TOP 10 mundialu. Te momenty zostaną z nami na dłużej!

Marcin Długosz

19 lipca 2026, 15:18 • 8 min czytania 39

Reklama
TOP 10 mundialu. Te momenty zostaną z nami na dłużej!

Mundial, mundial i po mundialu. Przez ponad pięć ostatnich tygodni emocjonowaliśmy się turniejem w Ameryce Północnej. Tuż przed finałem wskazujemy kilka momentów, które na pewno zostaną z nami na dłużej.

Reklama

USTAWKA (?) AUSTRII Z ALGIERIĄ

Miał być remis i był, chociaż w sposób wyjątkowo zagmatwany. Przez to, że w tej edycji mistrzostw świata wzięło udział aż 48 drużyn, FIFA wprowadziła zasadę awansu ośmiu z dwunastu najlepszych ekip, które finiszowały grupę na trzecim miejscu. A im więcej takich skomplikowanych reguł, tym szersze pole do ewentualnego kręcenia.

I przekonaliśmy się o tym w meczu wieńczącym fazę grupową. Austria zagrała z Algierią – remis dawał jej awans kosztem Iranu, który czekał na rozstrzygnięcia po finiszu w swojej grupie na trzeciej pozycji. Algierczykom z kolei kompletnie nie opłacało się wygrywać, bo w takim przypadku trafiliby w 1/16 finału nie na Szwajcarię, a na Hiszpanię.

Do doliczonego czasu gry utrzymywał się zatem remis 2:2, a ostatnie minuty pokazywały, że żadna z drużyn nie kwapi się, by to zmienić. „Umówiony” wynik zbliżał się nieuchronnie, aż wyskoczył Riyad Mahrez i w 93. minucie trafił dla Algierii. Jeden z jego kolegów gratulując mu gola chyba przekazał, że nie ma się z czego cieszyć, bo to… komplikuje los na mundialu drużynie z Afryki.

Reklama

Minęło raptem kilka chwil, Austriacy wyrównali i remisem 3:3 wspólnie z Algierczykami wyrzucili z mistrzostw Iran. Jak było naprawdę i jakie intencje miały obie drużyny? Tego dowiemy się pewnie najwcześniej za kilkadziesiąt lat, aż jeden z zawodników-emerytów biorących udział w tym widowisku udzieli jakiegoś szczerego wywiadu.

KLĘSKA URUGWAJU I POGUBIONY BIELSA

Reklama

Nikt nie oczekiwał od Urugwajczyków mistrzostwa świata, ale wyjście z grupy z Arabią Saudyjską, Republiką Zielonego Przylądka i Hiszpanią… No – szanujmy się. Tymczasem dwukrotni mistrzowie świata nie tylko odpadli już po fazie grupowej z zaledwie dwoma punktami na koncie, ale i zrobili to w iście żenującym stylu.

W każdym meczu błąd popełnił zasłużony bramkarz Fernando Muslera, w spotkaniu z Hiszpanami prosząc o zmianę w przerwie. Trener Marcelo Bielsa robił show wokół siebie na sesjach zdjęciowych patrząc w ziemię przeciw komercjalizacji piłki nożnej, ale taki cwany nie był, kiedy trzeba było dobrać porządną taktykę i dogadać się ze swoimi piłkarzami.

Fatalna postawa sportowa, okropna atmosfera wewnątrz drużyny i miano jednego z największych rozczarowań tych mistrzostw – ten turniej będzie się kojarzył także z urugwajską klęską.

Reklama

– Wyjeżdżam smutny, bo zostawiliście mnie samego – miał powiedzieć piłkarzom Bielsa. Słowa te wywołały podobno oburzenie wśród najbardziej doświadczonych zawodników.

WIOSŁOWANIE NORWEGÓW

Na zupełnie innym biegunie ustawili się Norwegowie, którzy zagrali na swoich pierwszych mistrzostwach świata w XXI wieku i od razu wrócili z miejscem w najlepszej ósemce. Oczekiwania względem Erlinga Haalanda i spółki były wysokie, a odpadnięcie dopiero z Anglią w 1/4 i to po dogrywce powoduje, że Wikingowie stanęli na wysokości zadania, wcześniej eliminując między innymi Brazylię.

Reklama

Tak jak RPA 2010 pamiętamy z powodu wszechobecnych wuwuzeli, z Euro 2016 wspominamy słynne „HU!” Islandczyków, tak teraz na pewno zostanie z nami wiosłowanie Norwegów. Kibice i piłkarze z tego kraju bawili się w sposób tak unikalny, że nic, tylko pogratulować sukcesów i atmosferki. Raz w bęben walił Odegaard, innym razem Haaland.

