Nie żyje Kevin Keegan. Legenda miała 75 lat

Marcin Ziółkowski

20 lipca 2026, 19:17 • 3 min czytania 10

Reklama
Nie żyje Kevin Keegan. Legenda miała 75 lat

Piłkarska Anglia pogrążyła się w żałobie. W wieku 75 lat zmarł Kevin Keegan. Dwukrotnie wybrany najlepszym piłkarzem Europy zawodnik, w historii angielskiej piłki śmiało może być określany mianem jednego z największych. Odszedł po walce z chorobą nowotworową.

Reklama

Keegan to jedna z największych legend angielskiej piłki

W angielskim futbolu odnosił sukcesy zarówno jako piłkarz, jak i trener. W Liverpoolu wygrał trzy europejskie trofea. „King Kev” był gwiazdą nie tylko w Anglii, ale i w Niemczech. W 1980 dotarł do finału Pucharu Europy z Hamburgerem SV i wygrał oprócz tego mistrzostwo kraju.

Dwukrotnie wygrał plebiscyt France Football – w latach 1978 i 1979. Z graniem skończył mając 34 lata.

Reklama

Gdy w 1977 roku, hiszpański magazyn Don Balon sugerował Realowi Madryt, że warto kupić Keegana, pisał następująco.

– To urodzony napastnik, który – warto podkreślić – dobrze zagra na każdej pozycji w ataku. Jego nazwisko kojarzy się głównie z prawym skrzydłem, a do tego fantastycznie operuje obydwiema nogami (…) Jest niski, ale kapitalnie wykańcza sytuacje głową. Możliwe, że to kwestia bardzo silnej szyi, ale jest zaskakująco dobry w pojedynkach powietrznych (…)

– Choć nie jest jeszcze wizjonerem gry, jego przeogromnym zasobem jest ponadprzeciętna umiejętność wykańczania akcji. Jest jak strzała, która potrafi złamać obrońców nie tylko szybkością, ale i kontrolą piłki.

Reklama

W roli szkoleniowca wygrał choćby drugą ligę z Newcastle w 1993 roku. Zespół ten rozkochał kibiców na Wyspach Brytyjskich. Ofensywnie grające Sroki w 1996 roku walczyły o mistrzostwo Anglii i ostatecznie była to misja zakończona niepowodzeniem. Przewaga w pewnym momencie wynosiła 12 oczek. Przed jednym z ostatnich meczów, Keegan zasłynął głośną telewizyjną wypowiedzią.

– Długo się nie odzywałem, ale muszę to w końcu powiedzieć. Ferguson mocno stracił w moich oczach (…). Jego słowa były nie na miejscu. [SAF sugerował, że jeden z rywali postawił się tylko jednemu z pretendentów do mistrzostwa – przyp. red].

Reklama

– Futbol w tym kraju jest uczciwy. Powiedzcie mu, że walka o tytuł jeszcze się nie zakończyła. Walka trwa, Manchester United jeszcze nie jest mistrzem Anglii. Jeśli ich pokonamy, będę wniebowzięty. Po prostu wniebowzięty!

Pięc razy wybrano go trenerem miesiąca w Premier League. Był też selekcjonerem angielskiej kadry – poprowadził ją na nieudanym Euro 2000, gdzie Synowie Albionu nie wyszli z grupy. W styczniu Keegan informował o tym, że cierpi na chorobę nowotworową.

Na krótko przed mundialem w Ameryce Północnej, gwiazda wyspiarskiego futbolu przekazała, że rak jest w czwartym stadium. Minęło półtora miesiąca od tego momentu i ziemski etap życia Kevina Keegana zakończył się na 75 latach. Był jedną z najważniejszych postaci w piłce nożnej na Wyspach Brytyjskich.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
10 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Mundial 2026

Prezydent UEFA zbojkotował finał mundialu. Coraz gorsze stosunki z FIFA

Braian Wilma
3
Prezydent UEFA zbojkotował finał mundialu. Coraz gorsze stosunki z FIFA