blisko dekadzie spędzonej przede wszystkim w Szkocji, a ostatnio także na Słowacji. Z klubem podpisał kontrakt do końca czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

Wyjechałem stąd w dość młodym wieku, ponad dekadę temu, kiedy te stadiony nie były jeszcze ukończone ani wybudowane. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony i dumny. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, że mogę wrócić do naszej ojczyzny i zobaczyć, jak każdy klub Ekstraklasy naprawdę świetnie i profesjonalnie się rozwinął. Według mnie jest to jeden z największych klubów w Polsce – z tradycją i kibicami. Na każdym meczu mamy pełny stadion. To samo pokazuje, jaka jest tutaj historia. Pięknie byłoby również, gdyby mogli doświadczyć tych wizyt w Europie. To byłaby już w ogóle wisienka na torcie i coś naprawdę pięknego – powiedział Dąbrowski w rozmowie z klubowymi mediami.

Reklama

Wychowanek Lecha po blisko dekadzie wraca do Polski! Wzmocni rywalizację w Szczecinie

Odkąd w 2017 roku Kevin Dąbrowski pożegnał się z akademią Lecha Poznań, to wiele lat spędził na szkockich. Przez ten czas zdążył zaliczyć kilka klubów na różnych szczeblach rozgrywkowych. W każdym razie jesienią minionego roku w końcu opuścił Wyspy Brytyjskie i trafił na Słowację.

28-latek związał się kontraktem z Koszycami, gdzie szybko wywalczył miejsce w składzie i miał spory wpływ na wywalczenie utrzymania. W nowych rozgrywkach również był pierwszym wyborem, jednak po puszczeniu siedmiu goli w dwóch meczach stracił swoje miejsce i już go nie odzyskał. Łącznie przez niecały rok zagrał w 15 meczach i cztery razy zaliczył cztery konto.

Teraz trafia do Szczecina, gdzie raczej ciężko mu będzie od razu zyskać zaufanie Oscara Garcii. Od kilku sezonów niekwestionowanym numerem jeden jest Valentin Cojocaru, a Polak będzie musiał zaczekać aż nadarzy się okazja, by zastąpić Rumuna. Wcześniej sprowadzony został jeszcze Grek Nikolaos Botis, jednak on obecnie zmaga się z problemami zdrowotnymi.

Z kolei Axel Holewiński odszedł do Lechii Gdańsk, więc ostatnio rolę rezerwowego pełnił zaledwie 16-letni Antoni Fojut.

Reklama

Fot. Newspix

10 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Wisła Kraków doceniona przez Siemieńca. „Zespół na wskroś ofensywny”

Mikołaj Duda
2
Wisła Kraków doceniona przez Siemieńca. „Zespół na wskroś ofensywny”