VOZINHA I REPUBLIKA ZIELONEGO PRZYLĄDKA

Reklama

Gdy mundial się zaczynał, miał 40 tysięcy obserwujących na Instagramie i był bez klubu po tym, jak wygasł jego kontrakt z drugoligowym klubem z Portugalii. Gdy mundial się kończy, śledzi go niemal 30 milionów osób, a lada chwila na zakończenie kariery podpisze gdzieś jeszcze zapewne całkiem bogaty kontrakt. Vozinha to symbol tego mundialu.

Ośmioma skutecznymi interwencjami w zremisowanym 0:0 meczu z Hiszpanią – ale i postawą w kolejnych spotkaniach – jest jedną z pierwszych osób, z którymi kojarzą się MŚ 2026 i będą kojarzyć po wielu, wielu latach. Zostanie w pamięci ludzi kimś takim, jak Siphiwe Tshabalala. Ale i Republika Zielonego Przylądka jako cała drużyna zasługuje na uznanie. W końcu w 90 minut nie dała się pokonać obu finalistom – ani Hiszpanom, ani Argentyńczykom.

Chapeau bas za ten turniej, panowie. To był kawał roboty ku chwale maleńkiego kraju. I jeszcze jak nam się przypomni ta ostatnia sytuacja na 3:3 z Argentyną…

Vozinha

Reklama

DESCHAMPS ZAKOŃCZYŁ SWOJĄ ERĘ BOLEŚNIE, ALE EFEKTOWNIE

Po czternastu latach swoją pracę na stanowisku selekcjonera reprezentacji Francji zakończył Dider Deschamps. Poprowadził kadrę w 187 meczach, a pod jego wodzą drużyna sięgnęła po dwa trofea – mistrzostwo świata 2018 i Ligę Narodów 2021. Została też wicemistrzem świata i wicemistrzem Europy.

Czy dało się zrobić więcej? To zapewne będzie przedmiotem jeszcze wielu debat. Rozczarowaniem na pewno pozostaje brak triumfu w mistrzostwach Europy. Na tym mundialu też liczono na więcej, zwłaszcza, że Trójkolorowi szli jak burza, ale w półfinale lepsza okazała się Hiszpania. I to w deklasującym taktycznie stylu.

Swoją erę na francuskiej ławce Deschamps zakończył meczem absurdalnym, który będzie wspominany po latach jako przykład totalnie odjechanego scenariusza. Porażka 4:6 z Anglią w spotkaniu o brązowy medal nawet jako suche zdanie brzmi przedziwnie.

Reklama

LAST DANCE WIELKICH

Na tych mistrzostwach świata wystąpiło trzech wielkich piłkarzy z pola już po ukończeniu czterdziestego roku życia – Edin Dżeko, Luka Modrić i Cristiano Ronaldo. I choć ten pierwszy może się uśmiechnąć, bo sam awans był już sporym sukcesem, a dodatkowo Bośnia i Hercegowina wyszła z grupy, o tyle dwaj pozostali wrócili do domu z nosem na kwintę.

Reklama

Po mundialowym srebrze i brązie, tym razem Chorwacja odpadła już w 1/16 finału właśnie z Portugalią, którą to z kolei w kolejnej fazie wyrzuciła Hiszpania. Ani dla Modricia, ani dla Ronaldo nie był to udany turniej pod względem indywidualnym, choć nieporównywalnie więcej krytyki zebrał oczywiście Portugalczyk. Był w stanie dobrać się do skóry tylko Uzbekistanowi. Chorwacki pomocnik jednak też najlepiej się nie spisał – sprokurował chociażby karnego z Anglikami.

Wraz z pożegnaniem się tych piłkarzy z MŚ, w piłce zakończyła się pewna epoka. A gdy dodamy do tego Lionela Messiego, do którego jeszcze przejdziemy, wyrwa staje się jeszcze potężniejsza.

PROBLEMY Z WIZAMI. IRAN TRAKTOWANY INACZEJ

Reklama

Somalijski sędzia Omar Artan nie poprowadził na tym mundialu ani jednego meczu, mimo że został na niego powołany. Elye Wahi z Wybrzeża Kości Słoniowej czy Thomas Partey z Ghany nie otrzymali pozwolenia na wjazd (Partey do Kanady), choć akurat oni z powodów społecznie oburzających, więc tutaj sprawę można zrozumieć. Początkowo Stany Zjednoczone nie chciały zgodzić się na przyjazd Breela Embolo ze Szwajcarii, ale sprawę udało się wyjaśnić.

Najgorzej potraktowano natomiast reprezentację Iranu, która przeniosła swoją bazę do Meksyku, a do USA dolatywała tylko na mecze. I to dosłownie tylko na mecze – nie dostała pozwolenia nawet, żeby spędzić w Stanach noc po zakończonym spotkaniu.

Jeżeli po latach będziemy wspominać północnoamerykański mundial, to także z tego względu, że kwestia wjazdu do krajów-gospodarzy była bardzo rygorystyczna nawet dla członków poszczególnych drużyn. Irańczycy chcieli na przykład odbyć sesję regeneracyjną, ale kazano im spadać. The Athletic informował, że już trzy godziny po meczu zespół był w drodze powrotnej do Tijuany.

– Powiedzieli, że musimy natychmiast wyjechać. Jesteśmy tym naprawdę zaniepokojeni. Szczerze to nie wiemy, dlaczego nas odsyłają. To wydaje się bardzo dziwne. Wygląda na to, że inni planują za nas. Nasza drużyna jest najbardziej uciśnioną drużyną na tym mundialu. Nie ma tu szefa naszej federacji, nie ma naszych mediów, nie ma wielu członków zespołu. Z technicznego punktu widzenia powinniśmy zostać na wieczór. Sytuacja staje się coraz trudniejsza, pojawiają się kolejne przeszkody, ale robimy, co w naszej mocy – przyznawał Amir Ghalenoei, selekcjoner kadry.

Reklama

SĘDZIOWANIE

Narzekanie na sędziów to w sumie standard w świecie piłki nożnej – dotyczy to każdego kraju, wszystkich lig i poziomów. Na tym turnieju mieliśmy jednak kilka tak wątpliwych występów panów z gwizdkami, że nie można wobec tego przejść obojętnie.

Sędziowanie Ilgiza Tantaszewa w meczu Francji z Paragwajem, chaotyczne prowadzenia półfinału Francja – Hiszpania przez Ivana Bartona czy uznanie gola dla Niemiec w starciu z Ekwadorem to tylko wierzchołek góry lodowej. Mniejszych i większych kontrowersji sędziowskich było na tym mundialu aż nadto.

A nawet samo nominowanie Slavko Vincicia do poprowadzenia finału wydaje się co najmniej dyskusyjne. Nie był to udany turniej dla sędziów.

Reklama

FORMA LEO MESSIEGO

Po finale w 2014 roku miał utracić życiową szanse. Po nieudanym turnieju w 2018 – właściwie pożegnać z marzeniami. Po triumfie w 2022 – odejść w glorii chwały. Tymczasem jest 2026, a Leo Messi oczarowuje nas jak za swoich najlepszych lat w Barcelonie. A zaraz stuknie mu czterdziestka.

Gole, asysty, wszystkiego na pęczki – nie było w drodze do finału meczu, w którym Argentyńczyk nie dałby czegoś ekstra swojej reprezentacji. Osiem goli i cztery asysty przed spotkaniem decydującym o obronie mistrzostwa świata to dorobek, przed którym trzeba się głęboko pokłonić.

Wzbijając się ponad wszelkie podziały i rywalizacje, patrząc z boku i zupełnie obiektywnie – cudownie było widzieć Leo raz jeszcze w takim gazie. Jeszcze ten jeden, zapewne ostatni raz na tak wielkiej scenie.

Reklama

Leo Messi we łzach

SKANDAL Z ZAWIESZENIEM CZERWONEJ KARTKI DLA BALOGUNA

W głowie się nie mieści, jak FIFA i Gianni Infantino mogli dopuścić do występu Folarina Baloguna w meczu USA – Belgia po tym, jak w spotkaniu z Bośnia i Hercegowiną amerykański napastnik ujrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. Czegoś tak bezczelnego w ostatnich latach w piłce nożnej chyba po prostu nie było.

I jeszcze Donald Trump tłumaczący, że wykonał telefon do Infantino. Skandal w biały dzień. Zapewne rozejdzie się nieco po kościach z tego względu, że Stany dostały wciry od Belgów i przegrały 1:4, a Balogun niczego konkretne nie osiągnął, ale i tak…

Reklama

Bez cienia wątpliwości ten mundial zostanie zapamiętany również z uwagi na skrajnie obrzydliwą decyzję promującą gospodarzy.

Fot. Newspix

Reklama
39 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Trump miał swoją chwilę chwały. Tego już nikt mu nie zabierze! [WIDEO]

Mikołaj Duda
17
Trump miał swoją chwilę chwały. Tego już nikt mu nie zabierze! [WIDEO]

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Trump miał swoją chwilę chwały. Tego już nikt mu nie zabierze! [WIDEO]

Mikołaj Duda
17
Trump miał swoją chwilę chwały. Tego już nikt mu nie zabierze! [WIDEO]